Zastraszanie, szantaż i groźby J.Kaczyńskiego.

Stosowanie przez J.Kaczyńskiego metody szantażu i groźby : ” kto będzie bronił tego rządu, powinien być w wyborach parlamentarnych rozliczony trzeba będzie go móc wskazać palcem ” pokazuje, że J.Kaczyński zachowuje się jak komunistyczny demagog, który osoby mające własne zadania traktuje jak wrogów ustroju. Mentalność wodzowska J.Kaczyńskiego nie akceptuje takich faktów jak posiadanie własnego zdania, własnej opinii oraz nieskrępowanej nakazami i zakazami swobody wymiany myśli. Niesamowita wrogość do osób, które bronią obecnego rządu całkowicie dyskwalifikuje J.Kaczyńskiego jako polityka, który demokrację traktuje jak największe zagrożenie, a jedynie akceptuje bezwzględną lojalność wobec opinii wygłaszanych przez siebie.

Obecne zastraszanie przez J.Kaczyńskiego jest sygnałem do rozpoczęcia politycznej nagonki na wszystkich, którzy nie ulegną politycznej presji PiS „ten rząd musi odejść”. Takie wywieranie politycznego nacisku jest czymś niedopuszczalnym zarazem jest zapowiedzią powrotu do metod stosowanych w ubiegłej epoce ” jeden wódź jedna partia”. Obecne deprecjonowanie przez J.Kaczyńskiego podstawowego prawa Polaków jakim jest prawo wyboru zgodnie ze swoimi preferencjami politycznymi pokazuje J.Kaczyńskiego w świetle polityka , który dla zdobycia władzy praktycznie i dosłownie nie cofnie się przed niczym nawet przed szantażem.

Jedynie żałosną groteską można nazwać słowa J.Kaczyńskiego : ” że Gliński to znakomity kandydat, wyjątkowo uczciwy ” który mógłby na te wzburzone dziś polskie fale wylać dużo oliwy”. Misja prof. Glińskiego jako premiera technicznego i niezależnego była żałosną farsą, która  jedynie miała polegać na tym, że po objęciu teki premiera przez prof. Glińskiego, ten miał się zrzec władzy na rzecz J.Kaczyńskiego i na tym własnie ma polegać owa „uczciwość” o której mówi obecnie J.Kaczyński ?. Osobę prof. Glińskiego jedynie można traktować w kategoriach politycznego popychadła, marionetki bo już kim nie miał być prof. Gliński – kandydatem na prezydenta RP, kandydatem na prezydenta Warszawy a jedyną politycznie życiową rolą prof. Glińskiego było wystąpienie w roli „premiera z tabletu”.

Zarazem są dość ciekawe inne słowa J.Kaczyńskiego : ” To nie jest tak, że mężczyźni czasami nie używają męskiego słowa, ale … „. W tym przypadku J.Kaczyński używa słowa, którego pojęcia nie rozumie „mężczyźni” , bo trzeba wytłumaczyć J.Kaczyńskiemu kim jest prawdziwy mężczyzna, to ten co wybuduje dom, posadzi drzewo i spłodzi syna, a jeżeli chodzi o J.Kaczyńskiego to w kategoriach „prawdziwy mężczyzna” nie można o nim mówić. Tak więc J.Kaczyński nie używaj określeń, które nie są adekwatne w stosunku do ciebie.

Polityczny burdel zwany ironicznie – Polska.

Jeżeli fascynat Hitlera i Putina w jednym, który obecnie w stosunku do osób kalekich oraz niepełnosprawnych najchętniej reaktywowałby nazistowski program eksterminacji T – 4 zdobywa popularność, gdzie banda Narodowców -faszystów wraz z fanatycznymi katolami narzuca swój punk widzenia, gdzie lekarz-katol może się zasłonić klauzulą sumienia dla usprawiedliwienia łamania obowiązującego prawa, gdzie kler katolicki bez konsekwencji prawnych podważa i łamie prawo stanowione oraz zapisy Konstytucji, kościół katolicki jak organizacja przestępcza grabi bezprawnie majątek narodowy w otoczce „praworządności” jaką była Komisja Majątkowa, a politycy wszelkich opcji zachowują się jak tanie i sprzedajne dziwki , to zasadnym jest zadanie pytania – Czy znajdzie się ktoś to ten cały polityczny burdel ogarnie, a Polska stanie się krajem gdzie prawo stanowione będzie prawem ?

Biorąc to wszystko pod uwagę to nie ma krzty przesady w słowach : ” Państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje”. Polacy to taka dziwna nacja, która musi być trzymana za mordę i dopiero taka sytuacja jedynie doprowadza do zjednoczenia Polaków, bo Polak trzymany za mordę i na krótkiej smyczy zaczyna myśleć o Polsce jako kraju, w którym mieszka. Obecnie sprawdza się klątwa Otto von Bismarcka : „Dajcie się Polakom rządzić, a sami się wykończą”, bo to co obecnie się dzieje w Polsce jedynie można nazwać totalną polityczną rozpierduchą, nad którą już nikt nie panuje.

Polsce obecnie jest potrzebny silny przywódca z charyzmą, który katolicki kler weźmie krótko za mordę w kontekście prawnym, wobec obecnie reaktywującego się faszyzmu w Polsce z całą konsekwencją oraz stanowczością będzie stosował obowiązujące prawo, weźmie krótko za mordę związkowych pasożytów oraz darmozjadów, który żyją dostatnio w spółkach skarbu państwa i pobierają pokaźnie apanaże za nic nie robienie, oraz nie dopuści do takich absurdów prawnych jak przypadku Macierewicza, gdzie prokuratura umarza sprawę uzasadnieniem ” Kłamał myśląc, że mówi prawdę” oraz nie będzie się bał siepacza ruskiej agentury – Tadeusza Rydzyka i rozliczy tego oszusta ze wszelkich przekrętów, oraz Konstytucję będzie traktował jako jedyny wyznaczniki praw i obowiązków.

Pogłębiające się antagonizmy w Polsce mogą doprowadzić to tego, że zaczniemy sobie skakać do gardeł będąc inspirowanym przez politycznych demagogów pokroju żoliborskiego moralnego karła, który uzurpuje sobie prawo do określania kto może być Polakiem a kto nie, kto może być patriotą a kto nie, choć sam jest obecnie politycznym zaprzańcem bez honoru i godności co sam udowodnił. Trzeba sobie powiedzieć brutalną prawdę w oczy i to bez ogródek -Polska obecnie nie jest już demokratycznym krajem, obecnie Polska jest krajem, w którym dominuje kato-faszystowski zamordyzm poprawności ideologicznej.

Czy J.K.Mikke poprze szantaż gazowy Rosji wobec Europy ?

Janusz Korwin Mikke jako zwolennik aneksji Krymu przez Rosję, chcą być konsekwentnym w swojej fascynacji „jego ekscelencją Władimirem Putinem”, czy opowie się po stronie Rosji, gdzie obecnie Gazprom szantażuje Europę ograniczeniem dostaw gazu, która pośredniczy w dostawach gazu z Zachodu na Ukrainę ?, wszystko na to wskazuje. Gazprom jest traktowany przez W.Putina jako narzędzie szantażu ekonomicznego wobec tych wszystkich, którzy kwestionują działania Rosji wobec Ukrainy. Obecnie Rosja ma skuteczniejszą broń niż swój arsenał nuklearny, a tą bronią są kurki z gazem, którego ograniczeniem dostaw Rosja skutecznie szachuje całą Europę, chcąc w ten sposób wymóc poprzez szantaż ekonomiczny do uznania swoich racji.

Nie będzie praktycznie żadnym zaskoczeniem, gdy J. Korwin-Mikke jednak obecnie nie będzie kwestionował   agresywnych działań Rosji i nie będzie podważał wypowiedzi szefa Gazpromu Aleksieja Millera : ” Gazprom będzie wprowadzać ograniczenia w dostawach gazu w kierunku gazociągów, w których odnotowano dostawy zwrotne ( na Ukrainę ), ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z tego dla europejskich spółek „. Brak jakiejkolwiek krytyki ze strony J.Krowina-Mikke wobec szantażu Gazpromu potwierdzi fakt, że jednak racja Rosji jest bliższa J.Korwinowi-Mikke, niż polska racja stanu – jednoznaczne poparcie dla niepodległościowych oraz  stowarzyszeniowych dążeń Ukrainy z UE. Zarazem się rodzi pytanie – dlaczego J.Korwin-Mikke, nie chce uznać woli narodu Ukraińskiego chcącego stowarzyszenia z UE ?

Nie będzie także zaskoczeniem, gdy w imię fascynacji ” jego ekscelencją Władimirem Putinem ”  J. Korwin-Mikke skrytykuje Polskę, Węgry , Słowację oraz wszystkie państwa stowarzyszone w UE za obecną chęć pomocy w dostarczaniu gazu na Ukrainę na zasadzie rewersu. Zarazem jest zastanawiająca, jak daleko jest posunięta fascynacja J.Korwina-Mikke „jego ekscelencją Władimirem Putinem”, czy ta fascynacja jest tylko podyktowana względami wyłącznie ideologicznymi co jest wątpliwym, czy co jest bardziej prawdopodobnym względami natury finansowej. Co jest w tym wszystkim szokujące, że J.Korwin-Mikke twierdzi, że Polska jako naród jest „niewolnikiem ” w UE, zarazem sankcjonuje niewolnictwo narodu Ukraińskiego wobec dyktatu „ekscelencji Władimira Putina”.

Jest niezrozumiałym fenomen J.Korwina-Mikke, czy zwolennicy J.Korwina-Mikke zachowaliby się wręcz identycznie jak ich idol , który szydził z niepełnosprawnej dziewczynki podczas prawyborów we Wrześni, mówiąc : ” jak ci się ćwiczyło na WF-ie ” , czy któryś ze zwolenników J.Krowina-Mikke dokładnie to samo by powiedział do swojego dziecka będącego na wózku !!! . Nie życzę nikomu takiego nieszczęścia , a szczególnie J.Korwinowi- Mikke , bo czy miałby odwagę tak powiedzieć do dziecka, które jako niepełnosprawne funkcjonowałby w jego rodzinie.

Manipulacja, czy totalna kompromitacja „Wprost”.

Jeżeli na taśmach publikowanych przez „Wprost” obecnie udowodniono manipulacje i przeinaczenia, to już nie ma co mówić o jakiejkolwiek wiarygodności „Wprost”. Tłumaczenia Latkowskiego typu : ” Tu nie chodzi żebyśmy nie drążyli o czym ci panowie mówili”, taka sytuacja jedynie pokazuje, że dla „Wprost” jedynie liczy się ratowanie podupadającego tygodnika komercyjnym sukcesem nawet za cenę manipulacji wypowiedziami. Rzetelność dziennikarska, która  jest obca tygodnikowi „Wprost”, nakazuje publikowanie prawdziwych i zweryfikowanych informacji, zarazem pozwala się osobom nagranym odnieść się do nagrań, bo praktycznie nic nie usprawiedliwia przekazywanie opinii publicznej zmanipulowanych informacji nawet to, że „Wprost” dostało nagrania na parę godzin przed zamknięciem numeru.

Naczelny „Wprost” Sylwester Latkowski twierdzi : ” Z ubolewaniem czytam to, że pomyłka w jednym słowie, obok zalewu wielu innych słów, jest traktowana tak, że jesteśmy nierzetelni „. Najwidoczniej Latkowski chyba sam nie wie co mówi, bo zmiana jednego wyrazu w wypowiedzi całkowicie zmienia kontekst całej wypowiedzi. Jest diametralna różnica pomiędzy opublikowanym przez „Wprost” fragmentem wypowiedzi R. Sikorskiego na temat A.Seremeta mówiące o ” dealu Seremeta z Tuskiem ” – takie słowa NIE padły, tylko zostało powiedziane o „dealu Seremeta z PiS „, czy na temat J.Hausnera.  Jeżeli obecnie Latkowski tak ewidentną manipulacje oraz przekłamanie nazywa w sposób lakoniczny „słowna pomyłka”, to obecnie trzeba się zastanowić jakich jeszcze manipulacji dopuścił się tygodnik „Wprost”.

Innym przykładem”rzetelności ” tygodnika „Wprost” jest fakt publikacji miejsca spotkania R.Sikorskiego z J.Rostowskim, gdzie „Wprost” napisało, że do spotkania doszło w restauracji ” Sowa i Przyjaciele”, następnie Michał Majewski z tygodnika ” Wprost ” prostował tą zmanipulowaną informację, że do spotkania doszło jednak w Amber Room w Pałacyku Sobańskich. W takich przypadkach praktycznie nie ma prawa być mowy o  żadnych pomyłkach czy przekłamaniach, bo to są zbyt poważne sprawy. Jeżeli tak ma wyglądać publikacja „taśm prawdy” wg. „Wprost”, to jednak taka sytuacja jednoznacznie przekonuje, że jedyną „prawdą” dla tygodnika „Wprost” jest komercja.

Jednak istotą całej sprawy jest, że tygodnik „Wprost” nie pozwolił odnieść się zainteresowanym do całej sprawy i nie zweryfikowano zapisanych rozmów zarazem opublikowano przekłamane i zmanipulowane informacje. Jeżeli to tak ma dalej wyglądać, to redaktorzy „Wprost” powinni być pociągnięci do odpowiedzialności karnej za szkalowanie kłamstwami i niesprawdzonymi informacjami, co rodzi się pytanie w czyim imieniu działa ” Wprost” bo na pewno nie w interesie Polski oraz rzetelności dziennikarskiej.

Medialnie totalne zidiocenie PiS, czyli oddajcie 200 mln…

Nie dość, że PiS na przestępstwie jakim są nielegalne podsłuchy chce się dorwać do władzy, bo chory na władze prezio PiS już dostaje politycznego amoku, to jednak totalne zidiocenie PiS w kwestii medialnej bije obecnie wszystko na głowę. Trzeba to powiedzieć otwarcie PiS-em powinien się zająć i to natychmiast biegły psychiatra, bo jak można opowiadać takie niestworzone idiotyzmy jak posłanka PiS Barbara Bubula, która powiedziała : ” Telewizja Polska kierowana przez pana Brauna to jest telewizja anty-PiS. Oddajcie 200 mln abonamentu ludziom, którzy głosują na PiS „, tylko jak te 200 mln wyliczyła posłanka PiS, pozostanie jedynie tajemnicą, bo chyba płacący abonament na druku wpłaty piszą – jestem zwolennikiem PiS.

Jeżeli PiS-owcy zarzucają dyskryminację ich partii, to co można powiedzieć na temat TVP za czasów rządów PiS. Trzeba przypomnieć PiS-owcom jaka „obiektywna” była TVP za czasów PiS – Kotecka powiedziała : „Nie emitować programów szkodzących wizerunkowi PiS „, ale największym dokonaniem za co została zapamiętana Kotecka to próba zagłuszania sygnału TVN !!!. Czy jak b.szef Polskiego Radia z ramienia PiS Tragalski, który powiedział : „Nie poruszać żadnych  na antenie  żadnych szczegółów z życiorysu Kaczyńskich „. Kaczyński w 2007 nawet brał pod uwagę aspekt nacjonalizacji mediów informacyjnych.  Taka była „obiektywna” TVP oraz media informacyjne za czasów rządów PiS, które obecnie śmie komuś zarzucać brak obiektywizmu.

Ten fragment jednoznacznie pokazuje, że wszyscy w PiS są trzymani krótko za mordę przez wszech władny panujący w PiS zamordyzm  : „Gdy przygotowywano audycję do programu „Minęła dwudziesta” na temat owdowiałego ojca z piątką dzieci, wydawca chciał zaprosić wiceprzewodniczącego sejmowej komisji polityki społecznej Janusza Śniadka (PiS). Śniadek nie dostał zgody na występ od rzecznika PiS Adama Hofmana, który wyznaczył do programu eurodeputowanego Tomasza Porębę, wyjaśniając, że „poseł ma dzieci i zna się na tych sprawach”. W PiS nie wolno być samodzielny, trzeba mieć zgodę czyli w jednym słowem PiS to komunistyczny kołchoz, w którym samodzielne myślenie oraz posiadanie własnego zdania jest traktowane jak największa zbrodnia.

Jednak szczytem medialnego zidiocenia PiS jest wypowiedź posłanki PiS B.Bubuli na temat T.Lisa  : „ Na całym świecie taki dziennikarz, który nie jest w stanie zapewnić przyjścia do siebie najważniejszych przedstawicieli życia politycznego, jest dyskwalifikowany „, to T.Lis ma na kolanach prosić PiS-owców aby ci łaskawie przyszli do programu ?. PiS bojkotuje program T. Lisa, ale ma pretensje, że nie jest zapraszany. Czy taka postawa PiS nie jest faktycznie formą ostatecznego zidiocenia ?




PiS – polityczne bagno stosujące podwójny standard etyczny.

Jakim to trzeba być zakłamanym politycznym degeneratem jak PiS, który śmie oceniać wypowiedzi polityków PO pod kątem etycznym, choć PiS sam pluje inwektywami i wulgaryzmami  i to w oficjalnych wypowiedziach. Macierewicz powiedział : ” że język jakim posługuje się obecny rząd pozostawia wiele do życzenia. – Język, a więc mentalność, sposób myślenia o świecie, jest przerażający, mafia przy nich to kółko dobroczynne „. W tym przypadku jest widoczne jak na dłoni stosowanie podwójnych standardów etycznych przez PiS. Dlaczego PiS nie jest taki stanowczy chociażby w przypadku prymitywizmu i chamstwa  J.Brudzińskiego , czy K.Pawłowicz !!!.

Jakoś PiS nie przeszkadzało, gdy agent Tomek chlał piwo pod płotem jak typowy menel, chwalenie się penisem przez Hofmana, narąbany jak autobus Lipiński ale… to było prywatnie, ale z prywatnych rozmów polityków PO to PiS robi polityczną zadymę. Jakoś PiS nie rażą oficjalne wypowiedzi Brudzińskiego : ” Nie chcemy już od Was uznania Ni Waszych mów, ni waszych łez! Skończyły się dni kołatania Do waszych serc, j…ł was pies ” czy „Straż miejska skarży Brudzińskiego za „spier… stąd”. Gdyby na światło dzienne nie wyszły wypowiedzi agenta Tomka : „Za trzy sekundy wstanę i ci naj…ę. Jedź do domu, bo się napier…em i mówię ci to szczerze: za trzy sekundy wstanę i ci naj…ę. Spier…j” oraz „Jak ci krzesłem przyj…ę, to spadniesz „, to jestem przekonany,że agent Tomek nadal był w PiS.

Jeżeli Macierewicz śmie krytykować, choć sam perfidnie sobie zakpił z rodzin katastrofy smoleńskiej mówiąc : „Ofiary katastrofy ŻYJĄ tylko są przetrzymywane w rosyjskich kazamatach lub łagrach”, to taki cynik jak Macierewicz nie ma żadnego prawa do oceny kogokolwiek. Przy takiej perfidii Macierewicza dosadne wypowiedzi chociażby R.Sikorskiego, które mówią prawdę o wiernopoddańczym wasalizmie wobec USA, to jest nic nie znaczący szczegół. Ale perfidię i zakłamanie PiS widać w innej sprawie, która obnaża PiS jako totalnie zakłamanych cyników.

Otóż więźniowie z zakładu karnego z Chmielowa k.Tarnobrzegu otrzymywali paczki zawierające kawę i papierosy oraz … ulotki wyborcze posła PiS Stanisława Piotrowicza. Jedynym warunkiem otrzymania takiej paczki było oddanie głosu w wyborach na posła PiS Piotrowicza, gdzie ten fakt J.Kaczyński skomentował następująco  albo jakaś prowokacja i ktoś to podpisał nazwiskiem posła albo tego w ogóle nie było „. Brudziński i Pawłowicz może inwektywami i wulgaryzmami rzucać w mediach, poseł PiS Piotrowicz może fałszować wybory, Hofman i Lipiński może prywatnie się zachowywać jak typowy prostak i cham , ale PiS z lubością maniaka ocenia innych, już mam odruch wymiotny jak widzę zakłamane facjaty z PiS.

„Nieudacznik Sikorski”, to miernota Anna Fotyga kim była ?

Błaszczak z PiS skoro twierdzisz na temat R. Sikorskiego ” Nieudacznik Sikorki „, to Błaszczak przypomnę tobie jaką totalną miernotą i nieudacznikiem była Anna Fotyga jako min. spraw zagranicznych. Przypomnę obecnie Błaszczakowi z PiS co dyplomaci USA mówili na temat A.Fotygi : „Amerykanie sugerują, że Fotyga nie nadaje się do pełnienia funkcji szefa MSZ. Opisują ją jako osobę bez potrzebnego doświadczenia w dyplomacji, „nieporadną” i nieufną w kontaktach z mediami, niesamodzielną w podejmowaniu decyzji i nie potrafiącą zarządzać ludźmi” to jest fragment ujawnionej przez WikiLeaks depesze amerykańskich dyplomatów z 2006 roku.

Zarazem w tej ujawnionej korespondencji jest taki zawarty taki znamienity fakt, Błaszczak z PiS czytaj to : „Preferowane przez Kaczyńskich dość ograniczone i zamknięte podejście [do polityki zagranicznej], pragnienie wzmocnienia prezydentury i kładzenie większego nacisku na lojalność niż wiedzę czy doświadczenie wywierają nacisk na zawodowców z MSZ” – czytamy w depeszy o tym, jak doszło do nominacji Fotygi. Amerykanie piszą, że Fotyga jest „długoletnią powierniczką prezydenta z niewielkim doświadczeniem w polityce zagranicznej. Nieporadna wobec mediów Fotyga ma kłopoty z wewnętrznym zarządzaniem personelem ministerstwa, któremu, jak się wydaje – zresztą z wzajemnością – nie ufa”.

Następnie : ” Amerykanie krytycznie piszą o funkcjonowaniu MSZ po odejściu Mellera: „Ścisła kontrola prezydenta Lecha Kaczyńskiego nad polityką zagraniczną przydusiła jego własne MSZ ze stratą dla efektywności w instytucjach europejskich i ogólnej jakości polityki zagranicznej Polski. Dowodami na lekceważenie przez prezydenta establishmentu w MSZ są: upolitycznienie stanowisk – tych najwyższych i średniego szczebla, częste zmiany personalne, introwertyczne przywództwo i długo nieobsadzane wakaty w ministerstwie”. Pod koniec 2006 było ich – donosili do USA amerykańscy dyplomaci – 16, „włącznie z tą przy Unii Europejskiej, najważniejszą po Waszyngtonie”.

Błaszczak z PiS i kto jest nieudacznikiem ? a oto taka wisienka na torcie, która jednoznacznie określa kim była Anna Fotyga : ” Działanie ministerstwa pogarszało – według Amerykanów – uzależnienie minister Fotygi od konsultowania „najdrobniejszych spraw” z prezydentem „. Nie wspominając o totalnej kompromitacji Anny Fotygi, gdy stwierdziła ” Polskie weto będzie kontynuowane kosztem reputacji Polski „. Następnym razem Błaszczak z PiS zanim powiesz : ” Minister Radosław Sikorski jest niedojrzałym politycznie nieudacznikiem, jest człowiekiem, który źle prowadzi polskie sprawy”, to miej na uwadze hmm..”dokonania” A.Fotygi.

„Uczciwość” tygodnika „Wprost” czyli, długie ręce A.Kwaśniewskiego.

Andrzej Stankiewicz w wywiadzie dla SDP.pl zdradza kulisy funkcjonowania nowej redakcji tygodnika „Wprost”, którą postanowił opuścić po zablokowaniu jego tekstu i z powodu kryminalnej przeszłości nowego naczelnego (Sylwestra Latkowskiego) Czy Andrzej Stankiewicz musiał rozstać się z tygodnikiem „Wprost” przez „długie ręce Aleksandra Kwaśniewskiego?

Zdaniem Andrzeja Stankiewicza, wydawca „Wprost” Michał M. Lisiecki zablokował jego materiał, ponieważ do tego zmuszają go ugody zawarte z ludźmi lewicy, dzięki którym uniknięto procesów grożących tygodnikowi w czasach, gdy silnie sympatyzował on z prawicą. – Lisiecki oświadczył mi, że zawarł kilkadziesiąt ugód z politykami lewicy i z najpoważniejszymi biznesmenami w Polsce. Są to ugody z tajnymi załącznikami. Ale ich założenie jest proste: w zamian za wycofanie roszczeń albo zaniechanie bojkotu „Wprost”, Lisiecki zobowiązał się, że tygodnik nie będzie się zajmował ich „prywatnymi” sprawami, w tym majątkiem. Oznacza to, że można pisać o działalności publicznej Aleksandra Kwaśniewskiego czy Włodzimierza Cimoszewicza, ale już o ich pieniądzach nie można – twierdzi dziennikarz.

Były podwładny Michała M. Lisieckiego przekonuje, że istnieje lista osób, o których na łamach „Wprost” nie wolno uczciwie pisać. – „Wprost” nie jest gazetą, która patrzy politykom na ręce i rzetelnie relacjonuje rzeczywistość - mówi otwarcie Stankiewicz. I dodaje, że w piśmie można publikować tylko to, co nie narusza warunków ugód zawartych przez wydawcę. – Jeśli napiszesz o gościach, z którymi podpisał jakieś deale, to tekst i tak się nie ukaże – zapewnia.

A to wisienka na torcie : ” Manipulacje w tekście miały pojawić się jednak później, gdy następca Michała Koboski, Sylwester Latkowski musiał zgodzić się na publikację artykułu o finansach Aleksandra Kwaśniewskiego ponieważ cześć redakcji zagroziła buntem. Tekst ostał nieco ogołocony i wzbogacony rozmową z byłym prezydentem, którą przeprowadziła praktykantka z działu internetowego „Wprost”. – Każdy, kto zna Kwaśniewskiego wie, że przez telefon nie będzie rozmawiał z osobą, której nie zna, zwłaszcza o swoich pieniądzach. Wątpię więc, że wywiad był wynikiem talentu młodej autorki. W dodatku Lisiecki i Latkowski promowali w internecie ten wywiad, zanim w ogóle ukazał się mój tekst. Chodziło o to, żeby maksymalnie wyeksponować wypowiedzi Kwaśniewskiego, a ukryć tekst – sugeruje Stankiewicz.

Tak się zapytam, czy na politycznym układzie SLD z Wprost, obecnie PiS chce doprowadzić do obalenia rządu ?

tekst źródłowy – http://natemat.pl/55135,cenzura-manipulacje-w-tekstach-naczelny-ktory-byl-w-wiezieniu-andrzej-stankiewicz-o-kulisach-odejscia-z-wprost

Czy J.Kaczyński stoi za posłem PiS, który zmontował aferę podsłuchową ?

Czy J.Kaczyński czegoś panicznie się boi i obecny pośpiech w kwestii przyspieszonych wyborów nie na związku z obecnymi doniesieniami prasowymi : „poseł PiS, dziennikarz i byli oficerowie BOR wchodzili w skład grupy, która zorganizowała nielegalne podsłuchy … ” ?. Czy ta afera została zmontowana na polityczne zamówienie, to można rozważać w kategoriach niedorzecznych spekulacji, ale czy na pewno ?. Faktem, który może uwiarygodnić, że to zostało zmontowane na polityczne zamówienie, niech stanowi przypomnienie konferencji na temat Kaczmarka, gdy b.szef CBA M.Kamiński, który ustawą o CBA był zobligowany prawnie do apolityczności podczas tej konferencji powiedział coś znamiennego : ” To już państwo wiecie na jaką partię głosować „.

Czy w przypadku potwierdzenia udziału posła PiS w zmontowaniu afery podsłuchowej, to J.Kaczyński także powtórzy swoje słowa : ” Jesteśmy za wcześniejszymi wyborami, ale uczciwymi „, zarazem rodzi się pytanie , jeżeli potwierdzi się udział posła PiS , to czy ów poseł działał sam czy był inspirowany przez osobę J.Kaczyńskiego, dla którego, gdy był premierem to inwigilacja , haki, podsłuchy stanowiły wyznacznik „uczciwości” władzy IV RP. Zarazem totalnym absurdem można nazwać słowa J.Kaczyńskiego : ” Wcześniej też powinien powstać nowy, techniczny rząd” , tylko kto miałby być premierem owego technicznego rządu, chyba J.Kaczyński nie ma na myśli osoby prof.Glińskiego, któremu PiS jako „niezależnemu i technicznemu” premierowi przypisał jedną rolę. W przypadku objęcia teki premiera przez prof. Glińskiego, ten miał się zrzec urzędu na rzecz J.Kaczyńskiego.

Kolejnym totalnym absurdem J.Kaczyńskiego są słowa :”Kamery internetowe muszą być w każdym lokalu wyborczym” , tylko, że w kamerach internetowych przeważnie jest zamontowany mikrofon, co ułatwia korzystanie ze skype. To w tym przypadku zamontowany mikrofon w kamerce miałby posłużyć także do nagrywania prywatnych rozmów członków komisji wyborczej i w przypadku porażki wyborczej PiS, to wybuchłaby kolejna afera taśmowa, gdzie owe rozmowy byłby koronnym dowodem, że  ”sfałszowano ” wybory ?. Gdyby doszło do takiej sytuacji to jest wiadomym, że takowa afera taśmowa ukazałby się na łamach tygodnika ” Wprost „, a Piotr Nisztor twierdziłby, że taśmy dostał od kogoś, który podpisał się anonimowo ” Patriota”.

Obecnie PiS nie chce poprzeć propozycji samorozwiązania Sejmu, ale domaga się wcześniejszych wyborów, przecież to jedno zaprzecza drugiemu. Propozycja J.Kaczyńskiego ze wcześniejszymi wyborami to jedynie polityczny akt tchórzostwa mający na celu wywarcie politycznej presji na premiera Tuska, aby ten podał się do dymisji. Jeżeli udział posła PiS zostanie udowodniony, to J.Kaczyński całą aferę z taśmami skwituje tak jak w przypadku skandalu wyborczego z udziałem posła PiS Piotrowicza ” kawa i papierosy za głosy „, słowami : „albo to jakaś prowokacja, i ktoś podpisał się nazwiskiem posła, albo tego w ogóle nie było” ?

Kompromitujący upadek ikony dziennikarstwa Moniki Olejnik.

Wiarygodność Moniki Olejnik jako dziennikarki całkowicie legła w gruzach. Po ostatniej kompromitacji słowami ” Całe środowisko dziennikarskie jest przeciw panu”, obecnie M.Olejnik sama siebie pogrążyła słowami : „że źle się stało , iż ikoną dziennikarstwa został „Sylwester Latkowski, człowiek o niejasnej przeszłości „. Nie dam wiary, aby taki tuz dziennikarski jak M.Olejnik nie miał wiedzy na temat na temat przeszłości S.Latkowskiego. Obecnie M.Olejnik mówi ” Sylwester Latkowski , człowiek o niejasnej przeszłości. To on – „były gangster” , jak pisze o nim tygodnik „wSieci”- próbuje obalić rząd „. To obecnie M.Olejnik już nie broni „niezależności” dziennikarskiej  S.Latkowskiego jak niepodległości i obecnie oskarża S.Latkowskiego o próbę zamachu stanu ?

Jednak kompromitacją, która jednoznacznie potwierdza upadek Moniki Olejnik jako dziennikarki jest oto ta wypowiedź stwierdzająca, że premier Tusk „powinien ustalić, kim są podsłuchujący„. Czy nagła zmiana zdania M.Olejnik ma związek z doniesieniami „Rzeczpospolitej”, gdzie jest mowa, że dziennikarz „Wprost” Piotr Nisztor miał przekazać menedżerowi restauracji „Sowa i przyjaciele” sprzęt do nagrywania rozmów ?. Zarazem szczytem hipokryzji są słowa M.Olejnik : ” Nigdy w życiu nie byłam świadkiem tak chamskiego zachowania prawicowych dziennikarzy wobec premiera (…) Ciekawe czy pozwoliliby sobie na taki ton wobec Jarosława Kaczyńskiego „, a jak inaczej można obecnie określić inaczej jak w kategoriach jak chamski atak Moniki Olejnik na premiera Tuska , wypowiedzią : ” całe środowisko dziennikarskie jest przeciw panu „.

Czyżby Monice Olejnik ustąpił stan otępienia zwany pomroczność jasna, nagle sobie przypomina takie fakty:  ”I przypomina , że za czasów PiS Latkowski u siebie w domu przeprowadził wywiad ministrem spraw wewnętrznych Januszem Kaczmarkiem . O tym fakcie -jak pisze Olejnik – powiadomił jednego z polityków PiS i otworzył drzwi CBA – Wtedy nie nie chronił tajemnicy dziennikarskiej „. Moniko Olejnik jesteś skompromitowaną dziennikarką, a upadek ze świecznika ikony dziennikarstwa ojjj boli, jakie to żałosne jak obecnie M.Olejnik podlizuję się premierowi Tuskowi.

Moniko Olejnik miej na tyle godności i jak poparłaś gangstera Latkowskiego jako ikonę „dziennikarstwa” choć obecnie temu zaprzeczasz, to miej HONOR i daj sobie spokój z dziennikarstwem , bo M.Olejnik obecnie straciłaś  wszelką wiarygodność.