„Związki kazirodcze” – kompromitacja prof.Hartmana.

Jeżeli współżycie seksualne brata i siostry czyli związki kazirodcze są dla prof.Hartmana czymś pięknym oraz wzniosłym i warto o tym rozmawiać, to już nie będę zaskoczony propozycją prof.Hartmana, gdzie będzie się starał mówić o głębi uczuć oraz przyjemności seksualnych odczuć w związkach zoofilskich czy nekrofilskich. Choć prof. Hartman „że nie deklaruje swojego poparcia dla idei legalizacji związków kazirodczych”, to jednak już sama dyskusja na ten temat jest etycznie i moralnie wyjątkowo obrzydliwa, można być tolerancyjnym na czyjeś poglądy mieć otwarty i światły umysł, ale prof.Hartman przekroczył granice nieprzekraczalnego tabu.

Do tej pory prof.Harmana uważałem za jedynego rozsądnego w partii Palikota, ale po wpisie na swoim blogu ” Wygląda na to, że upada najsilniejsze tabu ziemskiego globu, jakim jest zakaz kazirodztwa” – napisał Hartman na blogu i dodał, że „ostatnio poważne państwa zaczynają przyglądać się swojemu surowemu prawu” dotyczącemu właśnie kazirodztwa. „Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? „.  Po tym wpisie zgodze się opinią na temat prof.Harmana znalezioną w necie : ” Prawdziwy lewacki rewolucjonista dzisiaj już wybiega w przyszłość – zoofilia, nekrofila krzyżowane z agalmatofilią, agreksofilią czy alghedonią. Anaclitism, autonepiofilia, autossassinofilia. Nie bójmy się tego, łamać tabu. Lewaki do boju. Dysmorphophilia, dendrofilia, emetofilia. Wszystko dla ludzi. Hirsutophilia także. Harmanie, walczcie! „.

Jenak K.Pawłowicz zapędziła się w ocenie prof.Hartmana mówiąc : ” Zdaniem posłanki PiS, władze uczelni powinny wyciągnąć konsekwencje po słowach Hartmana na temat kazirodczych związków „, tylko, że po słowach K.Pawłowicz ” Ja katoliczka…” gdzie nastąpił zwyczajowy potok sączącej się niewyobrażalnej nienawiści, agresji, jadu pod adresem każdego kto nie odpowiadał wizji katolicyzmu Pawłowicz, uczelnia nie wyciągała konsekwencji wobec Pawłowicz, jak tego obecnie żąda w stosunku do prof. Hartmana. Zresztą prof.Harman i to można śmiało powiedzieć sięgnął moralnego i etycznego dna jak K.Pawłowicz i pomiędzy nimi można już postawić znak równości, są siebie warci.

Choć zarazem nie można odmówić racji upadłemu i zdegenerowanemu autorytetowi jakim jest obecnie  jest K.Pawłowicz : „Ale skoro pan Hartmann zgłasza takie propozycje, to niech najpierw wypraktykuje te kazirodcze koncepcje we własnej rodzinie i podzieli się wrażeniami”, oraz ” Nawoływanie pana Hartmana jest głosem zdegenerowanego pracownika naukowego „, zarazem” zdegenerowanego ” to Pawłowicz mówiła w odniesieniu do siebie. Jest czymś niepojętym, aby w ogóle takie tematy poruszać jak to uczynił prof.Hartman, bo  musi być coś co jest nienaruszalne.

Czy L.Kaczyński zasługuje na upamiętnienie pomnikiem ?

Pomniki stawia się bohaterom narodowym oraz wojennym, osobom szczególnie zasłużonym dla Polski oraz osobom wybitnym z dziedziny nauki czy historii, L.Kaczyński niczym szczególnym się nie zasłużył dla Polski. Stawianie pomników L.Kaczyńskiemu to nic innego jak budowanie kłamliwego mitu wielkiego prezydenta, który nigdy takim nie był. Cała otoczka gloryfikacyjna w okół osoby L.Kaczyńskiego to jedynie wierutne kłamstwo będące próbą perfidnej indoktrynacji następnych pokoleń, bo nie wystarczy być tylko prezydentem RP następnie zginąć w katastrofie lotniczej jakich jest dziesiątki na świecie i za to jedynie być wyniesionym za to na piedestał. Obecna już chorobliwa żądza PiS w stawianiu gdzie popadnie pomnika L.Kaczyńskiemu zaczyna mieć znamiona epidemii.

W Siedlcach odsłonięto pomnik ku czci L.Kaczyńskiego, i tu nastąpił bardzo niebezpieczny precedens, bo NIE upamiętniono pary prezydenckiej, która zginęła w katastrofie tylko samego L.Kaczyńskiego, a to ma znamiona budowania kultu jednostki na wzór Korei Północnej, rodzi się b.zasadne pytanie: Czy Maria Kaczyńska została przez PiS oraz J.Kaczyńskiego potraktowana jako persona non grata i już nie zasługuje na pamieć ?. Jednie trzeba mieć cichą nadzieję, że PiS w swoim ślepym pędzie amoku gloryfikacyjnym L.Kaczyńskiego mającym znamiona manii wielkości nie będzie obecnie żądał pomników dorównującym wysokością pomnikowi Jezusa w Świebodzinie.

Skoro obecnie stawia się pomnik L.Kaczyńskiemu to konia z rzędem dosłownie każdemu kto jest w stanie wymienić jakiekolwiek zasługi L.Kaczyńskiego na arenie międzynarodowej oraz krajowej, jednak nawet J.Kaczyński nie jest w stanie wymienić jakichkolwiek zasług swojego brata, powód jest prosty – takich zasług dosłownie brak. Jest jednak więcej argumentów przeciwnych upamiętnianiu L.Kaczyńskiego – sprawa Traktatu Lizbońskiego w kontekście telefonicznego sterowania przez brata, czy sprawa dożynek w Spale w powiązaniu z wybuchem metanu w kopalni „Wujek”, oraz kwestia najważniejsza – KTO pojął decyzję na pokładzie tutki aby lądować we mgle, kto jest personalnie za to odpowiedzialny.

Zarazem może dojść do jeszcze jednego niebezpiecznego precedensu – pomniki L.Kaczyńskiego w każdym mieście mogą stać się miejscem pielgrzymek fanatyków zamachu smoleńskiego, zarzewiem niepokojów i rozruchów społecznych wywoływanych każdego 10 miesiąca oraz swego rodzaju kapliczką kultywującą religię smoleńską.

GÓRNICY – uprzywilejowane pieszczochy komuny na garnuszku państwa.

Górnicy, to uprzywilejowane komunistyczne pieszczochy PRL-u, które nie mogą się odnaleźć w obecnych realiach, bo dalej żyją w oparach absurdu bycia pupilkami komuny. Twarde realia rynku i ekonomiczne jednoznacznie nakazują natychmiastowe zamykanie nierentownych kopalń, aby nie powiększano strat, tak więc dlaczego z podatków UCZCIWIE pracujących Polaków są utrzymywane bankrutujące kopalnie, przecież to wbrew zdrowemu rozsądkowi oraz logice. Dla górników nauczonych przez komunę, że są kimś lepszym niż pozostali robotnicy oraz wyjątkowo uprzywilejowani w stosunku do innych grup zawodowych, dzisiejsze realia gospodarcze oraz ekonomiczne są nie do zaakceptowania , bo obecnie taki górnik musi faktycznie wykazać pracą.

Wcale mnie nie dziwi, że górnicze pieszczochy komuny tak zażarcie bronią swoich praw – deputat 8 ton darmowego węgla należy się każdemu pracownikowi kopalni,  2,5- 3 tony węgla emerytowanym pracownikom kopalni, którzy mogą odebrać deputat lub równowartość w gotówce – ok. 570 zł za każda tonę. Rachunek za to przekracza 500 mln zł rocznie ( 266 mln węgiel dla emerytów i 280 mln dla pracowników !!!) . Do tego dochodzą 13 i 14 pensja, bonus roczny od zysku (?), oraz 14 pensja jest wypłacana jest bez względu na to czy kopalnia wypracowała zysk czy nie. Czy polski podatnik musi ratować za wszelką cenę nierentowne zarazem bankrutujące kopalnie, tylko po to aby kasta uprzywilejowanych górniczych pieszczochów komuny żyła sobie dostatnio na koszt podatnika ?

Skończył się strajk w kopalni Kazimierz-Juliusz oraz podpisano porozumienie, ale jakoś nie doczytałem propozycji jak zniwelować stratę polskiego sektora górnictwa węgla kamiennego, która po 5 miesiącach 2014 r. wyniosła 631 mln zł..Czy podczas negocjacji z górnikami, ktokolwiek zastanowił się dlaczego węgiel wydobywany w polskich kopalniach jest dwukrotnie droższy od zaoferowanego na giełdzie w Rotterdamie w cenie 235 zł/t, a cena węgla z polskich kopalń dla dużych odbiorców to 400 zł/t. ” Nie ma uzasadnienia dla takich wysokich cen. Gdybym miał kupować tylko węgiel ze Śląska należałoby podnieść rachunki za prąd – zdradza menedżer jednego z dużych producentów prądu „.

To nie czasy gierkowskie, gdzie górnicy byli pępkiem i oczkiem w głowie komunistycznej władzy. Dzisiaj rządzą prawa ekonomii  popyt-podaż , a nie ideologia. Ale jaki widać górnicy jako pieszczochy okresu PRL, nie potrafią się znaleźć w obecnej rzeczywistości ekonomicznej, a efekty są tego widoczne. Jedynie górnika interesują jego przywileje, oraz profity, który ma głębokim poważaniu,że  inni ciężko i uczciwie pracujący dopłacają do samozadowolenia górnika – pieszczocha komunistycznego nauczonego życia na koszt innych.


Żałosny i żenujący polityczny koniec populisty Palikota.

Nie podlega już żadnej dyskusji, że partia Twój Ruch trafi na śmietnik historii, w 2011 r. Palikot wprowadził do Sejmu 40 posłów, a obecnie partia Palikota liczy jedynie 15 posłów. Totalitarne rządy J.Palikota, które charakteryzuje konsekwentne niszczenie dosłownie wszystkich chcących prawdy na temat finansów partii, oraz brak pluralizmu w głosowaniach, a jedynie stosowanie metod trzymania pod butem, taki stan rzeczy potwierdza wypowiedź A.Grodzkiej : ” Zaproponowałam rozwiązanie kompromisowe, żeby klub zagłosował czy powinnam zostać usunięta. Janusz Palikot nie dopuścił do tego głosowania, chyba obawiając się jego wyniku…”. Można się pokusić o stwierdzenie, że Palikot bierze przykład z Kaczyńskiego, który sprawuje w PiS rządy absolutne.

Palikot twierdzi : ” że nie ma już dla niego powrotu do PO, nie będzie też skamlał pod żadnym drzwiami, w tym szefa SLD Leszka Millera „. Ojjj Palikot nie zgrywaj takiego politycznego twardziela, jak zajrzy w oczy wizja bankructwa politycznego po odejściu chociażby jeszcze jednego posła i gdy klub parlamentarny będzie kołem parlamentarnym pod nazwą Twój Ruch a za tym co idzie dalej to utrata bardzo znacznej części dotacji budżetowej, to Palikot przerażony taką wizją będzie skomlał i pukał jak najęty do wszystkich drzwi nawet z tych z napisem klub parlamentarny PiS. Obecnie Palikot jako polityczny bankrut będzie usiłował, aby jego partia miał ok. 3 % poparcia i z takim wynikiem będącym niedoścignionym marzeniem, będzie Palikot chciał uzyskać w wyborach parlamentarnych, co pozwoli na dalsze dotacje z budżetu.

Na miejscu Palikota nie byłbym takim politycznym optymistą i ogłaszał wszem i wobec, że : ” Każdy kryzys niesie szansę przyszłego sukcesu ” czy ” Trzeba dokonać resetu rzeczy, które były naszym obciążeniem „, to dość ciekawe słowa Palikota, bo czy miał także na myśli  ”złożony wniosek do prokuratury dotyczący braku przejrzystości finansowej, że majątek partii Twój Ruch pochodzący głównie z subwencji budżetowych jest wydawany niezgodnie z prawem „. Jednak Palikot musiał się posłużyć się kłamstwem : „Zapewnił jednocześnie, że partia się nie rozpada i przygotowuje do wyboru samorządowych „, bo o co chodzi.

Palikot „zapomniał” powiedzieć, o takim drobiazgu że :” kilkunastu posłów Twojego Ruchu wystartuje w wyborach samorządowych. Większość ma własne komitety „, czyli NIE występują pod szyldem partii Twój Ruch, bo jak słusznie zauważono, że „Partyjny szyld (partii Palikota) już nie jest atrakcyjny dla wyborców”. Zresztą Palikot zapomniał powiedzieć jeszcze o niejednej sprawie, czego skutki są widoczne jak na dłoni w postaci politycznego dryfu partii Palikota Twój Ruch w kierunku zapomnienia i śmietnika historii.

Żałosny „koniec bezideowego chama”- Janusza Palikota.

Twój Ruch to nie jest żadna partia, tylko to jest prywatny folwark J.Palikota, który wywala na zbity pysk każdego co żąda wyjaśnienia co się dzieje z pieniędzmi z subwencji państwowych, potwierdza się to co powiedział M.Balat na temat J.Palikota ” To koniec bezideowego chama”. Ideowość partii Palikota polega jedynie na wizerunkowym i medialnym kłamstwie mającym znamiona oszustwa, chociażby jak to było w przypadku posłanki A.Grodzkiej, która w była jedną z ikon partii J.Palikota mającą świadczyć o otwartości na wszelkie środowiska, obecnie A.Grodzka została medialnie przeżuta i wypluta, dlatego celowo pozbyto się A.Grodzkiej za pomocą kruczków prawnych jak niepotrzebnego balastu.

J.Palikot na swoim prywatnym folwarku zwanym Twój Ruch nie toleruje uczciwości, prawości, rzetelności a swoich folwarcznych wyrobników traktuje oto w niebywale podły sposób : ” Odkąd ja jestem w partii, a jestem od początku, nie byłem świadkiem żadnego rozliczenia się z finansów. Finanse są wydawane przez zarząd krajowy, czyli właściwie przez J.Palikotabo nigdy decyzje na temat wydatków nie miały charakteru uchwały. Nigdy też nie dopuścił, by Komitet Krajowy miał wgląd w to jak zarządzał finansami partii. Wiele osób się tego domagało, ale to było jak rzucanie grochem o ścianę. Potem takie osoby były szykanowane i wyrzucane z partii ” - Janusz Gabriel Niedźwiecki. Jednak taka jest „uczciwość” J.Palikota i jego czynowników, którzy z lubością maniaka każdemu wszystko wypominają, ale nie chcą widzieć jakim politycznym szambem jest Twój Ruch z 1 % poparcia.

Obecnie stadko Palikota zaczyna się kurczyć w zastraszającym tempie bo z 27 posłów zostało 15 posłów co obecnie potwierdza fakt odejścia 12 posłów, który odejście R.Biedroń tak skomentował : ” Posłowie, którzy przeszli z Twojego Ruchu do SLD, pili „, to dość ciekawe, że wcześniej rzekome nadużywanie alkoholu nie przeszkadzało nikomu, gdy ci którzy odeszli byli potrzebni Palikotowi, tylko nagle się trąbi w mediach, że „pili”, gdy sami odeszli. Najwidoczniej powiedzieli dość bycia marionetką Palikota, martwą duszą, która jedynie ma służyć do potrzymania politycznej egzystencji klubu parlamentarnego Twój Ruch. Dla Palikota nie jest najgorszym, że odeszli posłowie, tylko fakt, że klub parlamentarny musi mieć min. 15 posłów, bo mniejsza liczba posłów oznacza utratę znacznych środków z budżetu.

Palikot wraz ze swoim klakierami w pieniacki sposób atakuje PO za odprawę Marii Wasiak, która obecnie zrzekła się odprawy czy za sprawę Ostachowicza, ale już klakierzy Palikota milczą jak zaklęci w sprawie nadużyć i malwersacji 22 mln z dotacji budżetowej, oto fakty: ” W związku z brakiem jakichkolwiek działań zmierzających do wyjaśnienia gdzie podziały się 22 miliony z subwencji jaką otrzymał Twój Ruch, złożyłem dziś w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Warszawie (nie byłem zresztą jedyny, bo jak się okazuje kilka innych osób postąpiło podobnie)” – Janusz Gabriel Niedźwiecki.

J.Kaczyński ostatni relikt stalinowskiego zamordyzmu w Polsce.

PiS obecnie można śmiało określić ostatnim bastionem komuny w Polsce, gdzie o wszystkim i za wszystkich „myślał” i podejmował decyzje nieomylny wódz. Charakterystyczne jest dla epoki komuny i obecnie idealnie odzwierciedla PiS, to zakaz samodzielnego myślenia, wyciągania wniosków, wypowiadania się w mediach, tak więc nie jest bezpodstawnym mówienie na temat PiS, że jest miniaturą państwa komunistycznego. Brak swobody wymiany myśli oraz poglądów jest charakterystyczne dla ogarniętego paranoją wodza, który jest wręcz przekonany o spisku mającym doprowadzić do jego obalenia. Kaczyński ma w PiS władzę absolutną i jako ewentualny premier będzie kreował model państwa autorytarnego na wzór PiS.

Czy to nie jest książkowy przykład cenzury komunistycznej w PiS : „Listę polityków, którzy będą mogli wypowiadać się na określone tematy, będzie zatwierdzał m.in. prezes partii J.Kaczyński. Parlamentarzyści, którzy się nie zastosują do tych reguł, mogą nie otrzymać miejsca na listach wyborczych – wynika z informacji uzyskanych przez PAP od polityków partii. Zmiany ogłosił parlamentarzystom prezes Kaczyński „. Jeżeli obecnie politycy PiS zgadzają się na tak poniżające traktowanie przez Kaczyńskiego, to jedno co można powiedzieć o politykach PiS – osoby bez kręgosłupa moralnego, które dla politycznej kariery w PiS są zdolne do największego sponiewierania samego siebie oraz oplucie i zeszmacenie własnej godności jako człowiek.

Od kaprysu Hofmana zależy, czy wyrazi zgodę na występy w mediach polityka PiS, a obecnie PiS wprowadza jednak znacznie bardziej zajadłego cenzora :” Samorządowcy o to, czy mają prawo do rozmowy z dziennikarzami mają tymczasem pytać Joachima Brudzińskiego, koordynującego kampanię przed wyborami samorządowymi” oraz „ Prezes Kaczyński zapowiedział, że jak ktoś nie będzie stosował się do nowych zasad, wylatuje z list wyborczych. Będą bezwzględnie przestrzegane. Będzie sprawdzane nie tylko, kto chodzi, ale co mówi”, te zacytowane wypowiedź potwierdzają fakt, że w PiS jednak obowiązuje kategoryczny zakaz samodzielnych wypowiedzi, samodzielne myślenie i wyciąganie wniosków jest w PiS traktowane jak największa zbrodnia.

Ten fragment jest najlepszy : „ Najbliżsi współpracownicy prezesa mają też przykładać sporą uwagę do analizy tego, co powiedzieli ci, którzy zgodę na kontakt z mediami mają „. Najwidoczniej taki wniosek jest skutkiem wypowiedzi radnej PiS z Poznania, która chcą zaistnieć w mediach wzięła na celownik niewinne niczemu osiołki, czym ośmieszyła się oraz PiS jako partię.

PS.Tytuł zapożyczony z netu.


Brudziński organizuje spędy zwolenników PiS na spotkania z Kaczyńskim.

Kaczyński zwyczajowo przed wyborami samorządowymi głosi wzniosłe idee, szczytne hasła, oraz jakie cele będą przyświecać, a tak faktycznie jest to spektakl populizmu i demagogii z chwytliwymi hasełkami dla ucha, bo i tak Kaczyński odgórnie zakaże samorządowcom PiS współpracy z PO, PSL, SLD na poziomie sejmików. Sprawa wyborów na szefa okręgu jednoznacznie pokazała, że w PiS praktycznie nic się nie dzieje bez woli i wiedzy Kaczyńskiego, jedynie namaszczeni i wskazani byli nominowani na stanowisko i dokładnie tak samo będzie w przypadku obsady ważnych stanowisk w samorządach przez osoby z PiS. To nie będzie wybór czysto merytoryczny uwzględniający fachowość i wiedzę, ale tylko partyjny, gdzie jedynym warunkiem jest okazanie bezwzględnej lojalności Kaczyńskiemu.

Kaczyński :”Ostatnie dwa, trzy lata spędziliśmy  na podróżach po Polsce, rozmowach z ludźmi. Słyszeliśmy co ludzie mówią o swoich troskach, problemach, ale także o swoich pomysłach, co swoich marzeniach „. Tylko trzeba przypomnieć Kaczyńskiemu jak faktycznie wyglądały te owe spotkania w terenie, które to jedynie były totalną i żałosną farsą oraz kpiną. Zwyczajowo na koniec każdego spotkania, osoby zebrane na sali „zadawały” pytania na kartkach, z którymi zapoznawał się Kaczyński, a następnie Kaczyński odpowiadał na tak „zadane” pytania. Taka sytuacja miała zapobiec wpadce, która skompromitowałaby Kaczyńskiego gdy ktoś z sali zadałby bezpośrednio pytanie Kaczyńskiemu, na które nie znałby odpowiedzi lub niewygodne politycznie.

Jak robiono „frekwencję” na spotkaniach Kaczyńskiego w terenie -”Podstawowym polem działania Brudzińskiego jest organizacja spotkań otwartych prezesa. Wciąż je planuje i przeprowadza kolejne – objazdy okręgowe, powiatowe, wojewódzkie, środowiskowe. Kładzie ogromny nacisk na liczną widownie spotkań. W jego budżetach żelazną pozycją jest wynajem autokarów.Biuro Brudzińskiego dyscyplinuje posłów i działaczy każdorazowo żądając dostarczenia konkretnej liczby ludzi„oraz Brudziński „informował prezesa o ewentualnym problemie z frekwencją ze wskazaniem winnych takiej sytuacji lokalnych posłów.

Kaczyński twierdzi , że jest „ konieczność przeciwstawienia się prywatyzacji szpitali.„Chory mechanizm, który dziś funkcjonuje wokół NFZ „. Trzeba Kaczyńskiemu odświeżyć pamięć i obecnie przypomnieć jak to za rządów PiS już próbowano prywatyzować szpitale : ” Kaczyński twierdził: „służba zdrowia nie może być oparta na zasadzie, zgodnie z którą wszystko przelicza się na pieniądze ” Za rządów PiS ówczesny min. zdrowia Zbigniew Religa twierdził „ że szpitale z mniejszą niż 150 liczbą łóżek nie mają racji bytu „. Wówczas obliczono, że z 700 szpitali 200 szpitali zostanie zlikwidowanych „. Nie wspominając o fakcie , że w 2005 r PiS solennie obiecał likwidację NFZ, Kaczyński liczy na polityczną amnezję Polaków, którzy nie będą pamiętać wcześniejszych niezrealizowanych obietnic Kaczyńskiego.

Usłużny kundlizm oraz służalczość sądu wobec Kaczyńskiego.

Sąd okręgowy w Warszawie i Trójmieście łamiąc obowiązujące prawo wykazał się wyjątkowo służalczą postawą stawiając Kaczyńskiego ponad prawem, gdzie została przez sąd złamana fundamentalna zasada ” NIKT nie stoi ponad prawem”, ale okazuje się , że Kaczyński to „obywatel specjalnej troski”, którego nie obowiązuje prawo. Jedynie totalną kpiną ze społeczeństwa można nazwać postępowanie sądu, które wobec każdego szaraka i to bez wyjątku z całą bezwzględnością stosuje literę prawa oraz procedury sądowe, ale już wobec Kaczyńskiego sąd stosuje taryfy ulgowe , aby nie czuł się „szykanowany” przez sąd.

Oto fakty – ” Trzy dni temu w sądzie w Trójmieście zapomniał dowodu, ale przymknięto na to oko, a teraz okazuje się, że kilka dni wcześniej wraz z uzbrojoną ochroną ominął bramki bezpieczeństwa i udał się prosto na salę rozpraw. Kaczyński w warszawskim sądzie zeznawał 9 września. Zanim jednak doszło do rozprawy, na dziedziniec sądu Kaczyński zajechał w obstawie drugiego samochodu z ochroną. Uzbrojeni prywatni ochroniarze i sam polityk nie przeszli kontroli osobistej, chociaż to standardowa procedura „. Kaczyński nie został poddany rutynowej kontroli w związku ze sprawowaną funkcją posła RP „.

Kaczyński jako prezes partii mającej w nazwie „prawo i sprawiedliwość” ( co obecnie już brzmi ironicznie  oraz groteskowo) jawnie łamie i lekceważy prawo przy aprobacie sądu, który z racji sprawowanego urzędu jest zobligowany do przestrzegania oraz egzekwowania litery prawa wobec wszystkich i to bez wyjątku, czy taka sytuacja nie jest totalną kpiną ze społeczeństwa ?. Choć Kaczyński obecnie w wyjątkowo bezczelny sposób lekceważy i łamie prawo to wręcz z lubością politycznego maniaka obecnie Kopacz przypina łatkę niekompetencji, patologii i korupcji, co   potwierdza ta wypowiedz Kaczyńskiego : „Nowy rząd Ewy Kopacz to dla niego „kpina ze społeczeństwa” a „PO i PSL. Jego zdaniem, rządy tych partii, to prawdziwy festiwal patologii i korupcji”.

Kaczyński stwierdził : „ Rząd Donalda Tuska był głęboko chory, ale potwierdza się to, co mówi wielu mądrych ludzi: gorzej może być zawsze „. I taką opinię wyraża człowiek chory na władzę,  dla którego władza nie jest celem realizacji obietnic, tylko pożądana sama w sobie. Kaczyński dla zdobycia upragnionej władzy jest zdolny praktycznie do każdego politycznego świństwa, podłości, upodlenia i upokorzenia siebie i swoich najbliższych czego przykładem był brat Lech. Kaczyński wręcz pragnie, aby sprawdził się scenariusz ” PO chodzi o wywołanie awantury” ale to Kaczyńskiemu chodzi o sprowokowanie awantury, tylko po to aby zwyczajowo zgrywać pokrzywdzone niewiniątko, ofiarę agresji PO.

R.Sikorski jako marszałek Sejmu „dorżnie watahę PiS” ?

PiS doskonale wie, że Sikorski jako marszałek będzie  ostry i w stanowczy sposób reagował na wszelkie próby agresywnych, nienawistnych, pełnych jadu przemówień oraz zachowań polityków PiS na sali sejmowej. Tak więc nie dziwi obecny paniczny strach „uchwytu od iPoda”, czyli Kaczyńskiego przed tym co go tak nazwał czyli R.Sikorskim, którego nominacja na marszałka Sejmu jednoznacznie się kojarzy i jest określona przez Kaczyńskiego jako ” wypowiedzenie wojny PiS „. To wypowiedzenie wojny PiS jest być może efektem wypowiedzi Sikorskiego ws. tablicy upamiętniającej katastrofę Smoleńską : „Konsekwentne prowokacje PiS: postawić niemożliwe żądania, potem krzyczeć: Zdrada! No pasaran. Nie pozwolimy podpalić Polski „. Zresztą PiS bez wyjątku traktuje wszystkich jak wrogów Polski, którzy mają odmienne zdanie na temat katastrofy.

Kaczyński u Sikorskiego nie akceptuje silnego i stanowczego charakteru, bezkompromisowości, brak obaw przed mówienie prawdy prosto w oczy, posiadanie własnego zadania zarazem opinii, które potrafi poprzez argumentowanie umiejętnie bronić. Trzeba to powiedzieć otwarcie Sikorski to nie typ PiS tchórzliwego, obmierzłego oraz śliskiego potakiewicza bez kręgosłupa moralnego, wyzutego z wszelkich zasad pokroju Błaszczaka, Hofmana, Brudzińskiego, tak więc Kaczyński ze swoją watahą przybocznych lizusów zarazem potakiewiczy ociekającymi wazeliną będzie miał za przeciwnika kogoś kto się nie boi Kaczyńskiemu walić prawdę prosto w oczy jak chociażby jak to było ws. Macierewicza.

Ocena Macierewicza dokonana przez Sikorskiego była ostra i dosadna, mówiąca prawdę : „Jako byłego podwładnego uważam Antoniego Macierewicza za histeryka i partacza. Każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach zepsuł „.Ten fragment jest bardzo wymowny : ” Zresztą słowa byłego już szefa MSZ o tym, że można „zaj…ć PiS komisją śledczą” dotyczyły właśnie wpływu Macierewicza na tajną operację „Zen” prowadzoną przez polski wywiad w Afganistanie i położoną właśnie przez Macierewicza” oraz „Likwidator WSI – jak tłumaczył między innymi biorący w niej udział szpieg Aleksander Makowski – udaremnił schwytanie bliskiego współpracownika Osamy bin Ladena, Ajmana Al-Zawahiriego „.

Takiego stanowczego Sikorskiego, nie okazującego strachu przez Kaczyńskim wręcz panicznie się boi PiS a szczególnie Kaczyński, który już nie będzie miał okazji do agresywnego i pieniackiego ataku na adwersarza, robić z siebie zwyczajowo ofiarę agresji, pokrzywdzone niewiniątko. Tak więc „dorżniecie watahy PiS” pełnej jadu, agresji, nienawiści powoli się staje faktem co jedynie będzie bardzo pozytywnym akcentem  dla Polski i Polaków zmęczonych PiS absurdem kłamstw, oszczerstw i pomówień.

A.Duda – ofiara PiS łapanki na urząd prezydenta.

Kaczyński nie wystartuje w wyborach prezydenckich, doskonale wie, że z B.Komorowskim nie ma żadnych   żadnych szans i dlatego jest poszukiwany w PiS kozioł ofiarny, który weźmie na siebie całą klęskę oraz winę za przegrane wybory. Andrzej Duda jako kandydat z łapanki, wręcz idealnie nadaje się i pasuje do roli kozła ofiarnego bierny, mierny i wierny, czyli A.Duda jednoznacznie posiada cechy charakteryzujące przyszłego „apolitycznego” PiS prezydenta. Zarazem czy tym kozłem ofiarnym z łapanki będzie Duda, Czarnecki, Gliński czy ktokolwiek inny, cel jest ten sam – chronić za wszelką cenę wizerunek Kaczyńskiego przed wyborami parlamentarnymi.

Ewentualny prawybory w PiS kandydata na urząd prezydenta będą dokładnie taką samą totalną i żałosną kpiną zarazem farsą z demokracji jak wybory na szefa okręgu, gdzie jedynie wskazani, namaszczeni „rekomendowani”  przez Kaczyńskiego byli nominowani i obejmowali stanowisko szefa okręgu. W PiS praktycznie nie będzie żadnych prawyborów w sensie demokratycznym, a jedynie to będzie wskazanie przez Kaczyńskiego ofiary-kandydata wyłonionego z łapanki, który jedynie ma spełnić pewne wymogi – bezdyskusyjna i bezwzględna lojalność oraz niewolnictwo wobec woli Kaczyńskiego z charakterystycznym dla „apolitycznego” prezydenta z PiS brakiem samodzielnego myślenia, wyciągania wniosków oraz opinii, gdzie przykładem takiego zachowania był nie kto inny jak L.Kaczyński.

Jedna rzecz w PiS jest niezrozumiała od zawsze, w jakim celu Kaczyński wyznacza polityków PiS na pewne stanowiska skoro i tak wyznaczeni są pozbawieni wszelkich możliwości decyzyjnych oraz wszystkie podjęte decyzje jednak muszą być obowiązkowo konsultowane z Kaczyńskim. Czy to będzie prezydent z ramienia PiS, czy jakikolwiek minister w rządzie PiS, lub jakakolwiek osoba pełniąca bardzo ważne stanowisko chociażby jak szef spółki skarbu państwa wywodzący się z PiS, wymienieni bez żadnych wyjątków nie mogą bez wiedzy Kaczyńskiego zrobić praktycznie żadnego politycznego posunięcia, będąc politycznie ubezwłasnowolnionymi w dosłownie każdym aspekcie.

Tak więc wszelkie wybory czy prawybory w PiS to jest jedynie medialna kpina i farsa urządzana wyłącznie pod publiczkę mająca pokazać pozory demokracji oraz praworządności w PiS. Konia z rzędem temu, kto wskaże, choć JEDNEGO polityka PiS, który nie jest ubezwłasnowolniony decyzyjnie przez Kaczyńskiego oraz może bez konsultowania się z Hofmanem udzielać wywiadów w TV, takiego polityka w PiS NIE MA.  Wszelkie kariery robi się w PiS jedynie za pozwoleniem i namaszczeniem przez Kaczyńskiego, gdzie obowiązującym kryterium jest wyłącznie wiernopoddaństwo, lizusostwo i wazeliniarstwo, a nie jest fachowość, czy wiedza.