Prokurator Seremet chroni tych, co zaszczuli B.Blidę.

Postawę prokuratora generalnego Seremeta jedynie można określić mataczeniem , bo twierdzenie : „Okoliczności śmierci Barbary Blidy badane były rzetelnie, wszechstronnie, wielowątkowo i wielokierunkowo; ocena śledztw prowadzonych w tej sprawie nie doprowadziła do zakwestionowania wydanych w nich decyzji, jedynie tak można określić. Ma rację L.Miller twierdząc : ” Jest w nich wiele przykładów mataczenia, ukrywania dowodów i zacierania śladów” . Oto przykłady potwierdzające słowa L.Millera, prokuratorze generalny Seremet , proszę czytać, oto fakty, na które proszę odpowiedzieć !!!

1. Prokuratura rozgrzesza oficerów ABW z tego, że nie sprawdzili, czy w domu Blidów jest broń, choć mieli taki obowiązek. I sami przyznali, że go nie wypełnili.

2. O porządnym zabezpieczeniu miejsca nie mogło być mowy, bo po śmierci Blidy do jej domu przyjechało ponad 30 funkcjonariuszy policji, ABW i prokuratury. Policyjne oględziny zaczęły się dopiero po 3,5 godz.

3. Na broni nie odnaleziono żadnych odcisków palców. Może to znaczyć, że ktoś je usunął, by np. zatrzeć ślady tego, że broń wypaliła w trakcie szamotaniny.

4. Na kurtce funkcjonariuszki nie było też śladów krwi, choć Blida mocno krwawiła, a Barbara P. próbowała ją reanimować. Budzi to podejrzenia, że zbadano nie tę odzież, którą funkcjonariuszka miała na sobie podczas akcji. Na dodatek porucznik P. przed pobraniem od niej próbek umyła ręce, uniemożliwiając sprawdzenie, czy są na nich drobinki prochu.

5. Ślady na kurtce agentki ABW, która była z Barbarą Blidą w chwili śmierci, mogłyby wyjaśnić, co się naprawdę stało. Ale po strzale agentka dostała nową kurtkę. Nie wiadomo więc, którą zbadali kryminolodzy. Śladów nie znaleźli.

6. Na kurtce, którą agentka dostarczyła do ekspertyzy, nie było śladów prochu z tego rewolweru, mimo że znaleziono je na ciele i ubraniu Blidy. A przecież agentka, jak zeznała, stała w chwili strzału „na wyciągnięcie ręki”.

7. Kolejne wątpliwości. Agentka Barbara P. wydała kurtkę prokuratorowi dopiero o 10.10, czyli trzy godziny po strzale. Odzież była zapakowana w worki foliowe. Ale Centralne Laboratorium Kryminalistyczne dostało ubrania funkcjonariuszy w „szarej, papierowej torbie obszytej nicią, opieczętowanej i oznakowanej”.

8. Prokuratura przechodzi do porządku dziennego nad brakiem linii papilarnych Blidy na broni, z której miała do siebie strzelić. Ktoś musiał je zatrzeć, ale prokuratura winnego nie szuka.

9. Prokuratura nie widzi też nic niepokojącego w tym, że ktoś zamienił kurtkę funkcjonariuszki, która była z Blidą w łazience. I że na kurtce wysłanej do ekspertyzy były ślady zupełnie innego prochu.

Prokuratura łódzka wszystkie wątki umarza , jednak R.Kalisz ma rację mówiąc : ” że wszystkie te
umorzenia oznaczają, że prokuratura intencjonalnie chroni funkcjonariuszy”. Prokurator Seremet wpisał się w słowa Ziobry : ” Trzeba ratować Bogusia”.

Prof. Gliński – poniżony i ośmieszony przez Kaczyńskiego.

Prof. Gliński politycznie upodlony, sponiewierany, przeżuty i wypluty przez Kaczyńskiego, będący  jedynie sterowaną marionetką w rękach Kaczyńskiego z przypisaną z góry rolą „przejąć władzę, a następnie zrzec się władzy na rzecz Kaczyńskiego”, obecnie jest polityczną sierotką Marysią po totalnej politycznie kompromitacji  „Operacja Gliński”, który to projekt jedynie był kłamliwą i totalną ściemą PiS. Obecne biadolenie i użalanie się nad własnym losem przez prof. Glińskiego wręcz przyprawia o mdłości. Szokujące jest i nie mogę pojąć jednej rzeczy, jak osoba wykształcona z tytułem profesora jaką jest Gliński,  mogła z własnej woli uczestniczyć w farsie Kaczyńskiego, gdzie z góry było wiadomym, że ta kpina ” Niezależny i techniczny premier” skończy się totalną porażką.

Obecnie prof. Gliński twierdzi: ” Nie czuję się porzucony i wykorzystany ” , czyżby ? Jakoś nie słyszałem, aby Kaczyński w jakiś sposób nadal optowała za dalszą kontynuacją ” Projektu Gliński”. Jednak największą farsą z udziałem prof. Glińskiego był sejmowy spektakl Kaczyńskiego, gdy ten zostanie zapamiętany jako „uchwyt do iPoda” a  P. Gliński wystąpił w roli „postaci z komputerowej animacji”, którą można do woli manipulować. Od tego czasu można mówić na temat prof. Glińskiego „premier z ipoda” lub „elektroniczny gadżet Kaczyńskiego”. Obecnie prof. Gliński mówi : ” Kontaktuję się z prezesem PiS „, czyżby przymiarki do ” Projekt Gliński 2  „. Nie powiem prof. Gliński miał dość duże ambicje polityczne, gdzie w programie u Rymanowskiego zapowiedział, że nie wyklucza swojej kandydatury na prezydenta RP.

Obecne analizowanie sytuacji politycznej przez prof. Glińskiego jedynie można rozważać w kategoriach politycznej abstrakcji : ” grupa osób przeszła także do PiS, i również z tego względu partia Jarosława Kaczyńskiego zanotował wzrost poparcia” . Tylko na jakiej podstawie prof. Gliński wysnuwa takie osądy, to już pozostanie tajemnicą. Chyba prof. Gliński nie wie co mówi , bo jak osoby o poglądach centrowych, liberalnych czy centro-lewicowych, nagle zmieniły poglądy na skrajnie prawicowe wręcz nacjonalistyczne jak reprezentuje PiS. Tak, że nie będzie żadnych rewolucyjnych zmian na scenie politycznej jakie zapowiada prof. Gliński : ” złe notowania partii rządzącej zapowiadają zmiany na scenie politycznej”.

Czy prof. Gliński jest swego rodzaju idealistą , który twierdzi ” nie jestem politykiem ” ale chciał coś zrobić. Profesorze Gliński proszę oszczędzić sobie ten polityczny populizm robiąc z siebie kogoś kim kierowały jakieś ideały. Od samego początku było wiadomym jak rola będzie przypisana, okłamać Polaków niezależnością i technicznością swego premierostwa a następnie zrzec się władzy na rzecz Kaczyńskiego, wiec prof. Gliński niech już pan się więcej nie ośmiesza.

In vitro wg. abp. Pieronka to „dzieci Frankensteina”.

Słowa abp. Pierona określające dzieci poczęte metodą in vitro : „dzieci Frankensteina” jednoznacznie mówią jaka jest opinia Kościoła na temat tych dzieci. Radykalna brutalizacja nienawiścią języka Kościoła wobec metody in vitro jedynie potwierdza fakt, że Kościół nie ma merytorycznych argumentów w uzasadnieniu swojego stanowiska.

Wczorajszą krytykę metody in vitro przez abp. Michalika jedynie można określić mianem spektaklu wrogości, nienawiści oraz agresywnego jadu. Słowami abp. Michalika, Kościół  jawnie dyskryminuje dzieci ze względu na sposób poczęcia. Choć czymś niesamowitym jest  ze strony Kościoła jest stygmatyzowanie dzieci poczętych metodą in vitro piętnem narodzin kosztem życia innych dzieci, gdzie taką postawę Kościoła jedynie można określić w jeden sposób, jest to celowa i zaplanowana kampania nienawiści.

Szokujące są słowa abp. Hosera mające formę ultimatum : ” Obowiązkiem każdego katolika biorącego udział w życiu publicznym jest wierność nauczaniu Kościoła katolickiego i samemu Chrystusowi. Nie może być mowy o jakimkolwiek kompromisie w kwestiach wiary i moralności”. – In vitro powinno być zakazane”. Dokładne dwa lata wstecz abp. Hoser zagroził ekskomuniką posłom popierającym in vitro. Jednak to nie koniec szantażu Kościoła wobec osób popierających metodę in vitro, bo nie tak dawno biskupi mówili, że katolicy popierający in vitro nie powinni przystępować do komunii. Ile to trzeba mieć w sobie nieprzebranych pokładów nienawiści jak Kościół, aby swoją opinię umacniać za pomocą szantażu emocjonalnego.

Episkopat wręcz na siłę i szantażem narzuca swoją wole posłom poprzez skierowany do nich list :  „Obowiązkiem każdego katolika biorącego udział w życiu publicznym jest wierność nauczaniu Kościoła katolickiego i samemu Chrystusowi. Nie może być mowy o jakimkolwiek kompromisie w kwestiach wiary i moralności”. – In vitro powinno być zakazane”. Skoro wg. Kościoła metoda in vitro to produkcja ludzi oparta na procedurze z hodowli roślin i zwierząt, to czy któryś hierarcha kościelny będzie miał na tyle odwagi i powie Agnieszce Ziółkowskiej, pierwszej Polce urodzonej dzięki metodzie in vitro, że jest dzieckiem szatana i nie ma prawa żyć ?

Cysorz trójmiasta abp.”Flaszka” Głódź śmie pouczać.

Abp. Głódź będąc dla siebie w odmiennym stanie świadomości , czyli TRZEŹWYM powiedział podczas uroczystości Bożego Ciała w Gdańsku: ” że negowanie zasad, którymi kieruje się Kościół to dziś „miernik rzekomej nowoczesności”. I takie słowa wypowiada cynik abp. Głódź ten co kazał sobie w nocy przywozić kiełbasę w odpowiednim gatunku, grać na akordeonie podczas konsumpcji owej kiełbasy, a rano stanowczo żądać actimelka. Oczywiście sprawa abp. Głódzia dla Episkopatu jest już zamieciona pod dywan, pijackie ekscesy oraz poniżające traktowanie przez abp. Głódzia już są uważane za ” nie byłe ” , czyli Episkopat „rozgrzeszył” abp. Głódzia, co było do przewidzenia.

Kościół a wraz z nim Episkopat Polski to to zwykła moralna kloaka, bo dlaczego w stosunku do  skandalicznego zachowania abp. Głódzia nie wyciągnięto żadnych konsekwencji ? . Mając na uwadze pijackie ekscesy abp. Głódzia jaki się obecnie jawi obraz Kościoła – banda zdegenerowanych alkoholików będących towarzystwem wzajemnej adoracji , nawzajem się chroniących zarazem swe pedofilskie  łapska po kasę od państwa wyciągających. Obecnie ten moralny degenerat abp. Głódź ma czelność moralizować i pouczać : ” nie tylko ze strony grup ateistów i antyklerykałów czy politycznych przebierańców, którzy na nihilizmie i agresji wobec Kościoła i chrześcijańskich wartości budują swój nowy świat”. Z perspektywy abp. Głódzia, dla którego bycie trzeźwym stanowi wyjątkowy dzień, takie słowa to i tak szczyt możliwości intelektualnych.

Moralizowanie i pouczanie przy zionącym alkoholem oddechu abp. Głódzia jedynie można uważać za totalną kpinę i farsę , bo wypowiedź w tym stylu abp.Głódzia to już szczyt bezczelności : „Kościół nie jest od tego, aby układać negatywne katalogi; chce dobra ojczyzny, rozwoju, ładu, sprawiedliwości, harmonii i miłości społecznej, ale skoro tego brak, to musi mówić”. Jeżeli abp. Głodź wypowiada się w imieniu Kościoła to wiadomo jaki jest obraz Kościoła jak wypowiedź abp.Głódzia : ” Co ty, k…, nawet nalać nie potrafisz” . Tiaa wg. abp Głódzia „kościół chce dobra ojczyzny” szczególnie to jest widoczne w kontekście oszustw, malwersacji i wyłudzeń Komisji Majątkowej, gdzie majątek państwa jest bezprawnie łupiony przez Kościół.

Bezczelność abp.Głódzia : ” … harmonii i miłości społecznej” szczególnie to dał odczuć Polakom abp.Michalik oraz kard. Dziwisz. Tak, że cynizm i zakłamanie hierarchów kościelnych przy okazji Bożego Ciała był nad wyraz widoczny.

Zamrożony w ciekłym azocie cynizm abp. Michalika.

Czy abp. Michalik ma się za pana Boga i decyduje kto ma prawo do szczęścia jakim jest posiadanie dziecka ? Jakim prawem abp.Michalik odmawia szczęścia rodzicom , dla których posiadanie dziecka poczętego metodą in vitro jest jedyną szansą? Czy dzieci pocztę metodą in vitro wg. kościoła będą  obciążone syndromem, który określił poseł PiS J. Rębka: ” Żeby siostrzyczka lub braciszek narodziło się z in vitro, kilkoro spośród nich musi umrzeć”. Czy dzieci poczęte metodą in vitro to dzieci gorszego Boga? Szokujące słowa abp.Michalika : „  Tysiące dzieci znajduje się w płynnym azocie i nie wiadomo, co z tym zrobić. To jest eksperyment, który woła o pomstę do nieba – mówił o procedurze in vitro abp Józef Michalik podczas procesji Bożego Ciała w Przemyślu”.

Niesamowita troska abp.Michalika o zarodki zamrożone w płynnym azocie, jest szokująca. Tylko jakoś nie zauważyłem takiej troski abp.Michalika o los dzieci seksualnie wykorzystywanych przez księży i tu wychodzi niesamowity cynizm i zakłamanie abp. Michalika. Kościół broni zarodki, życia poczętego, tylko jest ŚLEPY na wykorzystywanie seksualne dzieci przez księży. Jedynie co woła o pomstę do nieba to postawa abp. Michalika, który uważa się za autorytet , choć jego postawa odzwierciedla moralną zgniliznę Kościoła. Abp. Michalik jak autorytet jest nikim zresztą tak jak każdy i to bez wyjątku kościelny hierarcha , a szczególnie „actimelek pana Boga” abp. Głódź.

Abp Michalik: „eksperymenty in vitro są złamaniem prawa natury” a pedofilia księży czym jest jak nie złamaniem praw natury, ale tego abp. Michalik NIE WIDZI, być może ślepota abp Michalika na pedofilię księży jest celowa, być może abp. Michalik pełni dość istotną funkcje w homoseksualnym lobby kościelnym. Jakim prawem Kościół narzuca jakiekolwiek normy moralne oraz postępowania skoro Kościół jako autorytet praktycznie nic nie znaczy jest kloaką moralna i etyczną. Jakoś nie widać troski abp.Michalika o los dzieci w domach dziecka, których poczęcie było sprawą księży. Takie sprawy azotowego abp.Michalika nie interesują.

Bezczelność w pouczaniu przez abp.Michalika przekracza wszelkie granice, kto mu dał do tego PRAWO !!!. Niestety doszło do faktu rozpasania i bezczelności kleru przy aprobacie władz RP w imię „dobrych układów z Kościołem”. Tylko trzeba pozazdrościć Czechom, tam za pysk wzięto kler i nie podskakują i wiedzą gdzie ich miejsce w szeregu. Co się dzieje w Polsce, kler ze swoimi brudnymi buciorami włazi w każdą dziedzinę życia Polaka, i taka sytuacja jest już nie do zniesienia DOŚĆ TEGO !!!.

Wyjątkowa bezczelność abp.Michalika i kard. Dziwisza.

Tylko w kategoriach wyjątkowej bezczelności, arogancji, zarozumialstwa wręcz chamstwa jedynie można określić słowa kard. Dziwisza : ” Kościół przypomina człowiekowi o jego godności i powołaniu, o wartości życia, o nadrzędności prawa bożego nad prawem stanowionym przez prawodawcze instytucje” !!!. Trzeba uświadomić kard. Dziwisza, że Polska NIE JEST krajem wyznaniowym , gdzie prawo boże stoi ponad prawem stanowionym, o czym zadaje się kard. Dziwisz „zapomina !!!” w swojej niesamowitej bezczelności. Takie jawne negowanie porządku prawnego w Polsce powinno  spotkać się z natychmiastową i stanowczą  reakcją powołanych zgodnie z obowiązującym prawem stanowionym konstytucyjnych władz Polski.

Tylko i jedynie w Polsce następuje jawne łamanie obowiązującego prawa poprzez negowanie przez Kościół zapisów Konstytucji przy biernej i służebnej postawie konstytucyjnych władz najwyższych, zarazem władze najwyższe  sprowadzają państwo Polskie do służebnej roli wobec Kościoła. Co jest szokujące ani obecny prezydent jako strażnik zapisów Konstytucji ani premier zobligowany i zobowiązany do przestrzegania porządku prawnego, NIE interweniują na tak jawny przypadek łamania i negowania zapisów Konstytucji przez przedstawicieli Kościoła !!! W takim przypadku trzeba zadać sobie pytanie – Po co Polsce taki akt prawny jak Konstytucja , skoro przy aprobacie prezydenta oraz premiera dochodzi do jawnego łamania zapisów Konstytucji przez Kościół. W każdym NORMALNY kraju przestrzegającym ustalony porządek prawny ustanowiony przez parlament,  kard. Dziwisz były już uznany za PERSONA NON GRATA !!!.

Wyjątkowym cynizmem zabłysnął abp. Michalik, który szczęście rodziców posiadających dziecko w wyniku zapłodnienia metodą in vitro określa : „poczęcie człowieka w probówce, które jest związane z grzechem złamania prawa natury”. Następnie w wyjątkowo chamski sposób abp.Michalik jawnie deprecjonuje i poniża rodziców posiadających dziecko w wyniku metody in vitro, mówiąc : Podkreślił, że „dziecko ma się poczynać w miłości między kobietą a mężczyzną w małżeństwie, w rodzinie” i ma prawo „do ojca i matki, o których wie, że są jego rodzicami – ojcem i matką”. Jakim to trzeba być bezczelny, pozbawionym ludzkich uczuć wręcz wyzutym z ludzkich odruchów jak abp. Michalik, aby w tak chamski sposób się wypowiadać.

Tak mnie zastanawia, gdyby abp. Michalik , gdyby byłby NORMALNYM facetem mającym żonę, a jedynie posiadanie upragnionego dziecka wiązałby się jedynie z metodą in vitro, czy także opowiadałby takie niedorzeczności : „  In vitro to eksperyment wołający o pomstę do nieba” . Czy gdyby był NORMALNYM facetem sam sobie odmówiłby sobie prawa do szczęścia jakim jest posiadanie własnego dziecka w imię wyznawanej wiary i poglądów ? Wątpię w to, no chyba, że abp. Michalik nie ma sumienia i dla niego dziecko to tylko przedmiot gry w stanowieniu katolickiego punktu widzenia, który graniczy z… (cenzura).

PiS „oferuje” Polakom – poglądy Pawłowicz,Rębka,Wiplera.

” PiS jest już gotowe do wzięcia pełnej odpowiedzialności za Polskę ” , pisząc te  słowa najwidoczniej J.Wojciechowski z PiS, chce zaoferować Polakom chamstwo i prymitywizm oraz homofobiczną nienawiści K.Pawłowicz, poglądy J.Rębka: ” Żeby siostrzyczka lub braciszek narodziło się z in vitro, kilkoro spośród nich musi umrzeć ” czy A. Górskiego  : ” Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po gwałcie ” czy Pięty : ” Przydałaby się jakaś stara pepesza, to byśmy tutaj sprawę obronili” czy poglądy Wiplera : „… aby oszczędzić swoim dzieciom traum, wybrał dla nich przedszkole i szkołę, do których nie są przyjmowane dzieci rozwodników i samotnych rodziców”.

Jednym słowem PiS jedynie proponuje Polakom nienawiść, agresję, ciemnotę, zabobony, zaściankowość, uwstecznione myślenie i postrzeganie świata oraz radykalizm światopoglądowy. Jeśli we władzach PiS istnieje aprobata dla taki jak zacytowane wypowiedzi polityków PiS, to wiadomo co czeka Polskę pod rządami PiS. Tu nie trzeba straszyć PiS-em, wypowiedzi polityków PiS same za siebie mówią i są jednoznacznym dowodem, czym obecnie jest PiS. Nie wolno zapomnieć o fakcie najistotniejszym, po objęciu przez PiS władzy polityka krajowa jedynie będzie ukierunkowana na polityczną zemstę J.Kaczyńskiego na premierze Tusku, co już zapowiedział Kaczyński : ” Zabili mi brata!!! „. Zresztą PiS już zapowiedział, że politycznie wniesie sztandary  „Zemsta za śmierć L.Kaczyńskiego”.

Kaczyński stwierdził: „… że chce dojść do władzy. – Ale nie przejściowej, tylko na dłużej, żeby można było Polskę solidnie zmienić. Powiedzmy, władza na osiem lat”. Tak się zapytam Kaczyński co ty masz do zaoferowania Polakom ?. PiS praktycznie nie ma programu gospodarczego, strategii rozwoju Polski, żadnego programu walki z bezrobociem, oraz w jaki sposób ograniczyć deficyt budżetowy, także PiS nie przedstawił żadnych propozycji wykorzystania środków unijnych. PiS jedynie interesuje sprawa smoleńska oraz polityczna wendetta , a Polska i Polacy to zbędny balast, który jedynie będzie politycznym mięsem armatnim w prywatnej wojence Kaczyńskiego.

Kaczyński podczas objazdu po Polsce obiecuje wszystko, tylko jednej kwestii nigdy nie wyjaśnia i nie wyjaśni  – W jaki sposób ma zamiar sfinansować swe obietnice, skąd pozyskać środki na realizacją obietnic. Obiecane przez J.Wojciechowskiego : „PiS jest gotowe wziąć za Polskę odpowiedzialność” jest jedynie totalną bzdurą nie mającą racjonalnego uzasadnienia, a jedynie będącą propagandową papką okraszoną chwytliwymi hasełkami dla ucha z dominującym akcentem radykalizmu Pawłowicz, Rębka, Górskiego, Pięty oraz Wiplera.

Szantaż abp.Michalika ws. in vitro – to niedopuszczalne.

Obowiązujący w Polsce najwyższy akt prawny jakim jest Konstytucja wyraźnie mówi o rozdzielności państwa od Kościoła. Nie wiem jakim prawem Kościół uzurpuje sobie prawo do narzucania swojego zdania chociażby w kwestii in vitro. Słowa abp. Michalika : ” w sprawie in vitro nie ma mowy o kompromisie moralnym”  są jedynie formą szantażu będące jednocześnie próbą nacisku na obecny parlament RP, aby ten stanowił prawo zgodnie z wolą Kościoła. Już doszło do próby szantażu posłów RP przez Kościół ws. in vitro, gdzie Kościół zastraszał posłów ekskomuniką, gdy ci nie zagłosują zgodnie z wolą Kościoła. W normalny państwie prawa, taka sytuacja byłby niedopuszczalna.

W Polsce nagminny zjawiskiem jest nachalność, natarczywość oraz zbytnia ingerencja Kościoła w sprawy najbardziej istotne dla przeciętnego Polaka. Przykładem na takie zachowania jest żądanie biskupów, aby lekcje religii były obowiązkowe w szkołach. To żądanie biskupów jest sprzeczne z zapisem Konstytucji Art. 53 punkt 6 -” Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”. Czy innym niedorzecznym wręcz kuriozalnym pomysłem Kościoła jest religia jako przedmiot maturalny. Dlaczego państwo Polskie wykazuje niesamowitą bierność i uległość wobec żądań Kościoła, zamiast stanowczo reagować na tak jawne łamanie zapisów Konstytucji przez Kościół.

Abp. Michalik jednoznacznie określił kto możne określony mianem katolika :  „…Jeżeli więc powstanie ustawa, która to radykalnie ograniczy, katolik może ją poprzeć”, czyli ktoś kto nie popiera zdania Kościoła w kwestii in vitro, NIE ma prawa mówić o sobie – „jestem katolikiem”. Ta wypowiedź abp. Michalika jest jawnymi zarazem niedopuszczalnym szantażem emocjonalnym i moralnym. To jest także próba wywarcia nacisku także na posłów RP przez abp. Michalika, co potwierdzają słowa M.Przeciszewskiego : ” że biskupi na żadne ustępstwa iść nie mogą. Mogą to zrobić w prawie, politycy chrześcijańscy „. Tylko co co za nowy twór i dziwoląg : ” politycy chrześcijańscy” , bo NIE MA czegoś takiego jak poseł chrześcijański czy poseł świecki.

Trzeba uświadomić abp. Michalikowi oraz M. Przeciszewskiemu, że poseł do parlamentu RP jest wybierany głosami wyborców, a NIE przez Kościół,  który jedynie ma sprawować swoje konstytucyjne obowiązki. Katolickość czy świeckość posła stoi w sprzeczności ze sprawowanymi obowiązkami konstytucyjnymi. Przy podejmowaniu decyzji poseł jedynie powinien się kierować  zapisami Konstytucji, literą prawa stanowionego, a nie naturalnego zarazem przy podejmowaniu istotnych decyzji wyznawana wiara i poglądy nie może być wyznacznikiem decyzji posła.

Jeżeli wyznacznikiem „katolickości” posła jest poseł PiS Jerzy Rębek, który do zgromadzonej młodzieży w sejmie powiedział : ” Żeby siostrzyczka lub braciszek narodziło się z in vitro, kilkoro spośród nich musi umrzeć „. To tacy „katoliccy” posłowie NIE powinni mieć prawa zasiadać w sejmie.

Agent Tomek, czyli totalne zidiocenie posła PiS.

Trzeba przyznać, że PIS – owski lowelas agent Tomek chlejący jak przysłowiowy menel piwo w miejscu publicznym, obecnie nie wiedząc jak zaistnieć w mediach, chce zaistnieć w mediach  wykryciem afery stulecia : ” Jolanta Kwaśniewska miała tajne ujęcie w garażu tego domu i podlewała ogródek”. Byłem niemal przekonany, że Everest i Rubikon zidiocenia i kretynizmu agent Tomek już osiągnął, ale ten news wręcz mnie powalił na kolana. Muszę przyznać, że inwencja agenta Tomka jako nieustraszonego tropiciela afer jest poza granicą absurdu, totalnego debilizmu oraz z czym się wiąże kretynizm w pełnym tego słowa znaczeniu. Agent Tomek jednak  wyznaczył kolejne  granice kretynizmu, zidiocenia , debilizmu oraz absurdu.

Ile kasy dostali „agenci CBA” będący na usługach PiS , a to była jedynie banda darmozjadów i pasożytów żerująca na kasie podatnika otóż , cytuję : „Mariusz Kamiński rozdawał nagrody hojną ręką. Za akcję CBA w tzw. aferze gruntowej funkcjonariu­sze dostali 600 tys. zł, za posłankę PO Sawicką – 700 tys. zł, a za tzw. willę Kwaśniewskich – 300 tys. zł ” , powoli to nie wszystko ” Ile zarobił agent Tomek, ten który pracował nad sprawą Sawickiej, Weroniki Marczuk i Kwaśniewskich- dostał ok. 100 tys.!!! w formie nagród !!! , dla porównania ” Policjanci dostają w nagrodę 800 – 1200 zł, czasem 2 tys. lub 6 tys. zł do podziału na patrol. Za rozwikłanie sprawy napadu na Kredyt Bank, podczas którego zamordowano trzy osoby, policjanci otrzymali od 1,5 tys. do 10 tys. zł”.

Obecnie ten PiS pasożyt agent Tomek śmie cokolwiek mówić, ojjjjj urwało się źródełko kasy sługusowi PiS -owskiemu agentowi Tomkowi, gdzie PiS sowicie opłacał swoich sługusów, którzy za kasę jak sprzedajne k….wy każdego chcieli pogrążyć bez DOWODÓW. Zresztą PiS jak sprawowało rządy to wzorem SB płaciło swoim siepaczom za „efekty” . Czy rządy PiS 2005 – 7 odbiegały od rządów Bieruta pod kątem stosowanych politycznych restrykcji, za rządów Kaczyńskiego potrafiono zamordować bez dowodów niewinną kobietę B.Blidę w imię „walki z układem”.

Tak się zapytam za co ten PiS darmozjad i pasożyt agent Tomek ma przyznaną emeryturę w wysokości 4 tys. , gdzie przeciętny „krawężnik” , czyli chodzący na patrol policjant swe życie naraża w znacznie większym stopniu niż taki pasożyt pokroju agenta Tomka.