J.Gowin – polityczny wrzód na siedzeniu D.Tuska.

Nominacja J. Gowina, osoby o zaściankowych poglądach, uwstecznionego światopoglądowo, mającego naturę kościelnego inkwizytora wyciągniętego z mroków średniowiecza, choć zarazem mającego mentalność hiszpańskiego konkwistadora, była największym politycznym błędem D.Tuska. J. Gowin woli zawzięcie bronić katolickich wartości, nakazów kościelnych , niż sprawować obowiązki ministra, do czego obliguje J.Gowina konstytucyjność sprawowanego obecnie (?) przez niego urzędu. Jeżeli wytyczne Episkopatu są ważniejsze dla J. Gowina od przestrzegania i stanowienia litery prawa, to taka postawa jednoznacznie dyskredytuje J.Gowina jako konstytucyjnego ministra.

Zdymisjonowanie J. Gowina byłoby jedną z najlepszych decyzji politycznych D.Tuska. Nie trzeba się bać odejścia skrajnie konserwatywnej frakcji Gowina z PO. Wręcz to by politycznie uzdrowiło PO z tego względu, że nie ciążyłby klerykalny balast, który to odstrasza od PO ludzi z otwartymi umysłami, tolerancyjnych, wyrozumiałych dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, które szanują i nie stanowią przedmiotu ataku wobec innych. Tak powiedziawszy, wolałbym zamiast frakcji Gowina w PO, koalicjanta z SLD lub Ruchu Palikota. Czego jestem pewien, dogadaliby się w sprawach istotnych dla Polski.

Jedynie DYMISJA Gowina powstrzyma sondażowy spadek notowań PO. Obecny sondaż  PiS 30%, PO 29 %, jest odzwierciedleniem nastroju Polaków, którzy NIE tolerują klerykalnych mędrców pokroju Gowina. Notowania PO będą spadać do momentu ZDYMISJONOWANIA Gowina. Dymisja Gowina uwiarygodni PO w oczach Polaków, że PO faktycznie NIE jest nie partią klerykalną i nie chodzi na pasku Episkopatu. Choć z dużą dozą sceptycyzmu przyjmuję wyniki sondażowe Homo Homini, zresztą jak i wszystkie sondaże, to ten sondaż powinien być  dla D.Tuska sygnałem ostrzegawczym, Polacy NIE tolerują Gowina i jego skrajnie konserwatywnym poglądów.

Kaczyńskiemu nie ufa 55 % Polaków, więc dziwi mnie ten nagły wzrost notowań PiS, to nie będę wnikał w szczegóły. Jestem wyborcą PO nie ukrywam tego, ale jeżeli D.Tusk nie zdymisjonuje Gowina to w 2015 r. na 100 % NIE zagłosuję na PO, PiS nie wchodzi w grę, przemyślę oddanie głosu na SLD lub Ruch Palikota. Reasumując, Gowin okazał się politycznym Brutusem D.Tuska, który może pogrążyć PO, najwidoczniej D.Tusk ma tego świadomość, że moja opinia nie jest odosobniona. Tak więc albo Gowin, albo elektorat – premierze WYBIERAJ !!!

Zatruty nienawiścią homofobiczną umysł K.Pawłowicz z PiS.

Obecnie krzyczy K. Pawłowicz : ” Mam prawo do korzystania z wolności słowa” !!!. Kobieto (choć w stosunku do K.Pawłowicz, to pojęcie może być nadużyciem) wolność słowa nie oznacza OBRAŻANIE innych chamskimi i wulgarnymi epitetami !!!. Czy WY z PiS żyjecie w przekonaniu, że wam wszystkich można obrażać, szkalować, wdeptać w ziemię, sponiewierać, pozbawić godności ludzkiej !!!. Odnosi się wrażenie, że PiS to rasa panów, nadludzi, którzy mają prawo wszystkich zaszufladkować do kategorii podludzi, nie wartych wg. PiS miana człowieka. Ze swoimi poglądami K. Pawłowicz to raczej pasuje do okresu, gdy dominowała brunatna ideologia.

W kategoriach wyjątkowej bezczelności jedynie można określić słowa K. Pawłowicz : „która jako mężczyzna spłodziła dziecko” pod adresem A.Grodzkiej. Jak można być tak perfidnym, pozbawionym człowieczeństwa (cenzura) wiedząc kim jest A.Grodzka i tak mówić, takie słowa to wyjątkowe skur…ństwo !!!.  Jeżeli na temat dziecka mówi osoba, która sama nie poczęła dziecka ze względu na to,  że taką heterą nawet pies z kulawą nogą by się nie obejrzał,  sama nie posiada dzieci przez swoją samotność, którą zawdzięcza komu ? Skończę ten temat, bo musiałbym PONIŻYĆ retoryką  godną poziomu K. Pawłowicz jeżeli chodzi o pewne określenia.

Obecnie K.Pawłowicz co robi, bije w typowo PiS-owskie dzwony. Na siłę chce zrobić z siebie pokrzywdzone niewiniątko, więc K.Pawłowicz twierdzi, że nękają i grożą jej w internecie, zarazem zapowiadając, że w przypadku kolejnych gróźb, podejmie kroki prawne. Zaznaczam , o ile jakiekolwiek groźby miały miejsce pod adresem K. Pawłowicz ( choć jestem przekonany, że to wymysły i konfabulacje), to jest takie powiedzenie ” Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę „. Nie można bezkarnie kogokolwiek szkalować ze względu kim są, nie licząc się z konsekwencją i  reakcją na własne słowa, zadaje się K. Pawłowicz tego faktu nie przyjmuje do wiadomości ze względu na swoje poczucie bycia nadczłowiekiem z PiS.

Co dał  K. Pawłowicz  pieniacki atak na A.Grodzką : ” Jej notowania w PiS poszybowały” i tylko o to chodziło, o nic więcej. Poprzez sponiewieranie , upokorzenie, zdeptanie i szaklowanie drugiej osoby, starać się o poklask , to trzeba być ludzką (cenzura) pokroju K. Pawłowicz !!!. Choć w PiS prymitywizm, chamstwo, prostactwo K. Pawłowicz wywołało zadowolenie, co dosadnie podkreślił jeden z posłów PiS : ” Ta baba nie da sobie w kaszę dmuchać, takich nam trzeba”. Jaki PiS taka K. Pawłowicz.

K.Pawłowicz, PiS-owski niereformowalny HOMOFOB.

Buta, chamstwo, prymitywizm, arogancja bije ze słów K. Pawłowicz, która nie ma zamiaru przepraszać za swoje ordynarne i znieważające słowa pod adresem A. Grodzkiej. Jednak okazuje się prawdą, że K. Pawłowicz swoją polityczną karierę buduje na chamstwie. W takim przypadku można się posłużyć słowami K. Pawłowicz, które skierowała pod adresem posła Marka Balta i powiedzieć dokładnie to samo K.Pawłowicz „ Spierd…j.”, ale z Sejmu. Sama K. Pawłowicz nie powinna się czuć urażona takim epitetem, przecież taki epitet to K. Pawłowicz standardowy sposób komunikowania się z innymi posłami.

K. Pawłowicz będąc na fali swojego prymitywizmu i chamstwa w lekceważący sposób mówi na temat naukowców, dla których zachowanie K. Pawłowicz było jednoznacznie grubiańskie i prostackie, którzy wystosowali list : ” Nie interesuje mnie, co napisali”. Wcale mnie takie zachowanie nie dziwi, dla K.Pawłowicz najważniejszym jest akceptowanie jej chamstwa przez PiS, oraz poklask pokroju takich samych osób jak ona sama, którzy  na co dzień taplając się w moralnej kloace, żyjący w politycznym rynsztoku, gdzie znieważanie innych stanowi wyznacznik akceptacji w takim środowisku.

K.Pawłowicz „najwidoczniej nie rozumie, że obelżywe nie jest to, że ma swoje zdanie, ale przede wszystkim to, w jaki sposób to zdanie publicznie przedstawia. A przedstawia swoje zdanie w sposób ubliżający i poniżający.” Brak zrozumienia tak podstawowej rzeczy, że NIKT nie ma prawa obrażać i poniżać kogokolwiek za to kim są,  świadczy o naturze K. Pawłowicz, którą jest prostactwo, chamstwo i prymitywizm. Trzeba to przyznać, że zachowanie K. Pawłowicz jest być może uwarunkowane genetycznie agresją, bo jak sama stwierdziła : ” Kod genetyczny tu decyduje…”.

K. Pawłowicz NIE przeprosi A. Grodzkiej za swoje chamskie i prostackie epitety, a to z jednego powodu, przeprosiny byłby źle przyjęte w środowisku homofobicznym PiS. Obecnie K. Pawłowicz jawi się jako PiS -owski utrwalacz homofobicznej linii PiS. Najgorsza jest w tym wszystkim milcząca aprobata PiS dla zachowania K. Pawłowicz. Takie podejście PiS będzie swoistą motywacją dla K. Pawłowicz, aby jeszcze bardziej zajadle atakować osoby pokroju A. Grodzkiej, bo rola pierwszego homofoba w PiS – ZOBOWIĄZUJE, bo dla K. Pawłowicz jest najważniejszym, nie zawieść oczekiwań pokładanych w niej przez PiS.

„Etos” K.Pawłowicz z PiS – agresywna homofobia.

Dziwne, że nikt z PiS nie zareagował na chamskie i prymitywne wypowiedzi K. Pawłowicz pod adresem A.Grodzkiej.  Brak stanowczej reakcji ze strony PiS, jest milczącym przyzwoleniem na takie  zachowania.  Najwidoczniej chamska i nienawistna retoryka K.Pawłowicz  znalazła w PiS  poklask. Choć formalnie K. Pawłowicz nie należy do PiS, to jej ” występy ” pod sztandarami PiS w pewnym sensie legitymują jej przynależność do PiS. Zresztą knajacka retoryka okraszona chamstwem, agresją, jadem, nienawiścią, kłamstwem jest w PiS wręcz standardem jak nie nakazem. K. Pawłowicz nie chcąc wyłamywać z tych obowiązujących w PiS ” kanonów retoryki „, w typowo PiS-owski sposób zaatakowała A. Grodzką, licząc na tani poklask politycznie rynsztokowego elektoratu.

Obecnie w PiS następuje konsternacja, bo oto pierwszemu  homofobowi PiS posłowi Stanisławowi Pięcie wyrasta pod bokiem ostra konkurencja w postaci K. Pawłowicz. Sam poseł PiS Pięta zasłynął swoją wypowiedzią, gdzie przyrównał homoseksualistów do zoofilów, pedofilów i nekrofilów w sejmowej interpelacji skierowanej przeciwko planowanej wystawie „Ars Homo Erotica” w Muzeum Narodowym. Chyba szykuje się detronizacja posła PiS Pięty, bo retoryka K. Pawłowicz jest bardziej agresywna, nienawistna z dozą większego jadu. Zarazem jest odpowiedź na pytanie:  ”Dziwne, że nikt z PiS nie zareagował…” , skoro PiS toleruje homofobię  posła Pięty, to dlaczego PiS miałby dokładnie za to samo deprecjonować K.Pawłowicz. Przecież PiS nie będzie umniejszał zasług K. Pawłowicz w krzewieniu homofobicznej postawy PiS.

Jakim to trzeba być cynkiem pokroju K.Pawłowicz, aby powiedzieć coś takiego : ” … Pan Rozenek – chłop jak dąb – nie znęcałby się już nad biedną kobietą i dał sobie spokój. Nie ma już szacunku nawet dla kobiety?” . Zaraza, zaraz K. Pawłowicz wypowiedziała słowo „szacunek” !!!. Kobieto, czy ty wiesz jakie jest znaczenie słowa SZACUNEK !!!. Nie no to już jest jawna kpina, która woła o pomstę ” Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz ” . K. Pawłowicz, która godność A.Grodzkiej zszargała, obrzuciła błotem wręcz wdeptała w ziemię porównaniem do mały i konia, żąda szacunku !!!. To jest typowe PiS zachowanie K. Pawłowicz – robić obecnie z siebie pokrzywdzone niewiniątko. Jeżeli K.Pawłowicz żąda szacunku, to niech okazuje ten szacunek innym osobom.

K. Pawłowicz przyjmując dyplom doktorski, została zobowiązana przysięgą do dochowania standardów etycznych. Jakie ją obecnie standardy etyczne K.Pawłowicz – agresja, nienawiść, jad, homofobia. Mają racje naukowcy, którzy  napisali list otwarty ws. wypowiedzi K. Pawłowicz : „Sprzeniewierzyła się naukowemu etosowi”.

K.Pawłowicz z PiS – kariera zbudowana na chamstwie i …

… lojalności. Można śmiało by rzec, że Krystyna Pawłowicz z PiS to książkowy „przykład i  żywy dowód na to, że chamstwem i lojalnością polityczną naprawdę można zrobić karierę „. Kim jest K. Pawłowicz , otóż jest felietonistką  ” Naszego Dziennika” i ekspertem Radia Maryja i Telewizji Trwam. T.Rydzyk mówi o niej: – ” Kompetentna, zatroskana o dobro wspólne, prawdę, by Polska nie była prywatnym folwarkiem. „. Skoro K.Pawłowicz obraca się w środowisku radio maryjnym, to wcale mnie nie dziwi jej jad, agresja , nienawiść, szowinizm oraz homofobia, bo jak się mówi: „Jaki pan, taki kram”.

Może parę przykładów „kompetencji i zatroskania” w autorskim wykonaniu K.Pawłowicz, nie powiem robią wrażenie i są przykładem dla studentów Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Ostrołęce, gdzie K.Pawłowicz jest wykładowcą.

1. K. Pawłowicz na sali sejmowej zwróciła się do kolegi posła Marka Balta z SLD w wyjątkowo wulgarny sposób. – Spierd…j. Ten fakt został udokumentowany na stronie 245 stenogramów publikowanych na stronach Sejmu.

2. W jednym z programów telewizyjnych, posłanka PiS K. Pawłowicz porównuje posłankę Ruchu Palikota Annę Grodzką do małpy i konia.

3.  ”Jak ja widzę faceta obok siebie, to jak mogę się zwracać „proszę pani”. W jednej audycji w radiu byliśmy razem i on udowadniał, że jest kobietą. No jaka pani, no twarz boksera” , ta wypowiedź K.Pawłowicz całkowicie potwierdza zasadność słów ” że chamstwem i lojalnością polityczną naprawdę można zrobić karierę „.

Nie będę nic pisać na temat aparycji oraz zewnętrzne atrybuty kobiecości K.Pawłowicz też pominę milczeniem, bo bardzo dużo owej pani brakuje do wyglądu Wenus z Milo, mitologicznej bogini piękna i miłości. Rynsztokowy poziom wypowiedzi K. Pawłowicz : „ To nie jest tak, że jak się człowiek nażre hormonów, to jest kobietą”, jasno odzwierciedla bardzo niski poziom intelektu „pani profesor”, która to przez 4 lata była sędzią Trybunału Stanu !!!.

Dość ciekawe są słowa K.Pawłowicz : ” Kod genetyczny tu decyduje…” i tu przyznam rację. To najwidoczniej K. Pawłowicz w swoich genach ma zakodowaną agresję, jad, nienawiść, chamstwo i rynsztokowy prymitywizm wynikający z jej wypowiedzi. Choć pewne cechy K. Pawłowicz  nabyła od środowiska w którym się obraca. Tylko co jest zastanawiające, dlaczego Hofman tak stanowczo broni K.Pawłowicz.

Kaczyński wraca, czyli powrót koszmaru żądzy władzy.

Jak widać Hofman już nie może się doczekać, aby w swoim zwyczajem dorwać się do wycieraczki Kaczyńskiego i już szumnie zapowiada powrót Kaczyńskiego ” Od poniedziałku jest na pełnych obrotach” czyli szykuje się ponowny koszmar spektaklu agresji, nienawiści oraz jadu Kaczyńskiego.  Dlaczego Kaczyński wraca – zapowiedziane konstruktywne wotum nieufności wobec obecnego rządu. Nie udało się Kaczyńskiemu udawane pozerstwo z politycznym żerowaniem na śmierci matki, to trzeba żałobę odstawić na bok , bo ważniejsza jest chorobliwa żądza władzy.

Z czym się wiąże powrót Kaczyńskiego, będzie pluł jadem, oskarżeniami, kłamstwami, agresywną retoryką aleee każdego kto skrytykuje Kaczyńskiego, to PiS w pieniacki sposób oskarży, że Kaczyński jest w „żałobie” i tylko osoba bez uczuć potrafi tak perfidnie atakować kogoś będącego w głębokim żalu po stracie matki. Śmierć marki Kaczyńskiego nadal będzie funkcjonować w politycznej przestrzeni PiS, jako swego rodzaju tarcza ochronna dla politycznego pieniactwa Kaczyńskiego. Identyczna sytuacja była po śmierci L.Kaczyńskiego.

Najwidoczniej Hofman już nie może się doczekać zapachu zwycięstwa w wyścigu do wycieraczki, bo jego brednie tego typu są podyktowane brakiem adrenaliny jaką daje wyścig z kotem, bo jak można tak kłamać jak Hofman :  ”obrzydliwe jest prowadzenie tej propagandy przy takiej okazji, jak śmierć mamy”. Zapytany, kto tę propagandę uprawia, odpowiedział: – Wiele gazet.” Hofman a któż jak nie Kaczyński chwalił się w mediach, ile to wydał na matkę, któż jak nie Kaczyński starał się jedynie medialnie w świetle kamer i fleszy przeżywać śmierć matki, a któż jak nie Kaczyński pozwolił na ten medialny cyrk, oczywiście Hofman o tym nie „pamięta”, co mnie nie dziwi.

Hofman w iście wazeliniarski sposób usiłuje gloryfikować „heroizm” Kaczyńskiego, jak ten potrafił znieść śmierć matki zarazem pomimo takiej tragedii, wraca do polityki  dla „dobra” Polski i Polaków. Kaczyński nieudaną polityczną próbą żerowania na śmierci matki naładował swoje polityczne akumulatory nową porcja jadu, agresji i nienawiści, czego świadkami będziemy już w poniedziałek.

A.Kwaśniewski byłby NIKIM, gdyby nie Polacy.

Kwaśniewski, gdybyś nie był prezydentem RP, dzisiaj byłbyś NIKIM !!!. Swoją obecną pozycję nie zawdzięczasz swojemu nazwisku, tylko perfidnie żerujesz na prezydenturze. Więc przestań bredzić  ”Dzisiaj jestem osobą prywatną i nie mam żadnych zobowiązań”. Gdyby Kwaśniewski był kimś nie znaczącym, szarakiem z tłumu, przeciętnym zjadaczem chleba żyjący od – do, to Kulczyk przyjąłby Kwaśniewskiego na swój garnuszek, czy nic nie znaczący szarak Kwaśniewski zasiadałby w tylu radach nadzorczych, czy nic nie znaczący Kwaśniewski pracowałby w Niezależnej Grupie Doradczej w Kazachstanie, otóż NIE !!!

Gdybyś Kwaśniewski miał odrobinę przyzwoitości i honoru, to zrezygnowałbyś z pieniędzy jakie co miesiąc dostajesz z budżetu jako „polityczny emeryt” w wysokości 9000 tys pensji i 12000 zł na pokrycie kosztów prowadzenia biura, bo  jak sam twierdzisz Kwaśniewski  ”Dzisiaj jestem osobą prywatną…”, więc nie stać ciebie Kwaśniewski na taki gest ?. Kwaśniewski dopóki utrzymują ciebie podatnicy, nie masz prawa mówić  ”Dzisiaj jestem osobą prywatną”.  Osobą prywatną możesz być jak się zrzekniesz się pieniędzy z budżetu. Kwaśniewski tego nie zrobi, bo jest NIKIM, człowiekiem bez honoru i godności.

Kwaśniewski nie musisz ujawniać swoich zarobków, tylko zrzeknij się praw do „prezydenckiej emerytury” , wyciągasz łapy po kasę z budżetu, zarazem robisz z siebie pokrzywdzone niewiniątko do którego wszyscy mają jakieś żale. Choć sam fakt ” Nie powiem ile zarabiam” jest dość zastanawiający. Możesz się Kwaśniewski zasłaniać tajemnicą handlową, tylko Kwaśniewski nie zapominaj o fakcie, że tylko dzięki Polakom jesteś tym kim jesteś, więc obecnie tego faktu perfidnie nie wykorzystuj, bo robisz się żałosny w swoim skomleniu „jaki to jestem nieszczęśliwy”.

Chcesz być Kwaśniewski osobą prywatną, nie ma sprawy. Tylko przekonamy się czy jako „osoba prywatna” będziesz kimś znaczącym. Przecież na politycznych salonach nie mówi się ” Aleksander Kwaśniewski” tylko mówi się ” Aleksander Kwaśniewski były prezydent RP ” i na tym Kwaśniewski perfidnie ZERUJESZ !!!, więc Kwaśniewski więcej szacunku dla tych, dzięki którym zostałeś prezydentem. Więc Kwaśniewski nie traktuj Polaków jak idiotów !!!

Czy A.Hofman z PiS ma Polaków za idiotów ?

Kto tu z kogo robi idiotę, czy Hofman z Polaków czy z samego Kaczyńskiego poprzez zaprzeczanie jego słowom. Jak może Hofman twierdzić ” Kaczyński nie wycofa się. Normalnie funkcjonuje” a co mówi Kaczyński „Jestem już stary, jestem po drugiej stronie rzeki”. Następnie Kaczyński twierdzi „Dużą część dnia poświęcam na rozmyślania, modlitwę”, „jestem już stary”. Więc Hofman o jakim ty „normalnym” funkcjonowaniu Kaczyńskiego bredzisz !!!. Nie jest żadną tajemnicą, że odejście Kaczyńskiego byłoby politycznie osobistą tragedią życiową Hofmana, bo obecnie cały i jedyny sens politycznego żywota Hofmana obrazują słowa Kaczyńskiego, który wypomniał Hofmanowi, że pod swoimi drzwiami zawsze spotykał kota i Hofmana.

Czy wizja utraty możliwości ścigania się z kotem przed drzwi Kaczyńskiego wywołuje u Hofmana aż tak skrajne emocje, które skutkują takimi niedorzecznymi wypowiedziami ? Kaczyński mówi co innego, Hofman co innego, to trzeba zadać sobie jedno pytanie – Kto kłamie Hofman czy Kaczyński? .  Słowa Hofmana zobrazują hipokryzję Kaczyńskiego – ” Sugerowanie, że się wycofa po takiej tragedii, jaką była śmierć matki jest obrzydliwe” , to Hofman w jakim celu Kaczyński wygłaszał te bzdury, typu „Jestem już stary, jestem po drugiej stronie rzeki”.  Czyżby Kaczyński zrozumiał, że polityczne granie śmiercią matki przynosi więcej strat niż korzyści ? Obecnie Hofman prostuje wypowiedzi Kaczyńskiego robiąc z niego samego osobę, która nie wiec co mówi.

Zestawiając wypowiedzi Hofmana i Kaczyńskiego, jawi się obraz cyników , którzy grają emocjami dla politycznego populizmu. Kaczyński robi z siebie „nieutulonego z żalu” zarazem jednym okiem patrząc na sondaże, czy ów medialny „żal” procentuje w słupkach sondażowych, a drugim dla większego efektu medialnego roni łezki, a Hofman zaś twierdzi, że Kaczyński to polityczny „twardziel” leczący jedynie przeziębienie, po wyleczeniu którego udzieli dwóch wywiadów, na którym śmierć matki nie zrobiła żadnego wrażenia.  Hofman może sobie teraz bredzić co mu ślina na język przyniesie, Hofmana czeka przeprawa z Kaczyńskim po jego wpadce podczas głosowania nad przyznaniem dotacji dla Kościoła, gdy zagłosował na NIE.

Spektakl politycznej perfidii w wykonaniu Hofmana i Kaczyńskiego jedynie można określić słowami powszechnie uważanymi za obelżywe. Czy są jakieś granice politycznego upodlenia, których PiS nie jest wstanie przekroczyć, czy dla PiS cokolwiek przedstawia jakąś wartość, która nie przekłada się na sondażowe słupki ? Jak można być tak podłym, cynicznym i zakłamanym chociażby jak Hofman, dla którego wycieraczka przed drzwiami Kaczyńskiego jest szczytem możliwości politycznych.

Żałosne pozerstwo Kaczyńskiego – „odejdę z polityki”

Kaczyński przesiąknięty do szpiku kości jadem, agresją i nienawiścią, którego polityczną adrenaliną jest szerzenie podziałów, szczucie jednych na drugich, chorobliwie pożądający władzy, nagle oświadcza „Jestem już stary, jestem po drugiej stronie rzeki”. Kaczyński w dokładnie ten sam sposób politycznie lewitował w absurdach swoich wymysłów po śmierci brata. Obecne zapowiedziane przez Kaczyńskiego odejście z polityki, to tylko zwykła ściema dla ciemnego ludu. Cyniczny i zakłamany Kaczyński politycznie rozgrywa obecnie śmierć własnej matki, jak śmierć brata, z którego trumny chciał zbudować schody do pałacu prezydenckiego. Ten żałosny spektakl Kaczyńskiego ma tylko jeden cel – wzbudzić odruch litość wyborców, a kłamliwą grą na emocjach zrobić kilka % poparcia.

Trzeba mieć tylko nadzieję, że to kolejne „odejście z polityki” zapowiedziane przez Kaczyńskiego, nie będzie tłumaczone faktem, że Kaczyński mówiąc o odejściu był pod wpływem silnych leków psychotropowych. Jakim to trzeba być wyzutym z uczuć, aby śmierć matki wykorzystać do „ocieplenie wizerunku” , na taką podłość jedynie stać Kaczyńskiego. Jak rozumieć słowa Kaczyńskiego ” Dużą część dnia poświęcam na rozmyślania, modlitwę”, czyli tak „Dużą część dnia poświęcam na rozmyślania” – czyli jak odwołać rząd Tuska, a „modlitwę” – Tusk musi odejść. Padło jeszcze z ust Kaczyńskiego takie stwierdzenie – „jestem po drugiej stronie rzeki” , trzeba mieć tylko nadzieję, że tam pozostanie, bo odejście z polityki przez Kaczyńskiego byłoby najwspanialszym prezentem dla Polski i Polaków.

Kaczyński nie odejdzie z polityki, już musiałby namaścić swojego następcę na stanowisko prezesa, do którego ma pełne zaufanie, ale jak do tej pory takowego jeszcze Kaczyński nie wskazał. Chyba nikomu  przy zdrowych zmysłach nie przeszła przez głowę myśl, że następca Kaczyńskiego będzie wyłoniony w demokratycznych wyborach. Odejście Kaczyńskiego oznaczałoby dla PiS śmierć polityczną, bo doszłoby do wewnątrzpartyjnej wojny pomiędzy wiernym do politycznej grobowej deski Kaczyńskiemu, byłemu zakonowi PC a tymi co są skutecznie izolowani przez zakon PC od bezpośredniego wpływu na Kaczyńskiego.

Obecne żałosne pozerstwo Kaczyńskiego „Jestem już stary, jestem po drugiej stronie rzeki” jedynie ma na celu, aby ludek PiS-owski wręcz błagał Kaczyńskiego, aby ten nie odchodził i kontynuował swe dzieło „Jarosławie ratuj Polskę”. To ma być spektakl wiernopoddańczego skomlenia, bezwzględnej lojalności w oparciu o fanatyczne oddanie Kaczyńskiemu, gdzie Kaczyński „ulegnie namowom”  swych poddanych, a ci w ramach wdzięczności będą w pozycji czołobitnej wychwalać Kaczyńskiego pod niebiosa.

100 mln dla Kościoła,czyli jak Polaków medialnie oszukano.

No to wybrańcy zasiadający w Sejmie oraz media, zafundowali Polakom niezły cyrk polegający na medialnym oszustwie jaką była medialna zmowa milczenia ws. przyznania Kościołowi dotacji w wysokości 94 mln 300 tys. Media jedynie rozpisywały się o sprawach jak odrzucenie wotum nieufności dla Bartosza Arłukowicza, oraz odrzucenia projektów ustaw dotyczących związków partnerskich. Tylko, że pomiędzy wotum nieufności dla Arłukowicza a odrzuceniem projektów ustaw dotyczących związków partnerskich, wybrańcy narodu z Wiejskiej na chybcika, bez medialnego rozgłosu przyznali lekką ręką 100 mln Kościołowi.  Czyżby sprawa przyznania dotacji Kościołowi NIE miała ujrzeć światła dziennego ?

Obecnie można odnieść wrażenie, że sprawa przyznania 100 mln dotacji dla Kościoła miała przejść niezauważona, wręcz zmieciona pod dywan i sumarycznie Polacy mieli o tym się nie dowiedzieć. Media rzuciły Polakom medialny żer w postaci zachowania i wypowiedzi Gowina, celowo eksponowały polityczną kłótnie pomiędzy Gowinem a premierem Tuskiem oraz ostrą wymianę  zdań pomiędzy zatwardziałymi prawicowymi konserwatystami a zwolennikami związków partnerskich. Na temat przyznania dotacji Kościołowi medialna cicho sza, ani mru mru, jak w czeskim filmie „Nikt nic nie wie”. Tylko zarazem się rodzi pytanie, ile jeszcze takich spraw uchwalonych przez wybrańców z Wiejskiej na korzyść Kościoła w ogóle nie ujrzało światła dziennego.

Sprawa przyznania 100 mln Kościołowi przeszłaby medialnie „niezauważona”, gdyby nie jeden fakt, jak twierdzi A.Hofman z PiS ” przez pomyłkę ” zagłosował jako jedyny z PiS przeciw przyznaniu dotacji z budżetu dla Kościoła. Właśnie owa „pomyłka” A.Hofmana wzbudziła zainteresowanie mediów, co zarazem przyczyniło się do upublicznienie informacji, którą chciano być może ukryć przed Polakami. Jeżeli przez wybrańców w Sejmie ich wyborcy są traktowani jak przysłowiowe stado baranów, których się medialnie ogłupia informacjami mało istotnymi, ale celowo nagłaśnianymi, to trzeba się mocno zastanowić nad ponownym wyborem tych samych osób do Sejmu.

Jedynymi, którzy byli przeciw przyznaniu dotacji Kościołowi był Ruch Palikota oraz SLD poza jedną osobą, która być może zachowała się jak A.Hofman z PiS. Reszta czyli PiS, PO, PSL oraz SP bez mrugnięcia okiem , lekką ręką  przyznali dotację Kościołowi, zamiast te pieniądze przeznaczyć na bardziej szczytny cel chociażby jak wyposażenie szpitali i w tym momencie skończyłyby się ataki na WOŚP, że wyręcza państwo. Skoro dla wybrańców w Sejmie priorytet stanowi  finansowanie Kościoła, niż zdrowie obywateli, to niech jakiś nawiedzony teraz spróbuje skrytykować to co robi Owsiak.