PiS „pokrzywdzone niewiniątka „, czyli „logika” PiS Kalego.

Ot PiS ” logika ” Kalego, która to się objawia w toku myślowym jedynie danym PiS-owcom, którzy tak rozumują -  strajk pod kancelarią premiera ” to dobry strajk „, strajk przed Sejmem ” to zły strajk „. Jakże żałosne jest także polityczne pozerstwo PiS-owców, którzy kreują się obecnie na pokrzywdzone niewiniątka : ” to, że związkowcy będą pikietowali pod Sejmem, a nie pod kancelarią premiera. – To oznacza protest przeciwko całej klasie politycznej, czyli też przeciwko nam „. Najciekawsze jest stwierdzenie ” czyli też przeciwko nam „, nie spodziewałem się tego, że PiS tak ostentacyjnie  potraktuje swe polityczne bojówki jakimi jest ” Solidarność ” pod wodzą Dudy jako wroga.

Obecnie PiS mydli oczy stwierdzeniem mającym usprawiedliwić brak poparcia dla zapowiedzianego strajku Solidarności takim stwierdzeniem : ” W PiS zauważają również, że inny uczestnik wrześniowych demonstracji, OPZZ, zaprosiło do udziału w protestach polityków SLD. – My z nimi iść nie możemy. Bo jak to? Jarosław Kaczyński ma przemawiać obok Leszka Millera? ” . PiS zasłania się Millerem, a kontekst jest całkowicie inny : ” Jednak ojciec Rydzyk wspierać związkowców – przynajmniej na razie – nie zamierza. Dziś stawia na PiS. Jak mówi zaprzyjaźniony z toruńską rozgłośnią poseł PiS Andrzej Jaworski, Rydzyk szykuje własny marsz. Odbędzie się dwa tygodnie po manifestacji związkowej – 28 września – w rocznicę ubiegłorocznego marszu w obronie TV Trwam „.

„Jednak ojciec Rydzyk wspierać związkowców – przynajmniej na razie – nie zamierza ” to dla PiS jest wyznacznikiem kogo należy popierać. PiS panicznie się boi utraty względów T.Rydzyka, więc … „dostosuje ” się do woli T.Rydzyka dlatego : ” Jaworski jako szef parlamentarnego zespołu przeciwdziałania ateizacji Polski jest organizatorem tej manifestacji „. Nie trzeba być specjalnie lotnym aby odpowiedzieć na pytanie – Kogo wybierze PiS , T.Rydzyka czy P.Dudę.

„Politykom PiS nie podoba się też, że przez cztery dni związkowcy będą koczować przed Sejmem, a nie przed kancelarią premiera” , ot cały cynizm PiS, bo politycy PiS woleliby aby związkowcy okupowali kancelarię premiera lub Pałac Prezydencki , bo to będzie politycznie poprawnie.

Solidarność konserwatywnych plemników, Gowina z Żalkiem.

„Samozawieszenie” Gowina to nic innego jak tylko fanfaronada będąca kolejną odsłoną w politycznym procesie beatyfikacji w wyniesieniu samego siebie na ołtarz męczeństwa, gdzie Gowin chce być postrzegany jako ten co składa ofiarę z samego siebie na ołtarzu męczeństwa za wyznawane poglądy. Największym przegranym z grona ” trzech muszkieterów ” jest właśnie Gowin, który był przekonany, że jego frakcja skrajnych konserwatystów posiada więcej szabel w PO co stanowiło by przyczynek do przeprowadzenia politycznego rokoszu w PO czego efektem miało być szefowanie w PO przez Gowina.

Gowin, który po zawieszeniu Żalka przez władze PO powiedział : ” … sposób ukarania za łamanie dyscypliny jest niesprawiedliwy. ” Taka dysproporcja jest dla mnie niezrozumiała” jedynie można nazwać medialnym biciem piany, żałosnym pozerstwem po publiczkę, które można sparafrazować dialogiem Nowego z Franzem z filmu ” Psy” – ” My skrajni konserwatyści musimy się trzymać razem”  zarazem to spektakularne medialnie pozerstwo Gowina, który wykorzysta wszelkie możliwe sytuacje aby się medialne kreować, można określić jeszcze solidarnością konserwatywnych plemników

Obecnie Gowin praktycznie nie ma już nic do stracenia w sensie politycznym, więc będzie coraz ostrzej atakował PO oraz Tuska, chcą być wyrzuconym. Gowin chce być wyrzuconym i to za wszelką cenę z PO więc dlatego nie pozwoli sobie na dobrowolne odejście z PO, bo to by oznaczało polityczną klęskę dla Gowina i zarazem obróciłoby w pył budowany z takim pietyzmem mit męczennika za poglądy. Gowin już się nie kryje z faktem, że obecnie traktuje PO jak polityczną trampolinę do eksponowania swojego indywidualizmu, chcą zarazem na politycznej wojnie z Tuskiem oraz PO jak najwięcej politycznie ugrać co pomogłoby Gowinowi w tworzeniu swojego projektu politycznego.

Gowin jest na tyle inteligentny i doskonale sobie zdaje sprawę, że  utworzone przez niego ugrupowanie skończy marnie jak Ruch Palikota, PJN, republikanie Wiplera czy Solidarna Polska, gdzie owe ugrupowania jedynie są politycznym planktonem z minimalnym poparciem. Więc dlatego Gowin będzie się rękoma i nogami trzymał PO do ostatniej swojej politycznej chwili czego jedynym celem przyświecającym Gowinowi  jest chęć  ogłoszenia wszem i wobec – ” Tusk mnie wyrzucił z PO ” co pozwoliłoby Gowinowi na przyodzianie aureoli męczennika za poglądy.

Episkopat Polski SZANTAŻUJE rodziców oraz dzieci.

Pytam – Dlaczego państwo Polskie nie chroni obywatela przez przejawami bezprawnego przymusu nauczania religii w szkołach !!! To już jest jawna forma szantażu : ” Dzieci, które chodzą w szkole na zajęcia z etyki nie spełniają w żadnym zakresie wymogu przygotowania do sakramentów świętych i ich przyjęcia ” autorstwa Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Następnie KEP pisze uzasadnienie : ” rodzice, którzy zapisują dziecko na etykę, a nie na religię, muszą mieć świadomość tego, że tym samym wyłączają je z przygotowań np. do pierwszej komunii świętej”. To wręcz jota w jotę przypomina inną formę szantażu oraz nacisku autorstwa Rada Episkopatu ds. Rodziny : ” Kto popiera zapłodnienie in vitro, nie może przystępować do komunii świętej „.

„Polskie prawo mówi wyraźnie:  katecheza nie jest przedmiotem obowiązkowym takim jak na przykład matematyka i żadne dziecko nie może być przymuszane do chodzenia na takie zajęcia.Obowiązujące Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych (Dz U z 1992 r., nr 36, poz. 155 z późniejszymi zmianami) wyraźnie wskazuje, iż takie lekcje organizuje się wyłącznie na życzenie rodziców (paragraf 1, ustęp 1 rozporządzenia). To wyłącznie rodzice zainteresowani szkolną katechezą muszą złożyć oświadczenie w tej sprawie (paragraf 2, ustęp 2 rozporządzenia).”

Konstytucja RP GWARANTUJE – art 53 punk 1. – Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. Punkt 3 – Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami, punkt 6. – Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Teraz widać jak na dłoni, że komunikat Episkopatu Polski stoi w sprzeczności z zapisami Konstytucji RP będącej najwyższym aktem prawny obowiązującym w Polsce. W Polsce z niesamowitą zawziętością ściga się za „obrazę uczuć religijnych” jak ostatnio K.Szwalbe , ale tak jawne łamanie Polskiego prawa przez Episkopat pozostaje bez echa.

Dla uzmysłowienia skali szantażu dzieci w wieku szkolnym do jakiego posunął się Kościół, podam taki przykład : „Wyjątkową arogancją popisał się tutaj małopolski kurator oświaty Artur Dzigański. Wspólnie z przedstawicielami kardynała Dziwisz polecił, by już siedmioletnie dzieci podpisywały zobowiązanie: „(…) będąc odpowiedzialnym za moje wychowanie w wierze, wyrażam życzenie uczestnictwa w zajęciach z religii katolickiej. W przypadku nieusprawiedliwionej nieobecności poniosę następujące konsekwencje (…)” (po czym wymieniono liczne straszące dzieci paragrafy!)”

” Nikt też nie ma prawa zmuszać uczniów do podpisywania jakichkolwiek oświadczeń w sprawie religii, szczególnie gdy nie ukończyli jeszcze 18 lat.” Pytanie zasadne, czy w Polsce jeszcze obowiązują zapisy Konstytucji RP ? Na to pytanie nich każdy sobie sam odpowie.


Polityczna reanimacja nieboszczyka, „nowy Ruch Palikota”

Janusz Palikot król sondażu nieufności z 4 % poparciem jest politycznie wypalony i skończony dlatego nie może znaleźć swego miejsca na scenie politycznej. Obecnie Palikot ideowo zachowuje się jak polityczny pink-pong odbijający się od ściany zacietrzewionego antyklerykalizmu do ściany legalizacji marihuany. Próba politycznego mariażu Palikota z Kwaśniewskim zwana „Europa plus” okazał się totalnym niewypałem, bo jedynie Palikot chciał aby Kwaśniewski był politycznym koniem pociągowym, który zahamuje nieodwracalny proces jakim jest odejście Ruchu Palikota w otchłań politycznego niebytu.

Ostanie objawienie Palikota wyrażone słowami : ” Problem jest w tym, że partia władzy upada, pogrążona w całkowitym wewnętrznym kryzysie ” skłania do przypomnienia Palikotowi o jego postawie politycznej chorągiewki, który wyznaje zasadę „punk widzenia zależy od punku siedzenia”.  Trzeba odświeżyć pamięć Palikotowi : ” Janusz Palikot jako świeżo wybrany poseł PO w 2005, ślubował ” Tak mi dopomóż Bóg ” , w latach 2005-2006 finansował spółkę Ozon Media, wydającą prawicowy tygodnik ” Ozon”. Do tego jako biznesmen przeznaczył milion złotych na lubelski Diecezjalny Fundusz Stypendialny. W 2006 głosował za zaostrzeniem kar za posiadanie narkotyków, w tym konopi a w 2009 podczas wystąpienia w TVP uważał krzyż za symbol tak samo narodowy, państwowy jak i religijny „.

Nagle Palikot staje się wrogiem kościoła i  przyjacielem konopi , co było tego przyczyną : ” Otóż nie został następcą Tuska na stanowisku szefa PO chociaż bardzo na to liczył. Obrażony na Donalda wystąpił z PO i zaczął szukać niszy wyborczej dla własnego ugrupowania. Znalazł je wśród tych których zwalczał – środowisk antykościelnych i walczących o legalizację marihuany „. Palikot to typ polityka, który dla kariery praktycznie zrobi wszystko i powie wszystko.

Ruch Palikota zapowiada zmianę nazwy oraz zainteresowań, nie wyszło z antyklerykalizmem,  legalizacją marychy, to teraz Palikot wziął się za emerytury bijąc na socjalistyczną modłę „wszystkim po równo”. To będzie kolejny spektakl taniego populizmu, chwytliwych hasełek mających pomóc Palikotowi. Czy zmiana nazwy pomoże Palikotowi ? otóż NIE. Jeżeli Palikot ubierze nowy garnitur to nagle okaże się być kimś innym, to tylko pozory mające znamiona pudrowania lica politycznego nieboszczyka jakim jest już obecnie Ruch Palikota.

J.Godson odchodzi z PO, a Gowin i Żalek kiedy ?

John Godson najwyraźniej pomylił funkcję, bo kreował się do roli kaznodziei, który chce nawracać z funkcją polityka. Niedopuszczalnym jest aby jakikolwiek polityk  poprzez wykorzystanie swej funkcji eksponował swoje wyznawane wartości jak  religia i wiara stanowiące jedyny wyznacznik ocen. Czy ktoś jest żarliwym katolikiem, czy zatwardziałym ateistą to nie powinno mieć jakiegokolwiek wpływu na podejmowane decyzje w sferze politycznej. Niestety Godson nie potrafił tego rozgraniczyć, czego skutkiem była jego niebywała nachalność w kreowaniu się do roli męczennika za wiarę. Czy to chodzi o Godsona czy innych polityków, wiara i przekonania oraz hołdowane wartości powinny być ” pozostawione ” przed drzwiami sali sejmowej.

Godson, Gowin czy Żalek nie rozumieją, że będąc politykami PO są zobligowani do gry zespołowej stanowiącej o jedności i sile partii, a nie bycie indywidualistami rzucającymi kłody pod nogi swej własnej partii w imię wyznawanych wartości co zarazem odbijało się na notowania PO, które momentalnie poszybowały w dół. Godson powiedział na konferencji coś takiego : ” Będę lepiej się czuł jako poseł niezrzeszony niż jako poseł z ramienia Platformy Obywatelskiej „, Godson nikt za tobą nie będzie płakał.  Po tej wypowiedzi widać żal Godsona, że nie został wyrzucony z PO czego obecnie wręcz  dobitnie domaga się  Gowin, który poprzez nieustanne szkalowanie kłamliwymi insynuacjami oraz oszczerczymi pomówieniami jak „noc cudów” jednoznacznie aspiruje do roli tego co chce polec na ołtarzu w obronie swych wyznawanych wartości.

Bardzo trafną opinie na temat Godsona wyraził prof. Paweł Śpiewak , który stwierdził : „Godsonowi nie udało się z siebie zrobić męczennika, na jakiego się kreował. Liczył na wyrzucenie z PO, ale Tusk tego nie zrobił. Teraz Godson żegnając się z PO, przyznał się do porażki „. Jednoznacznie widać, że Godson nie zostanie namaszczony mianem „męczennika”, ale jeszcze o to miano zażarcie walczy Gowin, a Żalek no cóż najwidoczniej liczy na fakt mając nadzieję, że politycznie ogrzeje się w „chwale blasku męczeństwa” Gowina, niosąc sztandar z ” męczeństwem ” Gowina.

Córka Godsona, Sharon dobitnie przesadziła robiąc ze swojego ojca swoistego posłańca Boga, który był kierowany palcem Bożym, mówiąc : ” To Bóg poprowadził mojego tatę w stronę polityki” zarazem twierdząc : ” Mój tata ma swoje zasady i jest im wierny ” czyli religia i wiara, co zarazem wierność tym zasadom całkowicie dyskwalifikuje Godsona jak polityka, który jedynie poprzez kontekst religii i wiary oceniał tak istotne i delikatne sprawy aczkolwiek bardzo ważne dla Polaków jak in vitro czy związki partnerskie.

PiS-owska mentalność Jarosława Gowina.

J.Gowin to Brudziński, Hofman i Błaszczak w jednej osobie, którzy istnieją w mediach jedynie za pomocą kłamstw, oszczerstw, pomówień oraz nieustannego szkalowania. Gdy się udowodni Gowinowi kłamstwo to ten jak ci wymienieni z PiS, zgrywa pokrzywdzone niewiniątko. Jedno co można powiedzieć na temat Gowina szybciej mówi niż myśli. Ktoś taki jak Gowin powinien się dziesięć razy zastanowić zanim cokolwiek powie. Obecnie Gowin zachowuje się jak polityczny smarkacz mający przekonanie, że jego kłamliwe, szkalujące i oszczercze insynuacje oraz wypowiedzi pozostaną bez echa i bez żadnych konsekwencji.

Ostatni medialny popis całkowicie kompromituje osobę Gowina jako rzetelnego i uczciwego polityka , gdy ten zasugerował władzom PO przedwyborcze fałszerstwa, twierdząc jednoznacznie, że to była :  „noc cudów ” a następnie zaczął się ze swych oszczerczych pomówień wycofywać mówiąc : ” Nie sugerowałem, że doszło do fałszerstw wyborczych … przyjęcie nowych członków do małopolskiej PO było zgodne z prawem i nie wpłynęło na wynik wyborów szefa partii „, choć wcześniej twierdził, że :  „Znowu są „noce cudów”. W Małopolsce w przeddzień zamknięcia list uprawniających do udziału w głosowaniu wpisano do Platformy kilkaset osób. Obawiam się, że duża część z nich to typowe „martwe dusze” potrzebne baronom partyjnym w rozprawie z konkurentami. ”

Swego czasu Gowin szumnie zapowiedział :  ” nie odejdę, będę walczył „. Jeżeli Gowin rozumuje „będę walczy ” ale za pomocą kłamstw, oszczerstw i szkalujących pomówień to w takim przypadku nie ma krzty przesady w słowach Niesiołowskiego ” Gowin to wróg PO „. Zresztą już Gowin dał się poznać , że kłamstwo nie jest mu obce chociażby po sprawie w Giżycku , gdzie podczas spotkania w rozdawanej przez siebie gazetce ” Super lider ” znalazło się takie stwierdzenie : „  Polacy wolą, aby liderem PO był Gowin, a nie Donald Tusk ” lub inna wypowiedź Gowina świadcząca o jego PiS mitomańskich zapędach to : ” gdyby Polacy wybierali szefa PO – wygrałbym „.

Gowin jedynie ukierunkował się na walkę z PO oraz premierem Tuskiem najwidoczniej wychodząc z założenia zarazem kierując się logiką Pięty z PiS , którego sławną wypowiedź można śmiało sparafrazować w kontekście poczynań Gowina : ” kto nie popiera Gowina to zdrajca, kretyn albo niedostatecznie poinformowany w najłagodniejszym przypadku „. I ktoś taki jak Gowin powiedział : „jeśli wygra wybory w partii będzie chciał być premierem ” , wolne żarty panie Gowin.

Koniec związkowego (dostatniego) życia na koszt innych.

Związkowcy tak chętnie mówią o żebraczej doli robotnika ale sami opływają w luksusy i dostatki i nie cierpią biedy. Wreszcie posłowie PO zrobią porządek ze związkowym el dorado jakim jest dostanie życie związkowca będącego na tzw. etacie związkowym. Pensje związkowe są tematem tabu co nie jest zaskoczeniem ponieważ ich wysokość przyprawia przeciętnego robotnika o zawrót głowy. Może takie przykłady, które uzmysłowią skalę tego zjawiska jakim jest patologia związkowych pensji – Józef Wilk, szef NSZZ „Solidarność” w PKP Cargo w Nowym Sączu pensja związkowa 31 tys , pensje pozostałych związkowców w PKP Cargo oscylują pomiędzy 7,5 – 11,7 tys. zł lub Ryszard Zbrzyzny, szef związkowców przemysłu miedziowego – 20 tys. zł miesięcznie.

Czymś niewyobrażalnym jest aby : ” Zgodnie z ustawą o związkach zawodowych etatowy związkowiec jest zwolniony z wykonywania pracy na okres swojej kadencji w zarządzie zakładowej organizacji związkowej. Przysługuje mu także wynagrodzenie ” dodatkowo zakład pracy jest zobowiązany do łożenia na koszty utrzymania etatowego związkowca !!! Przecież to jest wręcz chore , absurdalne , niedorzeczne aby ktoś kto nie pracuje dostawał za ten fakt wynagrodzenie i to w dość astronomicznej kwocie. Owszem niech sobie będą związkowcy w zakładach ale pod warunkiem, że będą finansowani jedynie ze składek członkowskich i z zebranych składek etatowy związkowiec niech dostaje pensji oraz zostaną pokryte jego koszy utrzymania.

Jedno pytanie jest pozostaje nadal bez odpowiedzi – Z czego wynikają pensje związkowe i jakie czynniki mają wpływ na wysokość pensji związkowych.  Można odnieść wrażenie, że obecnie etatowy związkowiec to jest dobrze płaty zawód. ” Na utrzymanie związków KGHM płaci ponad 10 mln zł rocznie; Kompania Węglowa -  30 mln; JSW -  12 mln „. Czy tych pieniędzy przeznaczanych na utrzymanie związków zawodowych w wymienionych spółkach, nie można by lepiej spożytkować i przeznaczyć na podwyżki dla szarych pracowników ?.

Związki zawodowe w obecnej formie jedynie co bronią to swoich przywilejów, ciepłych posadek, astronomicznych zarobków. Dlatego ograniczenie przywilejów związkowych w takiej formie jak obecnie jest potrzebą chwili, chociażby jak wypłaty wynagrodzeń związkowców z puli spółki skarbu państwa. Jestem ZA aby ” Posłowie chcą również odebrać im pomieszczenia niezbędne do prowadzenia działalności związkowej i obciążyć zbieraniem składek członkowskich „.

Błaszczak – wielką ściemą to były wybory w PiS.

Skrzynki e-mailowe PiS -owców rozgrzane do czerwoności instrukcją, mówić w mediach na temat wyborów w PO – ” Wielka ściema, porażka Tuska „. Kuźmiuk z PiS na swoim blogu bije w identyczne tony, a teraz Błaszczak objawia PiS e-mailowe prawdy jedyne. Dla PiS-owców pokroju Kuźmiuka czy Błaszczaka jest czymś abstrakcyjnym wręcz nierealnym, aby o stanowiska prezesa PiS ktokolwiek miał czelność ubiegać się oprócz Kaczyńskiego. Nie musi się Kaczyński martwić, że będzie miał jakiegokolwiek kontrkandydata bo : ” Członkowie ścisłych władz PiS wywierają presję na działaczy, aby nikt nie odważył się startować „. Błaszczak wygłasza wierutne bzdury : ” wybory w PO? Wielka ściema, porażka Tuska ” choć bezdyskusyjnie akceptuje naciski i wywieranie presji na działaczy PiS.

PiS-owcy mający nałożony polityczny kaganiec bezwzględnej lojalności oraz usłużności  jedynie akceptują ” demokrację ” w formie wytycznych, instrukcji, nakazów Kaczyńskiego, które są dla PiS-owców są jedynymi prawdami objawionymi. Nawet gdy Kaczyński sam wyznaczał i  namaścił szefów okręgów ŻADEN z PiS-owców nie miał na tyle odwagi aby zaprotestować tak jawnemu łamaniu zasad demokracji, bo NIKT w PiS nie ma na tyle cywilnej odwagi, bo bycie politycznie pod butem Kaczyńskiego to szczyt ambicji każdego PiS-owca, co taki stan rzeczy potwierdzają słowa Górskiego z PiS, który powiedział : ” … bo przywództwo Kaczyńskiego jest pewne i mocne, i – co najważniejsze – przez nikogo z PiS niekwestionowane ” niechby któryś z PiS spróbował to od razu ma wylot z PiS.

Błaszczak biorąc pod uwagę „  Członkowie ścisłych władz PiS wywierają presję na działaczy, aby nikt nie odważył się startować ” oraz fakt, że Kaczyński SAM wyznaczał szefów okręgów to nadal jesteś przekonany, że ” wybory w PO? Wielka ściema ” ? Błaszczak dlaczego prezesa PiS NIE wybierają członkowie PiS, jak to miało miejsce w PO gdzie wyboru dokonali członkowie PO , tylko prezes PiS jest wybierany na kongresie gdzie jak wiadomo „jednomyślność” jest warunkiem pozostania w PiS . Czy Kaczyński panicznie się boi, że nie będzie wybranym głosami dołów partyjnych, dlatego jest organizowany spęd PiS-owski zwany kongresem będący jedynie okazywaniem wasalizmu i wiernopoddaństwa Kaczyńskiemu.

Błaszczak skoro 80 % Tuska określasz „porażka Tuska” , to 95 % Kaczyńskiego jedynie można nazwać totalną klęską, bo Kaczyński jednak nie osiągnął wyniku swego politycznego idola – Kima z Korei Północnej mającego nieustannie 100 % poparcia.

„Hobby” Kaczyńskiego – drwić i ośmieszać P.Glińskiego.

Najchętniej Kaczyński zostałby premierem, prezydentem w jednej osobie nawet prymasem gdyby zaistniała taka potrzeba. Wystawienie przez PiS kandydatury P.Glińskiego w wyborach prezydenckich mającego zaledwie 4 % poparcia jedynie można oceniać w kategorii groteski, farsy będącą kolejnym spektaklem kompromitacji i ośmieszania P. Glińskiego przez Kaczyńskiego, gdzie pierwszym aktem poniżania i ośmieszania P.Glińskiego przez Kaczyńskiego była sławetna farsa „premier z iPoda”. Kim to już nie był P.Gliński „niezależnym i technicznym premierem” , kandydatem PiS na stanowisko prezydenta Warszawy, a obecnie kandydatem na prezydenta RP. Najwidoczniej Kaczyński nie ma pomysłu na „zagospodarowanie” osoby P.Glińskiego, stąd te absurdalne i niedorzeczne pomysły.

P.Gliński jako prezydent RP to jakiś żart. Ta prezydentura byłaby kopią prezydentury L.Kaczyńskiego kierowanego z tylnego siedzenia przez Jarosława, czego dowodem było telefoniczne instruowanie „apolitycznego” prezydenta L.Kaczyńskiego przez Jarosława podczas negocjowania traktatu Lizbońskiego. Prezydent RP P. Gliński byłby jedynie sterowaną marionetką będącą bezwzględnie posłuszną woli Jarosława. P.Gliński gdy był kandydatem na „niezależnego i technicznego” premiera miał przez PiS postawione jedno zadanie – po wyborze na premiera miał się zrzec funkcji premiera na rzecz Kaczyńskiego. To w przypadku wyboru P.Glińskiego na prezydenta RP także miałby się zrzec funkcji prezydenta RP na rzecz Kaczyńskiego, wszystko na to wskazuje.

Kaczyński w roli prezydenta RP, to nierealne z dwóch powodów – apolityczność oraz wystąpienie z partii. Kaczyński nie wystąpi z PiS bo będzie się bał utraty kontroli nad PiS, a temat apolityczności w stosunku do Kaczyńskiego jest czymś nierealnym do osiągnięcia. Tak, że Kaczyński musi poszukać pośród PiS-owców kandydata na prezydenta RP, który będzie posłusznie chodził na jego smyczy jak brat Lech, ale czy znajdzie kogokolwiek z poparciem większym niż 4 %, mało realne.

PiS-owska desperacja osiąga niebezpieczne tendencje z powodu 6 % poparcia Ziobry. Co chce PiS uczynić jest szokujące : ” Prezes nie powiedział tego wprost, ale zrozumiałem że, jeśli zawczasu nie zabijemy Solidarnej Polski, to nie będzie miał wyjścia i sam będzie musiał stanąć do tych wyborów” – powiedział „Newsweekowi” polityk PiS. Mam nadzieję, że to tylko jest powiedziane w sensie politycznym a nie dosłownym , choć po PiS można się wszystkiego spodziewać.

Kuźmiuka z PiS potok KŁAMSTW ciąg dalszy.

Po kompromitacji Kuźmiuka z PiS, którą było wierutne kłamstwo – „taśmy Wilka” były dziełem PO :  „Oczywiście PO się od tych brudnych chwytów odżegnuje … po tym, co się działo w Elblągu, po tych „taśmach Wilka”, które ponoć spadły z nieba, żeby skompromitować naszego kandydata…”, jak  się później okazało, że ” taśmy Wilka ” to była prowokacja PiS, jednak Kuźmiuk z PiS nie sprostował swego wierutnego kłamstwa będącego oszczerczym pomówieniem. Obecnie Kuźmiuk na swoim blogu pisze : „Zakończone wczoraj wybory przewodniczącego w Platformie miały być świętem demokracji, a były raczej brutalną wojną szczególnie ze strony premiera Tuska i jego politycznych „kilerów”… ”

Dla Kuźmiuka z PiS, który ma założony polityczny kaganiec bezwzględnej lojalności, usłużności oraz wiernopoddaństwa wobec Kaczyńskiego, jest czymś niepojętym wręcz abstrakcyjnym aby dwóch kandydatów ubiegało się o stanowisko szefa partii. Tacy jak Kuźmiuk z PiS nie rozumieją co to jest demokracja, jakimi prawami się rządzi, bo dla osób pokroju Kuźmiuka jedyną akceptowalną formą „demokracji” są wytyczne Kaczyńskiego, które dla PiS-owców są jedynymi prawdami objawionymi.

Kuźmiuk używa dość ciekawego określenia : „… i jego politycznych „kilerów”. W tym przypadku jak na dłoni widać wybiórczą politycznie amnezje Kuźmiuka, bo przypomnę jak to polityczni kilerzy PiS „zadbali” o to aby Kaczyński nie miał żadnego konkurenta : „  Członkowie ścisłych władz PiS wywierają presję na działaczy, aby nikt nie odważył się startować „. W tym kontekście ty Kuźmiuk masz czelność mówić o brutalizacji działań ze strony Tuska, choć zarazem Kuźmiuk bezdyskusyjnie akceptuje naciski i wywieranie presji na działaczy PiS, bo takie zachowanie się mieści w ramach PiS „demokracji” , którą Kuźmiuk jedynie uznaje.

Absurdalnych wywodów Kuźmiuka ciąg dalszy : „… strukturach terenowych Platformy, ponieważ wielu lokalnych działaczy, odważy się wystąpić przeciwko tym namaszczonym przez warszawską centralę „. Jeżeli Kuźmiuk pisze ” namaszczonym ” to najwidoczniej zapomniał jak to się odbywa w PiS owe namaszczenie, czego dosadnym przykładem były „wybory” na szefów okręgów, gdzie jedynie namaszczeni i wskazani przez Kaczyńskiego zostali szefami okręgów. Nie będę wymagał od Kuźmiuka z PiS sterowanego dwukrotnie w ciągu dnia e-mailami z centrali PiS czegoś na kształt samodzielnego myślenia, oraz logicznej oceny faktów, bo nie jest do tego zdolny.