Jan Paweł II świętym, wreszcie koniec tego amoku.

Księża-pedofile będą usatysfakcjonowani mając powód do zadowolenia, w końcu mają swego patrona wyniesionego na ołtarze, świętego Jana Pawła II. Dla zdroworozsądkowej części Polaków to także ulga, bo obecnie nastąpi koniec festiwalu głupoty, zakłamania, amoku, cynizmu i najzwyklejszej obłudy związanej z siłowym wyidealizowaniem postaci Jana Pawła II. Kult Jana Pawła II był niczym innym jak tylko pokazem niesamowitej hipokryzją polegającej na zatuszowaniu głuchoty Jana Pawła II na głośne krzyki dzieci gwałconych przez księży-pedofilii oraz ślepoty na krzywdę dzieci-ofiar księży-pedofilii.

Znaczna cześć pontyfikatu Jana Pawła II w głównej mierze był podporządkowany tuszowaniu afer pedofilskich księży oraz chronieniem przed odpowiedzialnością księży-pedofilii. Nie jest obecnie znany żaden przypadek, aby za czasów pontyfikatu Jana Pawła II ksiądz-pedofil został pozbawiony święceń oraz zostałby wyrzucony ze stanu duchownego. Jan Paweł II jako papież był tylko najzwyklejszym pozerem jedynie zewnętrzny blichtr Kościoła, choć w tym czasie sam Kościół od wewnątrz już był bagnem śmierdzącym moralną zgnilizną.

Mówienie na temat Jana Pawła II w kategoriach „Wielki Polak” jest czystą kpiną i najzwyklejszą farsą z osób, o których tak można powiedzieć i jedynie tak określić, które swą prawością, uczciwością oraz godnymi czynami zapisały się na kartach historii Polski. Obecne te ohy i ahy nad „prawością” Jana Pawła II są jedynie pokazem usłużnego kundlizmu osób zaślepionych amokiem religijnym zarazem nie kierujących się rozumem, zdrowym rozsądkiem oraz przez swój amok straciły poczucie realizmu. Osoby zaślepione religijnym amokiem reagują agresją i nienawiścią w stosunku do innych, którzy mają odmienne zdanie i usiłujące za pomocą racjonalnych argumentów udowodnić swoje racje.

Obecnie w dostępnych tekstach źródłowych na temat postaci Jana Pawła II praktycznie nic nie ma napisane na temat haniebnego i nikczemnego zachowania Jana Pawła II, który to okazał się być człowiekiem niebywale podłym, chroniącym pedofilii w sutannach zarazem deprecjonują ofiary księży-pedofilii zarazem mówił o potrzebie przebywania z Bogiem, czy już można być większym hipokrytą ?. I taki zakłamany obraz  postaci Jana Pawła II będzie przekazywany przyszłym pokoleniom.

Niebezpieczna psychoza kłamstw mitomana Macierewicza.

Dla Macierewicza życie w obecnym wymiarze i rzeczywistości jest totalnym koszmarem, dlatego stworzył swoją własną równoległą rzeczywistość będącą jego własnym tworem, która jest obecnie zdominowana przez wyimaginowanych wrogów, agentów, szare sieci, układy i obecnie mafie. Podczas spotkania w Bydgoszczy widać było powrót do retoryki z okresu IV RP, bo Macierewicz straszył tym kimś bliżej nieokreślonym, którego to macki oplotły całą Europę. Schematyzm postępowania Macierewicza w takich przypadkach jest zawsze taki sam – rzuca oskarżenia, ale zwyczajowo nie jest w stanie przedstawić racjonalnych i logicznych dowodów, które potwierdzą to co mówi Macierewicz.

Nie inaczej było podczas spotkania w Bydgoszczy, gdzie Macierewicz powiedział : „pieniądze unijne trafiają do struktur mafijnych” , choć nie ten chory wymysł Macierewicza jest najważniejszym, ale to co mówił następnie, otóż Macierewicz stwierdził co jest zwykłym kłamstwem ” że jednym z głównym celów eurodeputowanych Prawa i Sprawiedliwości będzie walka o polską wieś”. Jednak najwidoczniej Macierewicz już zapomniał jak to PiS „walczył” o polską wieś za swoich rządów, gdzie Kaczyński zaproponował w Brukseli zabrani dotacji wszystkim rolnikom na rzecz utworzenia Armii Europejskiej, następnie ” Nie istnieje przemysł stoczniowy „, także Macierewicz „zapomniał” jak to pod rządami PiS etnologa Andrzeja Jaworskiego  stocznia Gdańska znalazła się praktycznie na skraju bankructwa.

Ale szczytem hipokryzji i kłamstwa są te oto słowa Macierewicza : ” płacimy Rosjanom za gaz najwięcej w Europie ” i zwyczajowo Macierewicz „zapomniał”, że to dzięki b.rządom PiS Polska płaci za gaz najwięcej, bo b. min skarbu w rządzie PiS Wojciechowi Jasińskiemu nie chciało się przeczytać aneksu do umowy z Gazpromem : ” Ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu Umowy. Nie mniej mając na uwadze bezpieczeństwo energetyczne kraju (…) wyrażam zgodę na zawarcie Umowy „. W wyniku tej decyzji Jasińskiego, Polska płaciła za gaz z Rosji 0 11 % więcej, czyli dopłacono do gazu 12 mld. Jednak Wojciech Jasiński wolał umorzyć długi byłego PC niż zadbać o gazowe interesy Polski.

Macierewicz nauczony bezkarności przez prokuraturę, może obecnie oczerniać i szaklować kłamstwami , oszczerstwami oraz kłamliwymi insynuacjami, bo jest wiadomy, że Macierewicz jak to uzasadniła prokuratura ” kłamał myśląc, że mówi prawdę ” i to zarazem jest posumowaniem spektaklu kłamstw, hipokryzji Macierewicza w Bydgoszczy.

Prezydent RP reprezentuje WSZYSTKICH Polaków !!!

Jak rozumieć taki new : ” Papież Franciszek przyjął na prywatnej audiencji w Watykanie prezydenta Bronisława Komorowskiego wraz z małżonką Anną”, czy w tym przypadku B.Komorowski występuje jak osoba prywatna, czy jako prezydent RP ? . Jeżeli B.Komorowski występuje w roli prezydenta RP to jest jego totalna kompromitacja , ale… jako osoba prywatna, to B.Komorowski ma do tego prawo. Prezydent RP reprezentuje WSZYSTKICH Polaków o czym B.Komorowski powinien pamiętać !!!. Jest nie do przyjęcia, aby wiara i przekonania były wyznacznikiem prezydentury B.Komorowskiego nie pamiętając o tym, bo sam siebie dyskredytuje w przypadku neutralnie światopoglądowo prezydenta, którego do neutralności zobowiązuje Konstytucja RP.

Religijność obecnego prezydenta tak szczerze jest B.Komorowskiego jest jego prywatną sprawą o czym się zdaje się nie pamiętać B.Komorowski !!!. Gdyby B.Komorowski był na tyle uczciwy to by mediom powiedział, że spotyka się z papieżem PRYWATNIE a nie jako rezydujący obecnie prezydent RP.  Nikt nie ma prawa będąc wybranym przez naród do preferowania swych poglądów oraz wiary i religii  nad konstytucyjne obowiązki, bo jeżeli obecny prezydent stawia swą religijność ponad konstytucyjne obowiązki – powinien się podać do dymisji !!! i to natychmiast !!! Polska potrzebuje prezydenta neutralnie światopoglądowego a nie prezydenta chodzącego na Watykańskiej smyczy zarazem chcącego przypodobać się katolickiemu ludowi,  czyli 40 % Polaków.

Ja jako obywatel RP zdrowy na ciele i umyśle, świadom swych decyzji , NIE życzę sobie aby prezydent RP wybrany także głosami takich jak ja ateistów składał hołdy przed sanktuarium Watykańskim, czym niebywale upodlił Polskę jako kraj mający zapis w Konstytucji o rozdzielności Kościoła od Państwa. Niech sobie każdy będzie kim chce, ale aspekt wiary powinien pozostać w sferze prywatności , a nie być eksponowanym na jakimkolwiek stanowisku w sensie politycznym, szczególnie na stanowisku prezydenta RP.

Czytając taki news : ” To drugie spotkanie prezydenta Komorowskiego z papieżem Franciszkiem. Pierwsze odbyło się w marcu ubiegłego roku, w dniu inauguracji pontyfikatu Ojca Świętego” , to samoistnie sobie zadaje się pytanie – Czy Bronisław Komorowski to prezydent RP, czy pełniący obowiązki prezydenta z ramienia Watykanu namiestnik zarządzający Polską ?

„Zstąpienie ducha”, czyli polityczne nawiedzenie J.Kaczyńskiego.

J.Kaczyńskiemu już nie wystarcza polityczne granie trumnami smoleńskimi, to obecnie zaczyna swe polityczne gierki postacią Jana Pawła II sugerując, że  papież byłby obecnie pro pisowskim zwolennikiem. Na Podhalu J.Kaczyński wręcz insynuował: ” że rzeczywistość ostatnich lat nie jest taka, jaką wymarzył sobie polski papież „. Czy aby tu na pewno chodzi o rzekome odczucia papieża, czy raczej co jest jednak bardziej prawdopodobnym, J.Kaczyński posługując się w dość haniebny sposób postacią papieża, tak faktycznie mówił o swoich odczuciach.

Dla J.Kaczyńskiego postać Jana Pawła II jest obecnie jedynie politycznym gadżetem wyborczym na trumnie którego jak na smoleńskich J.Kaczyński chce zbić kapitał polityczny poprzez udawany pod publiczkę szacunek i uwielbienie dla papieża. W tym przypadku jednoznacznie można już powiedzieć, że dla J.Kaczyńskiego praktycznie nie ma żadnych świętości, które stanowiłyby dla J.Kaczyńskiego wzorzec moralny czy etyczny. Dla kogoś takiego jak J.Kaczyński nie ma żadnych zahamowań aby osiągnięć polityczny cel, poświęci dosłownie wszystkich i wszystko chociażby jak w przypadku postaci Jana Pawła II, który stał się przedmiotem politycznego targu i co już dawno udowodnił w przypadku własnego brata.

Oczywistym jest, że J.Kaczyński jedynie akceptowałby wszelkie formy „odnowy” mówiąc : ” Duch powinien znów zstąpić i odnowić tę ziemię ” jedynie ma modłę PiS i dla ducha, który miałby zstąpić na ziemię J.Kaczyński wyznaczyłby jeden cel : ” PiS musi przejąć władzę „. W innym przypadku, gdyby duch nie zrealizowałby wytycznych J.Kaczyńskiego zaraz byłby oskarżony o antypolską postawę, zdradę oraz wrogość wobec PiS, następnie Macierewicz, Brudziński i Hofman zrobiliby resztę a Krystyna Pawłowicz wygłosiłaby homofobiczną tyradę pod adresem ducha zarazem twierdząc, że duch, który zstąpił na tę ziemie wywodzi się z antychrześcijańskiej gwardii.

Obecnie strach pomyśleć kogo jeszcze J.Kaczyński będzie chciał zaprząc do swych politycznych gierek z niebiańskiego piedestału, no chyba ze samego Stwórcę, ale chyba postać Stwórcy to J.Kaczyński i odwołaniem do Niego zostawi sobie na rok 2015 r. , gdzie jedynie cud uczyniony przez Stwórcę będzie jedyną przyczyną wygrania wyborów parlamentarnych przez PiS, bo w inny racjonalny i logiczny sposób nie będzie można wytłumaczyć wygranej PiS.

Kanonizacyjne cuda Jana Pawła II- spektakl dla bogobojnego ludu.

Czy przypadek 21 letniego Włocha, który zabity na dwa dni przez kanonizacją w miejscowości Cevo 30 metrowym krzyżem ufundowanym z okazji wizyty Jana Pawła II, także będzie zaliczony na poczet cudów kanonizacyjnych Jana Pawła II, jakoś ten nieszczęśliwiec nie usłyszał ” Wstań, nie bój się „. W tym przypadku także można mówić o niewytłumaczalności całej sytuacji z każdego punktu widzenia. Mówienie o rzekomych cudownych uzdrowieniach autorstwa Jana Pawła II jest niczym innym jak tylko spektaklem średniowiecznej ciemnoty, zabobonów i czynionych guseł tylko po to aby świętość Jana Pawła II była bardziej wiarygodna.

Medycyna zna bardzo dużo przypadków samoistnego ustąpienia choroby zagrażającej życiu, choć lekarze już bezradnie rozkładali ręce i położyli krzyżyk na takiej osobie. Fakt jest taki, że ludzki organizm nie jest do końca dokładnie poznany a system immunologiczny każdego bez wyjątku człowieka reaguje jak to można powiedzieć, indywidualnie na stany chorobowe. Oto przykład takiej sytuacji : ” Naukowcy od lat zajmujący się nowotworami wiedzieli, że zdarzają się rzadkie przypadki samoistnego wyleczenia. Niektóre czerniaki i raki nerki po prostu znikały. Także neuroblastoma, bardzo rzadki guz występujący u dzieci, może ustąpić bez leczenia „.

Inny przykład : ” Prof. Alicja Chybicka, szef Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej AM we Wrocławiu, w swej 34-letniej praktyce dwukrotnie zetknęła się z samoistnymi remisjami nowotworu. U dwojga dzieci znikły wykryte w badaniu rentgenowskim guzy w klatce piersiowej. U pierwszego dziecka cofnięcie się raka rozpoznano przy ponownym wykonaniu prześwietlenia, które tym razem nie wykazało guza, natomiast w drugim przypadku już na stole operacyjnym okazało się, że widoczny na zdjęciu nowotwór zniknął „. Takich można zacytować jeszcze bardzo wiele.

W zacytowanych przypadkach samoistnego ustąpienia choroby, nie ma mowy o jakiejś ingerencji sił nadprzyrodzonych oraz, że to było dziełem uzdrowienia kogoś kto ma być wyniesiony na ołtarze.  Dokładnie taki przypadek samoistnego ustąpienia choroby można rozważać także w przypadku Floribeth Mora Diaz, u której stwierdzono wrzecionowatego tętniaka środkowej tętnicy mózgu, a która obecnie twierdzi, że została cudownie uzdrowiona przez Jana Pawła II. W okresie średniowiecza jak nie można było racjonalnie i logicznie wytłumaczyć jakiego zjawiska to zaraz oskarżano o czynienie czarów. Dokładnie ten sam spektakl średniowiecznej ciemnoty mamy obecnie a jest nazwany – Kanonizacyjne cuda Jana Pawła II.

Propozycja J.Kaczyńskiego „500 zł” na dziecko, receptą na patologiczną rodzinę.

Jarosław Kaczyński chyba nie zdaje sobie do końca sprawy z faktu, że proponowane 500 zł na każde dziecko doprowadzi do zachowań patologicznych i będzie zachętą do posiadania dużej ilości dzieci ale nie w sensie : ” Rodzina jest niesłychanie ważną instytucją, wyposaża nas w to wszystko, co później stanowi naszą siłę”, tylko siłą i to ekonomiczną rodziny będą dzieci, których im większa ilość tym większe pieniądze od państwa. Jednoznacznie można powiedzieć, że J.Kaczyński chce z dzieci poprzez wypłacane 500 zł uczynić tych co utrzymują rodziny.

Choć J.Kaczyński nie jest najlepszym mentorem prorodzinności, to jednak obecnie wypowiada się jak zatroskany i kompetentny (?), któremu na sercu leży byt rodziny, a szczególnie dzietność mówiąc : ” Należy skończyć z traktowaniem rodziny jak skarbonki, z której wyciąga się środki na niezdarne funkcjonowanie państwa „. Gdyby J.Kaczyński posiadał rodzinę i jako szary zjadacz chleba , na który musiałby zapracować ciężka i uczciwą pracą, to wiedziałby doskonale, z jakimi problemami na co dzień boryka się przeciętna rodzina.

Dla J.Kaczyńskiego twardy realizm codzienności przeciętnej rodziny jest zjawiskiem całkowicie obcym i niezrozumiałym. J.Kaczyński jest utrzymywanym z podatków takich rodzin jako poseł ma dosłownie wszystko podane pod nos, nie musi się martwić problemami życia codziennego, żyje jak przysłowiowy pączek w maśle w oderwaniu od realnej rzeczywistości i jest przekonany, że wystarczy obiecać po 500 zł miesięcznie na każde dziecko i nagle wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. J.Kaczyński aby móc mówić na temat rodziny to trzeba być praktykiem, ale z perspektywy przeciętnej rodziny, która sama zapewnia sobie byt, a nie teoretykiem jakim jest obecnie J.Kaczyński, który jest utrzymywany przez państwo.

Obiecane rozdawnictwo przez J.Kaczyńskiego po 500 zł na każde dziecko, ma także aspekt ujemny. Płodzenie dzieci bez umiaru z liczeniem na miesięczne 500 zł , będzie swego rodzaju środkiem na utrzymanie całych rodzin, co doprowadzi do patologii, dzieci utrzymują rodziców. Dziecko będąc wychowane w takim systemie jako dorosły będzie postępowało wręcz identycznie, będzie płodził hurtowo dzieci, taki osobnik nie podejmie pracy zawodowej, bo będzie wiedział, że comiesięcznie wpłynie mu na konto 500 zł na każde dziecko, a im większą będzie posiadł gromadkę, tym większa będzie kasa na koncie wpłacona przez państwo.

Dyktat kanonizacyjny Jana Pawła II, który zniewolił Polaków..

Obecny dyktat kanonizacyjny stosowany przez posłów, którzy swoją wiarę i poglądy stawiają nad konstytucyjne zapisy o neutralności światopoglądowej, można już nazwać swego rodzaju terrorem kultu świętości Jana Pawła II. Dla takich posłów nie istnieje coś takiego jak możliwość posiadania odmiennego zdania niż oni w kwestii kanonizacji Jana Pawła II. Zniewolenie Polaków kanonizacją jest niczym innym jak tylko terrorem religijnym jedynie stosowanym w krajach wyznaniowych.

Jan Paweł II dla jednych jest świętością a dla innych jest postacią niegodną upamiętnienia, bo był głuchy na krzyki i krzywdę dzieci wykorzystywanych seksualnie przez księży katolickich. Obecny spór o kanonizację Jana Pawła II jest sporem o światopogląd Polski jako państwa. Choć Konstytucja gwarantuje neutralność światopoglądową zarazem władze najwyższe RP zachowują bezstronność w kwestiach religijnych, to jednak zapis w projekcie uchwały gdzie jest mowa o uczczeniu kanonizacji jednoznacznie ukierunkowuje Polskę jako kraj z dominacją światopoglądu religijnego.

Postać jak Jana Pawła II można upamiętnić ale bez podtekstu religijnego. Niesiołowski w programie „Kropka nad i ” powiedział coś takiego :  ” Widzę zagrożenie liberum veto w tym, że niewielka grupa protestuje i cała większość musi się podporządkować ” tylko, że to właśnie katolicyzm posłów mających tendencję do pchania Polski w kierunku państwa wyznaniowego dominuje, chcąc na siłę wszystkim narzucić kult świętości Jana Pawła II. Już absurdem można nazwać inną wypowiedź Niesiołowskiego : „skąd się biorą ludzie, skąd się bierze taka nienawiść do dobra”. Jeżeli Niesiołowski ma na uwadze Jana Pawła II to taki fragment polecam o tym jak Jan Paweł II czynił „dobro” :

- Pontyfikat Jana Pawła II na ciemne strony, które obecnie są celowo zatajane i przemilczane, chociażby jak sprawa: ” księdza Marciala Maciela Degollado, założyciela zgromadzenia ruchu Legion Chrystusa, który seksualnie wykorzystywał i gwałcił chłopców i miał kilkoro dzieci z kobietami, z którymi utrzymywał romanse. Jan Paweł II chronił Maciela i zapewnił mu bezkarność, chociaż był informowany o jego przestępstwach. Stanowisk kościelnych pozbawił go dopiero papież Benedykt XVI.

O takich właśnie sprawach zapominają piewcy kultu świętości Jana Pawła II.

Kanonizacja Jana Pawła II, HAŃBĄ dla Polski !!!

Kim był tak faktycznie Jan Paweł II , czy aby papieżem, czy niewolnikiem homoseksualnego lobby mającego niebywałe wpływy w Watykanie, gdzie Jan Paweł II skompromitował się jako ten co chronił pedofilów w sutannach przed odpowiedzialnością karną a Polakom mówił ” Brońcie krzyża ” . Prawda jest taka Jan Paweł II mamił Polaków swoją wiarą w Boga a tak faktycznie usłużnie chodził na pasku homoseksualnego lobby Watykańskiego, gdzie słowami o Bogu, Jezusie, Krzyżu jako symbolu wręcz oszukiwał wiernych, choć tak faktycznie celem pontyfikatu Jana Pawła II była ochrona pedofilii w sutannach.

Dla przypomnienia takie niepodważalne fakty, które przemawiają na niekorzyść Jana Pawła II :

Pontyfikat Jana Pawła II na ciemne strony, które obecnie są celowo zatajane i przemilczane, chociażby jak sprawa: ” księdza Marciala Maciela Degollado, założyciela zgromadzenia ruchu Legion Chrystusa, który seksualnie wykorzystywał i gwałcił chłopców i miał kilkoro dzieci z kobietami, z którymi utrzymywał romanse. Jan Paweł II chronił Maciela i zapewnił mu bezkarność, chociaż był informowany o jego przestępstwach. Stanowisk kościelnych pozbawił go dopiero papież Benedykt XVI.”

Pontyfikat Jana Pawła II był w większej mierze podporządkowany realizacji dwóch dokumentów :

1. Tajna instrukcja autorstwa kard. Alfreda Ottavianiego „Instructio De Modo Procedendi In Causis Sollicitationis”, podpisana w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazująca ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy katolickiej czarnej magii dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia też pod groźbą klątwy (źródłem przecieku poza Kościół katolicki jest katolicki ksiądz Thomas Doyle, który treść opracowania wraz z wytycznymi ujawnił w 2003 roku). Jan Paweł II bezwzględnie wymagał od swoich podwładnych respektowania tego dokumentu.”

2.„Crimen sollicitationis”, także wydany w 1962 roku. W myśl litery opracowania należy niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenoszenie go z parafii do parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie, a ofiary i ich rodziny należy zastraszyć „.

Beatyfikowanie przez Jana Pawła II „  nazistę Alojzije Stepinaca – chorwackiego kardynała, który współpracował z ludobójczym reżimem ustaszowskim ” , czy : „Jan Paweł II podczas swojej wizyty w Chile w październiku 1987 roku, legitymizował, swoimi działaniami faszystowskiego dyktatora Augusto Pinocheta – udzielił mu komunii, wspólnie, Papież i dyktator, wystąpili na balkonie pałacu La Moneda przed tłumem sympatyków Augusto Pinocheta „,

Czy te zacytowane  niepodważalne fakty są argumentami przemawiającym za kanonizacją Jana Pawła II ?

Winni śmierci Barbary Blidy – Kaczyński,Ziobro,Święczkowski.

Kazimierz Kutz miał rację mówiąc „Ziobro z Kaczyńskim zamordowali niewinną kobietę”, bo fakty potwierdzają to co powiedział K.Kutz. B.Blida padła ofiarą siepaczy PiS-owskich, którzy za wszelką cenę chcieli wykazać istnienie „Układu”. Z.Ziobro będący prokuratorem generalny , który wraz z Kaczyńskim jako premierem oraz Bogdanem Święczkowskim jako szefem ABW zaszczuli niewinną kobietę B.Blidę. Jakie były dowody winy B.Blidy – ŻADNYCH i to jest fakt bezdyskusyjny !!! . Rządy PiS  zamordowały niewinną kobietę w imię tego co się tylko zrodziło w chorych umysłach PiS czynowników !!!.

Oto niepodważalne fakty:

1. Każdy prokurator, który odmówił wszczęcia dochodzenia ws. B.Blidy z powodu braku dowodów winy, natychmiastowo został odsuwany od śledztwa, chociażby jak prokurator Emil Melka. Ta cała PiS farsa zwana śledztwo: „Nie zmierzało do osiągnięcia celów wytyczonych kodeksem postępowania karnego, lecz było zgodne z realizacją celów propagandowych, tj. dla uzyskania celów politycznych rządu PiS, czyli pokazaniu sukcesu w zwalczaniu tzw. układu.

2.Przeciw B.Blidzie nie było ŻADNYCH dowodów stwierdzających jej winę. PiS ze sprawy B.Blidy chciał urządzić propagandową pokazówkę, to nie ulega wątpliwości i jest faktem bezdyskusyjnym. Co na to wskazuje, Ziobro przeddzień zatrzymania B.Blidy zapowiada swój przyjazd do katowickiej prokuratury, gdzie po fakcie zatrzymania B.Blidy, miał w mediach tryumfalnie ogłosić jak to PiS skutecznie walczy z „układem”. ABW dostaje polecenie rozstawienia kamer przed domem Blidów, gdzie miało być uwiecznione dla potomnych jak to pod rządami PiS wyprowadza się z domu przestępców.

A teraz najlepsze

1. Prokuratura rozgrzesza oficerów ABW z tego, że nie sprawdzili, czy w domu Blidów jest broń, choć mieli taki obowiązek. I sami przyznali, że go nie wypełnili.
2. O porządnym zabezpieczeniu miejsca nie mogło być mowy, bo po śmierci Blidy do jej domu przyjechało ponad 30 funkcjonariuszy policji, ABW i prokuratury. Policyjne oględziny zaczęły się dopiero po 3,5 godz.
3. Na broni nie odnaleziono żadnych odcisków palców. Może to znaczyć, że ktoś je usunął, by np. zatrzeć ślady tego, że broń wypaliła w trakcie szamotaniny.
4. Na kurtce funkcjonariuszki nie było też śladów krwi, choć Blida mocno krwawiła, a Barbara P. próbowała ją reanimować. Budzi to podejrzenia, że zbadano nie tę odzież, którą funkcjonariuszka miała na sobie podczas akcji. Na dodatek porucznik P. przed pobraniem od niej próbek umyła ręce, uniemożliwiając sprawdzenie, czy są na nich drobinki prochu.
5. Ślady na kurtce agentki ABW, która była z Barbarą Blidą w chwili śmierci, mogłyby wyjaśnić, co się naprawdę stało. Ale po strzale agentka dostała nową kurtkę. Nie wiadomo więc, którą zbadali kryminolodzy. Śladów nie znaleźli.
6. Na kurtce, którą agentka dostarczyła do ekspertyzy, nie było śladów prochu z tego rewolweru, mimo że znaleziono je na ciele i ubraniu Blidy. A przecież agentka, jak zeznała, stała w chwili strzału „na wyciągnięcie ręki”.
7. Kolejne wątpliwości. Agentka Barbara P. wydała kurtkę prokuratorowi dopiero o 10.10, czyli trzy godziny po strzale. Odzież była zapakowana w worki foliowe. Ale Centralne Laboratorium Kryminalistyczne dostało ubrania funkcjonariuszy w „szarej, papierowej torbie obszytej nicią, opieczętowanej i oznakowanej”.
8. Prokuratura przechodzi do porządku dziennego nad brakiem linii papilarnych Blidy na broni, z której miała do siebie strzelić. Ktoś musiał je zatrzeć, ale prokuratura winnego nie szuka.
9. Prokuratura nie widzi też nic niepokojącego w tym, że ktoś zamienił kurtkę funkcjonariuszki, która była z Blidą w łazience. I że na kurtce wysłanej do ekspertyzy były ślady zupełnie innego prochu.

Tu widac całą nikczemność IV RP Kaczyńskiego.

Masowa ucieczka wiernych z Kościoła jest faktem.

Pustoszejące Kościoły są oznaką upadku moralnego i etycznego Kościoła, czego efektem jest masowa ucieczka wiernych, która pokazuje, że Kościół instytucjonalny w Polsce przestał być dla wiernych autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Polacy zdeklarowani jako katolicy nadal wierzą w Boga ale przestali ufać Kościołowi, którego ambona zamieniała się w polityczną mównice. Wierny chodził do Kościoła aby jedynie celebrować duchowe zbliżenie z Bogiem a nie słuchać rozpolitykowanych księży, których stronniczość poglądów politycznych pcha Kościół w czeluście radykalizmu.

W Polakach rośnie świadomość bycia katolikiem z wyboru co potwierdza wypowiedź ks. Wojciech Sadłoń z ISKK  : ” obserwuje się stałą liczbę chrztów udzielonych osobom powyżej siódmego roku życia. Świadczy to o procesie opóźniania momentu przystąpienia do sakramentu „. Chrzest choć powinien być świadomym wyborem a nie jak jest obecnie, gdzie sakrament chrztu jest tylko fikcją jedynie służącą Kościołowi do wpisania w swych statystykach kolejnego katolika. Świadomość wyboru musi być wyznacznikiem, czy chce się katolikiem czy ateistą i to powinien uszanować Kościół. Obecne twierdzenie – 96 % Polaków to katolicy jest kłamliwe bo jak potwierdzają obecne statystyki w 2011 do Kościoła uczęszczało 40 % osób deklarujących przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego.

Ten fragment jest bardzo istotny : ” Ks. Jacek Siekierski, rektor kościoła akademickiego św. Anny w Warszawie. – Z jednej strony, powinna nas niepokoić spadająca liczba osób chodzących do kościoła i to ich – zgodnie z tym, o czym mówi papież Franciszek – mamy wyjść szukać „. To Kościół powinien zacząć od uporządkowania własnego podwórka a nie szukać winnych tam gdzie ich nie ma. Wystawne życie hierarchów opływających w luksusy, zbytki i dostatki, którzy zamiłowanie do życia luksusie i przywilejach stawiają wyżej nad swe powołanie służeniu Bogu, traktowanie wiernych w sposób lekceważący i skandaliczny zarazem nie licząc się z ich opinią – od tego powinien zacząć Kościół.

96 % katolicyzm Polaków wynika głównie z przywiązania do tradycji katolickiej niż jest wynikiem ich wiary, bo osób jako zdeklarowani katolicy głęboko wierzących w 2011 było 20, 1 % !!! Tak więc, sam akt chrztu czyni katolikiem statystycznym a nie faktycznym, tak więc czy Polska tak faktycznie jest krajem katolickim, zacytowane dane statystyczne mówią same za siebie.