Czy PiS będzie stawiać krzyże w Brukseli ?

PiS-owski rak trawiący Polskę rozlewa się na Europę. Belgia to cywilizowany kraj, który nie jest specjalnie religijny. Nie wyobrażam sobie miny mieszkańców Brukseli, gdy ci zobaczą tą polityczną dzicz PiS-owską z krzyżami, flagami, kukłami Putina i Tuska, wymachujących różańcami radio maryjnych, oraz z transparentami „Jaroslaw Polske zbaw” i „Tusk morderca”, czy „Smoleńsk pomścimy”. To będzie dla Belgów swoisty szok kulturowy, bo będą przekonani, że na Brukselę napadło jakieś plemię barbarzyńców. Ciekawe, czy pośród mieszańców Brukseli, także będą zbierane podpisy pod petycją ws.obrony TV Trwam?


Takie zachowanie PiS, jedynie można określić słowami Alberta Einsteina -” Istnieją dwie rzeczy nieskończone- wszechświat i ludzka głupota, nie jestem pewien co do tej pierwszej”. Jedna sprawa mnie nurtuje, słowa Jaworskiego z PiS – ” Zarezerwowane są już autobusy, a środowiska katolickie myślą o zarezerwowaniu pociągów” – Kto sfinansuje ten wyjazd , czyżby z pieniędzy podatnika, które idą na finansowanie z budżetu PiS ? Parafrazując słowa Fotygi, jedno jest pewne – ” Obrona TV Trwam, odbędzie się nawet kosztem reputacji Polski”. To PiS pieniactwo, zapowiedziane w Brukseli jest kontynuacją krucjaty Rydzyka z Brukseli, gdzie ten w haniebny sposób szkalował Polskę, po fakcie odcięcia jego (cenzura) do dotacji z budżetu.

Trzeba byc wyjątkowym (cenzura), aby szkodzic wizerunkowi kraju w takim momencie jak Euro!!!. PiS: Będziemy manifestować w czasie Euro. Ja tylko mam nadzieję, że policja stanie na wysokości zadania i nie pozwoli rozwalić sportowej imprezy. W takim przypadku jestem zwolennikiem radykalnych metod prewencji, stosować bardziej radykalne środki niż używane do zwalczania  burd stadionowych bandytów nazwanych przez Kaczyńskiego – „Dorodną polską młodzieżą”.

Chyba nikt nie zauważył, że Ziobro już praktycznie rozpoczął kampanię prezydencką. Bo czym innym jest skierowana petycja SP Ziobry do prezydenta Komorowskiego ws.TV Trwam , w którym jest proszony o zajęcie stanowiska wobec nieprzyznania  koncesji. Tu wychodzi cały cynizm Ziobry, bo doskonale wie, że prezydent RP wg. zapisów Konstytucji zobligowany jest do apolityczności !!! Ziobro swoją pieniacką petycją, chce pokazać, że obecny prezydent RP jest „antykatolicki” i nie staje w obronie „dyskryminacji katolików”. Próba wciągnięcia prezydenta RP do walki o względy Rydzyka pomiędzy PiS a SP Ziobry, jest zwykłym chamstwem. Jakim to trzeba być politycznie obmierzłym robakiem jak Ziobro, przy którym karaluch ma więcej godności o niego.

Gowin, agent Watykanu czyli katolicka ciota…

… jak powiedział J.Palikot. Trzeba to powiedzieć jasno, p.Gowin rozwala PO. Lawinowy spadek poparcia premiera Tuska jest spowodowany między innymi zwiększonym wpływem katolickich konserwatystów pokroju Gowina. Nie wiadomo, czy p.Gowin jest rzecznikiem Kościoła, czy ministrem sprawiedliwości. Osoby głosujące na PO, zawiodły się srodze, bo obietnica złożona przez premiera Tuska- „Nie będziemy klęczeć przed biskupami”, okazała się pustą obietnicą . Nie mogę pojąć biernej postawy p.Tuska wobec p.Gowina, któremu jest bliżej do katolickich nacjonalistów z PiS, niż do liberała, który szanuje światopogląd odbiegający od „katolickiego punktu widzenia”


Zwiększające się wpływy katolickich konserwatystów w PO, będą takim samym politycznym balastem jakim jest J.Kaczyński dla PiS, skrajność zawsze ciągnie w kierunku zaścianka, dla którego ” Tylko pod znakiem krzyża …” jest wyznacznikiem polskości. Premier Tusk najwidoczniej zapomniał o straszeniu ekskomuniką posłów przez Kościół , którzy mieli odmienne zdanie niż Kościół ws. in vitro. Muszę to przyznać z przykrością, ale Polska powoli staje się krajem wyznaniowym, gdzie kler poprzez swoich przedstawicieli zaczyna stanowić prawo. Niestety retoryka p.Gowina wpisuje się w nurt o „dyskryminacji katolików” , bo jak inaczej można zrozumieć słowa p.Gowina – „Jeżeli lewa część Platformy otwiera spory światopoglądowe, to – proszę wybaczyć – ale my też mamy prawo do artykułowania swoich przekonań”

p.Gowin, kto to są ci MY !!! Czyli p.Gowin jak J.Kaczyński DZIELI na MY i ONI. Takie podejście p.Gowina doprowadzi do rozpadu PO. Kpiny p.Gowina, to już szczyt wszystkiego – ” dopóki w PO nie ma dyktatu na sprawy światopoglądowe, dopóty nic jedności w partii nie zagraża”. p.Gowin a pana dyktat – „katolicki punkt widzenia” jak można nazwać inaczej niż ukłonem wobec Kościoła ? Szokującym jest wywiad byłego posła PiS , a obecnie posła PO , p.Jacka Żalka dla „Gazety Polskiej Codziennie” wg. którego w PO jest „marazm” światopoglądowy” , ale samemu reprezentując zdanie Kościoła i będąc mu wiernym. „Pomysłem” posła Żalka był pomysł ustawy o klauzuli sumienia dla aptekarzy. Dzięki niej farmaceuci mogliby odmówić sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Taki „pomysł” tylko zrodził się w głowie, gdzie zamiast mózgu ma się różaniec.

Cynizm p.Gowina wręcz mnie szokuje – „Jestem ministrem sprawiedliwości, ślubowałem wierność konstytucji” a co mówi Art. 25. 1 punkt 2 Konstytucji RP- Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. p.Gowin jakiej Konstytucji przysięgał pan WIERNOŚĆ !!! chyba tej Watykańskiej !!!

J.Kaczyński, „worek kartofli”, który chce się dorwać do władzy.

Prof. Staniszkis wzorem „worka kartofli” jak nazwała czas jakiś temu J.Kaczyńskiego, niestety także pożegnała się z resztkami rzeczywistości i obawiam się, że bezpowrotnie. Zaklinanie rzeczywistości przez prof.Staniszkis, jest dla mnie zdumiewające i wypowiedź na temat J.Kaczyńskiego w stylu  ”skupia się na problemach Polski”, niestety potwierdza fakt zatracenia dystansu oraz rozmijania się z  faktami. Przecież dla J.Kaczyńskiego Polska w obecnym kształcie jest kondominium z wybranym przez nieporozumienie prezydentem oraz premierem „zdrajcą, kolaborantem Moskwy”.

Jedyne na czym się skupia J.Kaczyński, jest dorwanie się do władzy, wygranie wyścigu z Ziobrą o względy Rydzyka oraz na nieustannym szukaniu „winnego”, bo ktoś musi być winny ich „politycznej niedoli”. Szukanie „winnego” na siłę ma tylko jeden cel, aby sam J.Kaczyński i jego poplecznicy, nie ponosili odpowiedzialności za swoje błędy. Problemy Polski załatwia się na sali sejmowej, a nie na ulicy jak to robi J.Kaczyński. Co mają wspólnego z problemami Polski, nie mające żadnego racjonalnego uzasadnienia, organizowane przez Kaczyńskiego uliczne burdy zwane „marszami w obronie…”, gdzie fakt wykorzystania ulicy dla zdobycia władzy przez Kaczyńskiego, nie podlega żadnej dyskusji.

Przedstawianie J.Kaczyńskiego w roli „obrońcy uciśnionego ludu”, który wg. prof. Staniszkis jest „zatroskany realnymi problemami naszego kraju” jest cyniczną próbą wyidealizowania obrazu tego, dla którego dorwanie się do władzy  nie stanowi nic bardziej istotnego. Dość zabawnie prof. Staniszkis określiła agresję, nienawiść, jad , chamskie i wulgarne epitety pod adresem demokratycznie wybranego prezydenta i premiera, uczestniczących w marszach tzw. „Prawdziwych Polaków”, którym jest bliżej do brunatnej ideologii, a zostało to określone – ” Te marsze to są emocje”. Jeżeli „emocjami” jest nazwane negowanie porządku demokratycznego, demokratycznych wladz, prezydenta, premiera, to muszę „pogratulować” prof. Staniszkis takiego toku rozumowania.

Najlepsze zostawiłem na koniec, słowa prof. Staniszkis – ” instynkt polityka mówi mu, że Polska jest w poważnej sytuacji”. Co niesamowitego, J.Kaczyński jako „Stańczyk – zatroskany o losy Polski „, który wciska populistyczny kit ” Gdy PiS dojdzie do władzy, to zrobi to …”. Jedyne co można powiedzieć to faktycznie Polska jest w poważnej sytuacji, bo zagrożenie chorą żądzą władzy przez politycznie nieobliczalnego J.Kaczyńskiego, może doprowadzić do tragedii, której wszyscy możemy być ofiarami.

Polityczny fanatyzm Brudzińskiego, większy od fanatyzmu brunatnego.

Słowa Brudzińskiego o reputacji, którego nawet nie warto wspominać, znany z chamskiej i prymitywnej retoryki, jednoznacznie określił i nie pozostawił żadnych złudzeń – „Jedynym liderem na prawicy jest Jarosław Kaczyński”. Nikt  nie ma prawa podważać tego dogmatu, bo, każdy kontrkandydat na to stanowisko jest traktowany momentalnie jak wróg. Siłowe kreowanie Kaczyńskiego na wodza , jest podyktowane paniczną bojaźnią przed Ziobrą, którego notowania ostatnio wzrosły, a taki stan rzeczy jest dla Kaczyńskiego zagrożeniem.

Bezwzględna lojalność granicząca z kultem wiernopoddaństwa wobec Kaczyńskiego, jest jedyną akceptowaną formą bycia w PiS. Brudziński poszedł jeszcze dalej, jego postawę jedynie można określić jako fanatyzm wobec wodza. Znane są z historii takie zachowania, brunatna ideologia pokazała to jednoznacznie i jak to się kończy. Brudziński nie ma innego wyjścia jak postawa fanatyka, bo w innych partiach żądają paragonu, czy noszone adidasy kupiono za własne pieniądze. Zresztą, która partia przyjęłaby taką politycznie marną personę jak Brudziński w poczet swoich członków i Brudziński ma tego świadomość. Fanatyczne oddanie kultowi wodza, to warunek politycznego bytu Brudzińskiego.

Brudziński jednak potwierdza postawę PiS-owca, „pokrzywdzone niewiniątko”, cytuję „Redaktor Tomasz Lis powinien się zdecydować czy jest dziennikarzem czy stroną sporu politycznego”. Ciekawe, że Brudziński NIE krytykuje Sakiewicza z „Gazety Polskiej” czy E.Stankiewicz – Solidarni 2010, no tak ich „bezstronność” nie podlega dyskusji wg.Brudzińskiego, a „Nasz Dziennik” jest całkowicie „apolityczny”, taka jest „logika” Brudzińskiego, a okładka z Macierewiczem w turbanie, jest odzwierciedleniem PRAWDY o PiS-owskim amoku.

Brudziński, czy ty sobie kpisz !!!, cytuję – „ W Rosji są siły, którym mogło zależeć na tym, żeby Lech Kaczyński zniknął ze sceny politycznej” A jakie to są te niby siły ? Lech Kaczyński, swoją obecnością w Gruzji, poparł atak na Osetię i to było to „zagrożenie” dla włodarzy Kremla ? Tylko Brudziński „zapomniał” jak w Lahti, Jarosław i Lech wręcz zabiegali o spotkanie z Putinem.To jest hit – „PiS jest szlachetniejszą i trwalszą marką, niż The Rolling Stones.”. Brudziński jedyna „marka” z jaką się kojarzy PiS to – „Dziękujemy ojcu dyrektorowi”

Wściekły ” Amok” PiS politycznego talibanu.

Przedstawienie postaci Macierewicza jako politycznego taliba, jest włożeniem kija w polityczne mrowisko PiS ideologicznego szaleństwa i nienawiści, którego polityczna wścieklizna nie jest wyimaginowanym, lecz stała się realnym zagrożeniem dla Polski. Obecna sytuacja jednoznacznie pokazuje, że Polska i Polacy stali się zakładnikami politycznej wojny PiS z legalnie wybranymi władzami. Jednym z aspektów politycznej wojny PiS, stało się podkopywanie fundamentów demokracji przez Kaczyńskiego, który podważa niepodległość i suwerenność Polski – ” Walczymy o to, żeby Polska stała się w końcu państwem wolnych Polaków „. Słowa Kaczyńskiego nie są niczym innym jak tylko „namawianiem Polaków na wojnę” z obecnym rządem.

Postawa i wypowiedź Błaszczaka z PiS, potwierdza pewien obowiązujący schemat w PiS, PiS-owiec może uczynić każdemu najgorsze świństwo i podłość, ale czyniąc dokładnie to samo PiS-owcowi, ten udaje pokrzywdzone niewiniątko.Zarzucanie przez Błaszczaka komukolwiek posługiwaniem się językiem nienawiści, jest po prostu czystą kpiną i farsą. Dlaczego Błaszczak nie reagował na szkalowanie Polski przez Rydzyka w Brukseli w imię swoich prywatnych interesów, brak reakcji na epitety ” Tusk morderca” czy „Komorowski to zdrajca”, oraz na bezpodstawne oskarżenie, że premier i prezydent aktywnie uczestniczyli w „spisku” mającym na celu doprowadzenie do śmierci prezydenta.

Jednak skrajnym cynizmem, są słowa Błaszaka – ” redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis naruszył w ten sposób dobra osobiste Macierewicza.” To może Błaszak jeszcze skierujesz wiosek do REM ws. Ewy Stankiewicz – ” Jestem przekonana, że przechodzi pan do historii w czołówce polskich zdrajców narodowych.” , czy to nie jest naruszenie dóbr osobistych premiera Tuska, a wypowiedź Girzyńskiego z PiS – ” Tusk jest zdrajcą i kolaborantem Moskwy”. Czy chociażby podczas demonstracji, przechodzący pod kancelarią premiera krzyczeli – ” Tu mieszka zdrajca”. Dlaczego w takich przypadkach nie ma reakcji Błaszczaka? Jak pisałem, PiS-owiec może uczynić każdemu najgorsze świństwo i podłość…

Polityczna postawa Błaszczaka potwierdza pewne powiedzenie – ” Źdźbło w czyimś oku widzi, a belki u siebie już nie”. Błaszczak nie reaguje na kłamstwa, mowę nienawiści Kaczyńskiego czy Macierewicza, wręcz aprobuje agresję, nienawiść zwolenników PiS pod adresem premiera i prezydenta.Błaszczak, ty śmiesz mówić o szczuciu Polaków na siebie, to są jakieś kpiny !!! Co miały znaczyć słowa Macierewicza o jakieś wypowiedzianej wojnie przez Rosję, jednak ma rację poseł PO, Halicki – „Jarosław Kaczyński namawia swoich kolegów z klubu parlamentarnego, by tą wojenną retoryką posługiwać się na spotkaniach, by wmawiać Polakom, że jesteśmy w stanie wojny z Rosją”.

Błaszczak, na koniec polecam okładki z „Gazety Polskiej” gdzie jest szkalowany szkalowany prezydent i premier, a zobaczysz co to jest „polityczna wściekliznia”  i „standardy” prawicowego dziennikarstwa.

Premierze Tusk – DOŚĆ TEGO !!!

W każdym praworządnym, normalnym kraju, osoby pokroju Kaczyńskiego czy Rydzyka już dawno miałby postawione zarzuty. Polska jest takim jedynym ewenementem, gdzie sprawujący urząd premiera, toleruje  ataki zatrzeciewionych fanatyków, posługujących się szantażem, kłamstwem, insynuacjami , przecież to jest chore i niezrozumiałe !!!


Do jakiej sytuacji musi dojść , aby premier wybrany w praworządnych wyborach, zastosował literę prawa wobec takiego politycznego pieniactwa , ataku na demokratyczne struktury państwa, dezawuowania demokratycznie wybranego prezydenta !!! Dlaczego premier D.Tusk tak to tłumaczy - DEMOKRACJA KAŻE NAM TOLEROWAĆ MÓWIENIE BZDUR, czy krew na ulicach niewinnych Polaków, w końcu premiera sprowadzi na ziemię, i postanowi to co powinien znacznie wcześniej zrobić, zastosować prawo jak sam obiecał !!!

Premierze Tusk , czy polityczne głaskanie Kaczyńskiego jest wpisane w pana politykę ? Czy Kaczyński, jest potrzebny dla podbicia sondażowych słupków !!! Dlaczego premierze Tusk, grasz, życiem Polaków, którzy mogą stać się niewinnymi ofiarami uległości  pana wobec Kaczyńskiego, p.Tusk miej człeku nad Polakami litość- nie igraj ich życiem !!!

Polityczna PiS eutanazja umysłów ideologią nienawiści.

Od fanatyzmu politycznego jest gorszy tylko fanatyzm religijno-polityczny i wczoraj mieliśmy próbkę tego. To już jest niebezpieczna mieszanka – atak na katolickie media i będziemy walczyć o niepodległą i suwerenną Polskę.Taki polityczny koktajl Mołotowa, może w konsekwencji doprowadzić do politycznego podpalenia Polski, niestety Kaczyński jest w posiadaniu takiego koktajlu. Wszystko na to wskazuje, że Kaczyński traktuje Polskę jak swój polityczny Reichstag, na zgliszczach, którego chce się dorwać do władzy, oczywiście obwiniając za wszystko Tuska. Podobna sytuacja, tylko z udziałem innych osób, była w 1933 r. i wiadomo jak się to skończyło.


Dogasająca pożoga polityczna ukazuję obraz Polski z Kaczyńskim na czele państwa. Jaki wtedy będzie obraz naszego kraju – Polska osamotniona, skłócona wewnętrznie i zewnętrznie, o aspiracjach mocarstwowych bez żadnego zaplecza gospodarczego, politycznego i wojskowego. Brak realnej polityki, wszechobecna głupota i patriotyzm kościelno-zaściankowy z nutą szowinizmu i narodowego socjalizmu. Swoistym „priorytetem” polityki krajowej Kaczyńskiego będzie, czego jestem pewien, ściganie Tuska i Komorowskiego za „zbrodnie smoleńskie”, a polityka zagraniczna Kaczyńskiego, to będzie postawienie Putina przed trybunałem w Strasburgu za „zbrodnię” porównywalną do Katyńskiej kaźni polskich oficerów.

Jednak swoistym „fenomenem” są dla mnie słowa Kaczyńskiego o „dyskryminacji” katolików w Polsce. Jak to jest możliwe, aby 90 % katolików było „dyskryminowane” przez 10 % mniejszość, która nie jest katolikami, to jest jedyny przypadek na świecie, gdy mniejszość, dyskryminuje większość i to znaczną.  Jak to ładnie brzmi – „dyskryminowani” to jest nośnik populizmu Kaczyńskiego, żerowanie na najniższych instynktach. Tylko to jest dla mnie szok- „Telewizja Trwam i Radio Maryja ratunkiem dla Polski”, tylko Kaczyński, co środowisko radio-maryjne co ma wspólnego z Polską ?

O jakiej Polsce Kaczyński mówisz !!! Rydzyk jest tym co ma nadajniki na Uralu, wg. Kaczyńskiego, sam Kaczyński jest tym co nie wiedział, że 13.12.89 r., nie będzie teleranka i teraz ruski agent Rydzyk i nie wiedząca ” ikona walki o niepodległość”, Kaczyński, że jest początek stanu wojennego, mają Polakom mówić co jest dla nich najlepsze ? I jaką mają drogą podążać- to chyba jakaś KPINA.

Rydzyk nie rozumie, że prawo też go obowiązuje.

Rydzyk nadal żyje w oparach absurdu IV RP, gdzie „Dziękujemy ojcu dyrektorowi” gwarantowało Rydzykowi bycie ponad prawem. Niemożność pojmowania obecnej rzeczywistości przez Rydzyka, która jest dla niego szokiem, skutkuje w absurdalnych oskarżeniach o rzekomej dyskryminacji jego mediów. Jaka jest PRAWDA na temat Rydzyka, to jest JEDYNIE walka zadłużonego na 70 mln imperium medialnego Rydzyka o miejsce na multipleksie. O co walczy Rydzyk – „ znalezienie się na multipleksie gwarantowałoby przetrwanie, bowiem zwiększyłby się zasięg telweizji oraz liczba widzów, co przełożyłoby się na zarabianie” – money.pl. ZGADZAM się z tą opinią.


Dla Rydzyka jedyne co jest istotne to – KASA, nic więcej. Rydzykowi wręcz grozi bankructwo, majątek fundacji Lux Veritatis to 90 mln, a długi fundacji wobec zakonu to 70 mln. Telefonia Rydzyka, też ledwie dyszy, szkoła medialna okazuje się niewypałem, maleją wpłaty od „wiernych”, gdyby rządził PiS, to premier Kaczyński bez wahania wysłałby kolejną transzę pieniędzy na „wiercenia geotermalne”, czym uratowałby imperium Rydzyka, które zostało zbudowane na ” Nie dam wam pieniędzy na przeżarcie”.

Wszelkie marsze w obronie „katolickich mediów Rydzyka” są jedynie próbą bezprawnego wymuszenia zmiany decyzji na KRRiTV, która kierując się literą prawa, nie ulega naciskom Rydzyka, dla którego bezprawie to forma „prawa”. Jan Dworak jednoznacznie określił, jak jest przyczyna prawna , nie przyznania mediom Rydzyka miejsca na multipleksie – ” Fundacja Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka nie przedstawiła dokumentów, które świadczyłyby o możliwości sfinansowania nadawania na multipleksie” Więc o co ten cały szum ?

Ironią jest popieranie Rydzyka przez partię, która ma w nazwie ” Prawo i sprawiedliwość”, choć Kaczyński ma świadomość bezprawia Rydzyka, przecież jest prawnikiem słynnym z wygłoszonej tezy ” Prawo musi być przestrzegane”. Dla Kaczyńskiego poparcie Rydzyka jest ważniejsze od godności bycia człowiekiem, polityczna sprzedajność Kaczyńskiego jest wręcz legendarna. Bo co można powiedzieć o Kaczyński, który honor brata sprzedał za poparcie ?

Do Kaczyńskiego pasują słowa L.Dorna- „Łże jak bura suka”

Kaczyński kolejny raz bezczelnie zakłamuje PRAWDĘ, o rzekomej „rozdzielczości wizyt” , która była efektem „wojny” D.Tuska z L.Kaczyńskim. Jakiś rzekomy dokument objawiony przez Kaczyńskiego całemu światu jako dowód „winy Tuska”, jest nic nie wartym świstkiem niczego nie udowadniającym. Kaczyński , ty także nie uciekniesz przed prawdą jaką jest – Lech Kaczyński na siłę się wepchał na uroczystości Katyńskie, co potwierdzają jego własne słowa – „Ja się cieszę, że premier będzie (w Katyniu), ale najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent i ja też tam będę”. Lech Kaczyński NIE dostał oficjalnego zaproszenia ze strony rosyjskiej !!! – takie są fakty.

Dla J.Kaczyńskiego jedyną alternatywą jest uporczywe kłamanie, które ma zakryć prawdę mówiące o kompromitacji L.Kaczyńskiego.Obecność na uroczystościach Katyńskich, była jedynie rozpoczęciem kampanii prezydenckiej jak w 2005r. Nie ma co owijać w bawełnę, L.Kaczyński chciał jedynie politycznie wykorzystać pamięć po zamordowanych oficerach, a nie godnie uczcić i oddać należny hołd zamordowanym oficerom w Katyniu. Dowodem na to jest „obecność” L.Kaczyńskiego w Katyniu, był tylko w 2005r. a do roku 2010 – jakoś L.Kaczyński zapomniał o oficerach w Katyniu. Wytłumaczenie jest tylko jedno pomiędzy 2005 r. a 2010 r- NIE było kampanii, dlatego L.Kaczyński NIE raczył się pofatygować do Katynia.
Kaczyński enty raz pokazał, że nadal żyje w swym małym, poskręcanym, chorym i spaczonym wirtualnym światku własnych fobii, obsesji, psychoz, natręctw, paranoi, projekcji, manii i wiecznej konfabulacji. Kaczyński usilnie tworzy mit brata-męczennika, który nie mógł zginąć przez przypadek, tylko z rąk wrogów, dla których stał się celem zamachu. Nie jest dla Kaczyńskiego do przyjęcia teza o przypadkowości śmierci brata, bo politycznie poszłaby na marne. Siłowa mitologizacja śmierci brata okraszona retoryką – bohaterska, poświęcił życie dla Polski, walczył o niepodległą Polskę itp., są cyniczną próbą wyidealizowania osoby Lecha K., na trumnie którego, brat Jarosław, buduje polityczny kapitał.
Kaczyński, rząd został jedynie poinformowany, że Lech Kaczyński pomimo braku zaproszenia, chce swoją osobą na siłę „uświetnić” uroczystości – takie są fakty Kaczyński, więc przestań bezczelnie KŁAMAĆ !!!