A.Duda – pozer udający „apolitycznego” prezydenta RP.

A.Duda wzorem L.Kaczyńskiego będzie tylko i wyłącznie marionetką pełniącą obowiązki prezydenta RP – spolegliwa, sterowana z tylnego siedzenia, kierowana telefonicznie, niewolnik woli, okazująca bezwzględną lojalność oraz całkowite posłuszeństwo poleceniom oraz wytycznym wydawanym przez Jarosława. Taki stan rzeczy potwierdza oto ta wypowiedź polityka PiS : „Andrzej Duda nie bez powodu jest kreowany na spadkobiercę spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko powołuje się w co drugim zdaniu na zmarłego prezydenta, ale jest równie jak były prezydent ugodowy i podporządkowany Jarosławowi „.

A.Duda nawiązując do L.Kaczyńskiego walnął wiernopoddańczy pean: „Mój mistrz pozostawił po sobie wielkie, niedokończone dzieło odbudowy Polski „. Tu następuje ciekawa sytuacja, Duda twierdzi, że jako prezydent przywróci poprzedni wiek emerytalny (jego zmiana to „wielka niesprawiedliwość, która nigdy przez prezydenta nie powinna być zaakceptowana ) co twierdził L.Kaczyński na temat emerytalnego wieku ” Polacy pracują zbyt krótko, i że jest gotów o tym rozmawiać ” A.Duda obecnie podważa słowa swojego mistrza L.Kaczyńskiego, który akceptował i chciał rozmawiać na temat podniesienia wieku emerytalnego.

To już jest czystej wody populizm, A.Duda – likwidacja NFZ , najwidoczniej A.Duda cierpi na bardzo ciężki przypadek amnezji jak przypadku ciągnącego się za nim smrodu zaginięcia dokumentów i ułaskawienia wspólnika Dubienieckiego, że PiS już 2005 r. solennie obiecywał likwidację NFZ !!!. Jak widać to jaki z  A.Dudy jest praFnik a nie prawnik, który doskonale wie, że umowa słowna w świetle prawa jest zobowiązująca. Jednak najbardziej kuriozalne są słowa A.Dudy : „Dla mnie jako prawnika ten program, ta umowa to świętość”, świętość jak przypadku J.Kaczyńskiego, który powiedział ” Żadnej koalicji z SO ” oraz ” SO to twór oficerów SB ” po czym stwierdził ” Raz dane słowo jest dla mnie święte „.

Po słowach A.Dudy, który ostrzega przez „lewackimi ideologiami”  to już wiadomo, że KTO będzie stanowił prawo za prezydentury A.Dudy, a będzie – Episkopat Polski. A.Duda twierdzi, że jego partia jest przeciwna w stosowaniu metody in vitro, czy pierwszym aktem prawnym zgłoszonym przez A.Dude jako prezydent, będzie zmiana w kodeksie karnym – dwa lata bezwzględnego więzienia za stosowanie metody in vitro – tak brzmiała propozycja Kaczyńskiego.

Słowa B.Szydło : „…prezydenta, który godnie i z honorem będzie reprezentował wszystkich również na arenie międzynarodowej”, tak jak mistrz A.Dudy L.Kaczyński, który jak petent czekał na korytarzu i czekał na wizytę z prezydentem USA  G.Bushem i na marną fotkę. PiS zadba o „honor” A.Dudy jak zadbał o honor L.Kaczyńskiego nazwanego „Oszust” ?

Populizm, który ośmiesza i kompromituje A.Dude.

A.Duda zwany w PiS „lizusek prezesa”, cierpiący na niesamowitą „amnezję” ws. „ułaskawienia”, skazany prawomocnym wyrokiem sądu za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat R.Cieplarni, b. wicemarszałka Małopolski, idealnie się wpisał w festiwal PiS obietnic bez pokrycia, który zaczyna się słowami „Gdy PiS dojdzie do władzy to…”. Wręcz identycznie postępuje A.Duda mówiąc : ” jeśli zostanę prezydentem to…”, wali jak wściekły w bęben populizmu tylko po to aby jego chwytliwe hasełka dla ucha miały jak największy oddźwięk w mediach, liczą na tani poklask.

A.Duda totalnie się skompromitował spotkaniem z „ekspertami” Karolina oraz Tomasz Elbanowscy, ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Dziecka, którzy wręcz dosłownie żerują na naiwności ludzkiej żyjąc sobie dostatnio z pieniędzy poprzez utrzymywanie siebie oraz swoich dzieci,  które wpływają na konto fundacji „Ratujmy maluchy” co potwierdza ten fakt wypowiedź „Obecnie Tomasz Elbanowski pobiera w Fundacji wynagrodzenie w wysokości 7,4 tys. brutto (źródło wypowiedź Tomasza Elbanowskiego dla Newsweeka 44/2013 28.10 – 3.11.2013). Tomasz Elbanowski przyznaje, że „Ratuj maluchy” utrzymuje rodzinę: ” Pierwsze dwa lata zwłaszcza siedziałem głównie w pracy i po godzinach załatwiałem sprawy fundacji. Na dłuższą metę tak się nie dało. Stwierdziliśmy, że będziemy to robić zawodowo”.

Jeżeli ktoś taki jak Elbanowscy, którzy zapewniają dostanie życie swoim dzieciom kosztem innych dzieci, co ten fakt potwierdził Tomasz Elbanowski, są „autorytetami” dla A.Dudy ws. wieku szkolnego dzieci, to już nie dziwi fakt, że zabieganie o głosy osób pozbawionych zasad moralnych z szargana reputacją, będących tylko bezwzględnymi i wyrachowanymi cynikami, staje się w PiS normą na zasadzie ” Nie ważne kto, ważne aby poparł „. Tak więc zastanawia sprawa, czy aby A.Duda w pewnym sensie nie reprezentuje i nie odzwierciedla tej samej mentalności chciwego cynika pozbawionego skrupułów co Elbanowscy ?

A.Duda twierdzi : ” Prezydent powinien być kreatorem dialogu ” , to najpierw A.Duda powinien zainicjować dialog będący wyjaśnieniem sprawy szemranego ułaskawienia wspólnika Dubienieckiego, bo ta sprawa ciągnie się jak polityczny fetor za A.Dudą. Obecnie wszelkie uniki w tej sprawie A.Dudy, dość idiotyczne wymówki typu ” To jest odgrzewanie starego kotleta” jedynie nawarstwiają podejrzenie graniczące niemal z pewnością, że A.Duda czegoś panicznie się boi i ma coś do ukrycia.

„Ułaskawienie”- smród ciągnący się z Andrzejem Dudą.

Dla PiS, który od lat niezmiennie kieruje się logiką „Rozliczać to MY ale nie NAS”, jest niepojętym aby ktokolwiek miał czelność rozliczać A.Dudę, za którym się ciągnie smród dość ułaskawienia oraz zaginięcia dokumentów w tej sprawie. PiS, który z grzebania w cudzych życiorysach oraz szukania haków za pomocą, których niszczył oponentów politycznych czyniąc z tego oręż walki politycznej za swoich rządów, obecnie podnosi larum, że wyjaśnienie tej bulwersującej sprawy ” to atak na Dudę oraz szukanie haków na siłę” czy ” to są odgrzewane kotlety” jak stwierdził Błaszczak.

Oczywistym jest, że A.Duda zachowuje się w tej sprawie w sposób typowy jedynie dla PiS-owca – zgrywać pokrzywdzone niewiniątko, ofiarę agresji czy ataku, wypowiedź A.Dudy to potwierdza :”Widzę, że dzisiaj jest głęboka panika na pokładzie pana prezydenta, skoro szef jego sztabu do tego wraca, skoro pisze o tym redakcja nagrodzonego przez pana prezydenta orderem redaktora Tomasza Lisa. Ale widzę, że tego typu brudne chwyty, odgrzewanie jakichś starych kotletów sprzed lat, to będzie teraz metoda gry: haki, szukanie dziury w całym, przekręcanie rzeczywistości”. Także wypowiedź Błaszczaka jest ciekawa : „Tygodnik, który tę sprawę opisał, nie jest wiarygodny…” jakie to typowo PiS-owskie, kto opisuje szemrane sprawy polityków PiS jest „niewiarygodny”.

A.Duda jest przekonany, że jego „amnezja” w tej sprawie jest  usprawiedliwieniem :”Czy pamięta pan sprawę ułaskawienia Adama S.? – zapytał prokurator. ” Nie pamiętam, czy podpisywałem się pod dokumentami. Nie pamiętam, czy dyrektor Krzysztof K. przekazywał mi te dokumenty. Nie przypominam sobie rozmowy z panem prezydentem na temat tej sprawy”, zarazem A.Duda jest przekonany, że mówiąc „Nie pamiętam” zarazem to będzie stanowiło wyjaśnienie całej sprawy i uważa ten temat za zakończony. Oczywistym jest, że A.Duda akurat w tej kwestii będzie miał amnezję, bo w niszczeniu dokumentów miał interes.

Dla Błaszczaka tygodnik Newsweek, który to opisał jest „niewiarygodny” ale „Gazeta Polska Codziennie” – gazeta spółki Forum, której prezesem od kilku lat jest G.Tomaszewski, cioteczny brat Kaczyńskiego. Gazetą rządzi rada nadzorcza, w której skład wchodzi : Przewodniczącym jest Ryszard Czarnecki, Jacek Rudziński, kierowca prezesa i jego wieloletni asystent,jego żona Hanna, z zawodu pielęgniarka, opiekowała się Jadwigą Kaczyńską w ostatnich latach jej życia, opisując sprawę „zamachu na milicjanta”, którego chciał dokonać B.Komorowski – jest dla Błaszczaka WIARYGODNA.


Duet Kaczyński & Duda, to koszmarna wizja dla Polski.

Polska w 2007 r. została wyzwolona spod okupacji dyktatury fanatyków PiS totalitaryzmu, gdzie w latach 2005-7 usłużni siepacze władzy oraz dyspozycyjnego prokuratora generalnego na telefon, potrafili bez dowodów na polityczne polecenie, zaszczuć niewinnego człowieka, każdemu oponentowi przykleić łatkę złodzieja, agenta, zdrajcy. Wizja koszmaru jaki się jawi A.Duda – prezydent , J.Kaczyński – premier jest tylko zapowiedzią powrotu koszmaru dla każdego trzeźwo myślącego i zdroworozsądkowego Polaka, który nie chce powrotu marionetki- prezydenta sterowanej z tylnego siedzenia zarazem telefonicznie, będącej niewolnikiem woli J.Kaczyńskiego.

Obecnie A.Duda wzorem J.Kaczyńskiego chce okłamać Polaków wizerunkową farsą i kpiną mającą na celu kreowanie politycznego oszustwa – „apolityczny prezydent RP”. Prof. Gliński także był przedstawiany przez PiS jako „techniczny i niezależny premier” a tak faktycznie osoba prof.Glińskiego to była jedynie sterowana marionetka, której była przypisana wyłącznie jedna rola, zdobyć stanowisko premiera następnie zrzec się funkcji na rzecz J.Kaczyńskiego. A.Duda także ma przypisaną rolę : „Andrzej Duda nie bez powodu jest kreowany na spadkobiercę spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko powołuje się w co drugim zdaniu na zmarłego prezydenta, ale jest równie jak były prezydent ugodowy i podporządkowany Jarosławowi”.

Wypowiedź A.Dudy : ” Pan prezydent Kaczyński zawsze to podkreślał. Kiedyś powiedział nawet do mnie i do Pawła Wypycha – że my jesteśmy nowym pokoleniem i że to na nas będzie w przyszłości spoczywał ciężar prowadzenia dalej polskich spraw ” tak jak w przypadku uniewinnienia wspólnika Dubienieckiego, przez A.Dudę zwanego „najważniejszy prawnik prezydenta”, wykazał się wręcz wyjątkową amnezją jeżeli chodzi o sprawę mataczenia związanego z zaginięciem dokumentów ” Nie pamiętam „. Czy ktoś taki jak A.Duda skazany prawomocnym wyrokiem sądowym za kłamstwo może w świetle prawa ubiegać się o urząd prezydenta RP ?.

A.Duda obecnie twierdzi, że będzie kontynuatorem polityki L.Kaczyńskiego, który wg. Pawła Wypycha miał świadomość „Polacy pracują zbyt krótko, i że jest gotów o tym rozmawiać „. To coś tu nie gra, obecnie A.Duda w swym populizmie twierdzi, że będzie optował za zniesieniem wieku emerytalnego w obecnej formie, a L.Kaczyński chciał rozmawiać na temat podniesienia wieku emerytalnego, tak więc A.Duda w niewybredny sposób sobie kpi z L.Kaczyńskiego, który jest potraktowany jak przysłowiowa wycieraczka.





Andrzej Duda – spec od szemranych interesów i ułaskawień.

„Nie pamiętam” – wyjątkowo szokująca jest luka pamięciowa A.Dudy, który nie pamięta dość bardzo istotnych szczegółów co zarazem dyskwalifikuje A.Dudę jako kandydata na prezydenta RP !!!.

” W niniejszej sprawie zachodzą okoliczności uzasadniające podejrzenie popełnienia przestępstwa, dokonanego przez podsekretarza stanu Andrzeja Dudę” to jest opinia sędziego-audytora zatrudnionego przez Pałac Prezydencki po sprawie rzekomego zaginięcia dokumentów dotyczących ułaskawienia wspólnika Dubienieckiego  Adama S., na którym ciążył zarzut wyłudzenia pieniędzy z PFRON. Oraz druga opinia, druzgocąca ale tym razem prokuratury : ” tylko Duda mógłby mieć interes w zniszczeniu dokumentów”.

Na łamach Newsweeka ukazał się artykuł ” Tajemnicze ułaskawienie. Cień na biografii Dudy”, który wymaga małego uzupełnienia, ale dość istotnego. Dwie wypowiedzi, które całkowicie dyskredytują wiarygodność oraz uczciwość A.Dudy zarazem obnażają fakt mataczenie A.Dudy :

Pierwsza - „A. Duda oświadczył, że, co prawda, nie pamięta, czy podpisał wyżej wymienione dokumenty, to jednak biorąc pod uwagę ich treść, podpisałby się pod nimi, mając na względzie wytyczne, jakie przekazał mu w tej mierze prezydent Lech Kaczyński”

Druga – „Czy pamięta pan sprawę ułaskawienia Adama S.? – zapytał prokurator.Nie pamiętam, czy podpisywałem się pod dokumentami. Nie pamiętam, czy dyrektor Krzysztof K. przekazywał mi te dokumenty. Nie przypominam sobie rozmowy z panem prezydentem na temat tej sprawy”

To jest książkowy przykład mataczenie ze strony A.Dudy: „ mając na względzie wytyczne, jakie przekazał mu w tej mierze prezydent Lech Kaczyński” oraz „ Nie przypominam sobie rozmowy z panem prezydentem na temat tej sprawy „. Tak więc jakim cudem Andrzej Duda zwany „najważniejszy prawnik prezydent” jak stwierdził, że w sprawie ułaskawienia kierował się wytycznymi prezydenta skoro sam wcześniej stwierdził, że nie przypomina sobie rozmowy z prezydentem na ten temat ?

Oto fragment zeznania Krzysztofa K.: „Pamiętam sprawę ułaskawienia Adama S. (…) Pamiętam, że minister Duda prosił o przygotowanie dokumentów w tej sprawie. (…) Pamiętam, że przekazywałem mu te dokumenty osobiście. Nie wiem, co dalej minister robił z tymi dokumentami. Minister nie kwitował odbioru dokumentów…”. Co dziwne, że Krzysztof K. pamięta całą sprawę i fakt przekazania dokumentów , ale tylko A.Duda ” nie pamięta” tych faktów.

Skoro B.Komorowski ma słabą pamięć to w przypadku A. Dudy już można mówić o ostrej zarazem postępującej demencji.


Andrzej Duda obiecuje cuda – służba zdrowia.

Objazdowy populistyczny PiS cyrk z A.Dudą w roli głównej zawitał na gościnne występy do woj. kujawsko-pomorskiego, gdzie PiS kandydat na prezydenta zwany w kręgach PiS „lizusek prezesa” objawił się w roli uzdrawiacza zarazem naprawiacza służby zdrowia mówiąc „o potrzebie dużych zmian w systemie ochrony zdrowia”. Tylko jak to zwykle bywa u osób z kręgów PiS A.Duda NIE powiedział jak ma to zamiar uczynić a tym bardziej w jaki sposób ma zamiar swoje „pomysły reformatorskie” sfinansować. Zastanawiające jest, że A.Duda już „zapomniał” jak to za rządów PiS była przeprowadzona „reforma służby zdrowia” , no to trzeba przypomnieć A.Dudzie jak to PiS uzdrawiał i naprawiał służbę zdrowia.

1. Pielęgniarki z białego miasteczka szczególnie odczuły zapędy reformatorskie PiS, zagłuszane telefony komórkowe i nawet Kaczyński pożałował pielęgniarkom kolacji mówiąc : „Jak raz nie zjedzą kolacji nic im nie będzie” , sztandarowe PiS obietnice : „Koszyk świadczeń gwarantowanych „ oraz ” Pieniądze idą za pacjentem „ pieniądze poszły, ale za poparcie w formie dopłat do wierceń geotermalnych. No oczywiście, że nie można pominąć bodajże największej PiS zasługi w „reformowaniu” służby zdrowia, którą był fakt, że za rządów PiS najwięcej lekarzy wyjechało z Polski za granice, a tych lekarzy co nieopatrzenie zostali w Polsce, to L.Dorn chciał brać w kamasze.

2. Za rządów PiS ówczesny min. zdrowia Zbigniew Religa twierdził „ że szpitale z mniejszą niż 150 liczbą łóżek nie mają racji bytu „. Obliczono, że z 700 szpitali 200 szpitali zostanie zlikwidowanych.

Jednak największą zasługą rządów PiS było regulowanie rynku leków, gdzie trzeba przypomnieć dokonania PiS reformatorów Bolesława Piechy (obecnie obrońca życia mający na sumieniu dokonanie 1000 aborcji jako lekarz ginekolog) oraz Andrzeja Sośnierza.

1. Bolesław Piecha – ” za wpisanie ivabradyny na listę leków refundowanych załatwił swojemu synowi mieszkanie”

2. Andrzej Sośnierz – ” b.prezes NFZ za czasów PiS : „Tylko jednym lekiem, infliximabem, można rozpoczynać terapię reumatoidalnego zapalenia stawów. Tak zarządził Andrzej Sośnierz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, za rządów PiS. Decyzję podjął nocą 5 listopada, czyli ostatniego dnia swojego urzędowania „. Taka ciekawostka „Pracownicy firmy mówili prokuratorom wprost: „płaciliśmy, żeby nasze leki były refundowane „.

Tak własnie za rządów PiS reformowano służbę zdrowia, o czym „zapomniał” A.Duda.


Ciągnik za 300 tys. symbolem „biedy” strajkujących rolników.

Perfidia, cynizm oraz obłuda protestujących rolników, którzy udają w mediach „biednych” jak nakazuje instrukcja strajkowa :” Założyć śmierdzące ubrania, ukryć nowe ciągniki za unijne dotacje „, jest wręcz szokiem. Oto dosadny przykład, który zobrazuje perfidie oraz cyniczne zachowaniu rolników : ” Mieliśmy być Europejczykami, a zostaliśmy żebrakami na drodze – oburzał się na antenie TVP Info jeden z rolników z Lubelszczyzny, stojąc na tle swojego ciągnika John Deere serii 6M, którego ceny rozpoczynają się od ok. 300 tys. zł.”.

Inny przykład totalnego zakłamania rolników manipulujących opinia publiczną swoją rzekomą „biedą”: „Na strajk starym Ursusem można przyjechać czy musi być nowy JD (John Deer)? Pytam się bo boję się, że mnie protestujący wyśmieją jak Ursusem przyjadę „, no tak, jaki to byłby wstyd na całą wieś, pokazać się w mediach jako strajkujący biedny rolnik ubrany w gumofilce, śmierdzący waciak i być sfotografowanym za kółkiem starego Ursusa – co by ludzie na wsi powiedzieli, taki wstyd !!!

Jednak wypowiedź tego typu to już szczyt perfidii i totalnego zakłamania :” Tylko nie jedzmy na protest nowymi ciągnikami, a sześćdziesiątkami, władimircami i forszmitami, bo jak widzę w tv nowe ciągniki to mnie samego bierze. a co dopiero mieszczuchów. Trochę pokory. „. Wypowiedzi tego typu zostawiam bez komentarza, bo ta zacytowana wypowiedź ” biednego rolnika ” jest zarazem odpowiedzią. Przykładów takiego cynizmu i zakłamania rolników jeszcze można przytaczać całe mnóstwo.

Z taką „logiką” rolników nie dyskutuje się : „… za czasów Lecha Kaczyńskiego nasze stosunki z Rosją się pogorszyły, a kiedyś „Ruskie brały wszystko: buty, nieważne czy dwa lewe czy prawe, mięso, owoce, warzywa”. No i jeszcze ta Unia Europejska… „Wszystko szło do Rosji i było luks. Wzięli nas tylko po to do tej Unii, bo inne kraje musiały gdzieś ulokować swoje towary” – twierdzi ten sam rolnik. Tak własnie rolnicy pojmują gospodarkę wolnorynkową, bo obecnie „państwo ma dać”, „państwo ma kupić” wszystko co wyprodukuje rolnik – typowe podejście z czasów komunizmu.

Skoro rolnikom jest źle i dzieje się im taka straszna bieda to – zlikwidować KRUS, opodatkować rolników podatkiem dochodowym, zlikwidować preferencyjne kredyty dla rolników, zabrać rolnikom 50 % dopłaty do ciągnika , to być może nie będą mieli dylematu czy przyjechać na strajk nowym ciągnikiem John Deere serii 6M, za ok. 300 tys. zł., czy starym i zdezelowanym Ursusem.

źródło cytatów : agrofoto.pl

Andrzej Duda zwany w PiS „lizusek prezesa”.

Andrzej Duda, który został namaszczony i wskazany przez Kaczyńskiego, obecnie kreuje się w mediach na kogoś kim faktycznie nie jest i za wszelką cenę chce być postrzegany jako „niezależny” kandydat na urząd prezydenta. Wszelkie buńczuczne wypowiedzi A.Dudy rzucane w przestrzeń publiczną w stylu :” Proszę pamiętać przede wszystkim o jednym: Jarosław Kaczyński to Jarosław Kaczyński, a ja jestem kandydatem na urząd prezydenta RP i nazywam się Andrzej Duda „, jednie są populistyczną retoryką, która staje się obecnie głównym narzędziem przekazu mająca na celu ukrycia całkowitej zależności od woli Kaczyńskiego, który jak wiadomo nie pozwoli A.Dudzie zerwać się ze smyczy tak jak było w przypadku L.Kaczyńskiego.

Ten fragment wszystko mówi oraz wszystko wyjaśnia a szczególnie KIM FAKTYCZNIE jest Andrzej Duda :  „Otorbiony”, ” lizusek prezesa” – mówią o nim w PiS”. Ten fragment jednak mówi jaki będzie styl prezydentury A.Dudy w przypadku wygranych wyborów : „Andrzej Duda nie bez powodu jest kreowany na spadkobiercę spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko powołuje się w co drugim zdaniu na zmarłego prezydenta, ale jest równie jak były prezydent ugodowy i podporządkowany Jarosławowi „. Tak scenariusz był wiadomym od samego początku, Kaczyński NIE pozwoli A.Dudzie tak jak swemu bratu na to aby prezydent z ramienia PiS był „apolityczny, niezależny ” , to ma być sterowana oraz kierowana marionetka z tylnego siedzenia, będąca niewolnikiem woli Jarosława, okazująca bezwzględną lojalność oraz całkowite posłuszeństwo.

A.Duda zarzuca B.Komorowskiemu „antyspołeczne” działania :”… że Komorowski podejmował raczej „antyspołeczne” działania. Bez wahania podpisał podwyższenie wieku emerytalnego”. W tym przypadku trzeba odświeżyć pamięć zadufanemu w sobie A.Dudzie „Paweł Wypych mówił jednak, że prezydent ( Lech Kaczyński ) ma świadomość, iż Polacy pracują zbyt krótko, i że jest gotów o tym rozmawiać „. PiS za swoich rządów miał pełną świadomość, że podniesienie wieku emerytalnego jest nieuchronne, ale rząd PiS oraz Kaczyński jako premier STCHÓRZYLI  przed odpowiedzialnością jaką było podniesienie wieku emerytalnego ze względu na zbliżające się wybory. Obecnie na czym polega perfidia i cynizm PiS – ze swojego tchórzostwa ws. poniesienia wieku emerytalnego, robią oręż w walce politycznej z B.Komorowskim.

Czy Polska zasługuje na prezydenta RP – Andrzeja Dudę, o którym Brudziński powiedział : ” Andrzej Duda jest politycznym wychowankiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego „.Wiadomym jaka była prezydentura Lecha Kaczyńskiego – całkowicie zależna i podporządkowana woli i fobii Jarosława, który ze swojego brata uczynił dyspozycyjną marionetkę kierowaną instrukcjami. Polska NIE zasługuje na kolejną sterowaną marionetkę z tylnego siedzenie na stanowisku prezydenta jaką będzie A.Duda. B.Komorowski może nie jest idealną osoba na stanowisku prezydenta RP, ale jest bardzo czytelny, zrównoważony pod każdym względem zarazem przewidywalny w swoich działaniach oraz prezydentura Komorowskiego NIE jest upartyjniona politycznymi oczekiwaniami.


TCHÓRZE z PiS po 5 latach chcą debaty z Komorowskim ?

PiS a szczególnie Kaczyński jak przystało na politycznego TCHÓRZA przez pięć lat unikał wszelkich debat oraz zaproszeń wysłanych przez B.Komorowskiego, Kaczyński także lekceważył wszelkie sprawy dotyczące obronności i bezpieczeństwa Polski odmawiają udziału w posiedzeniach BBN aż 24 razy, to nagle PiS chce rozmawiać i to przed wyborami z prezydentem „wybranym przez nieporozumienie” ?. Tu widać PiS cynizm oraz przedwyborczy populizm, bo przez pięć lat PiS miał Polskę i Polaków w… głębokim poważaniu i nagle A.Duda chce debatować z B.Komorowskim o sprawach istotnych dla Polski, o których jak wiadomo to PiS, Kaczyński oraz Duda nie mają bladego pojęcia.

A.Duda wzywa B.Komorowskiego do debaty bo „Polacy tego oczekują”, tak zapytam:Kto prawo A.Dudzie z PiS do wypowiadania się w imieniu wszystkich Polaków !!!. Tak zapytam, co przeciętnemu Polakowi ma do zaoferowania i  zaproponowania A.Duda, praktycznie nic. Wystarczyło na konwencji PiS posłuchać tego co mówił A.Duda, a co jedynie było politycznym stekiem bzdur, koncertem nierealnych życzeń i obietnic do spełnienia, bo co łączy obietnice wyborcze A.Dudy oraz J.Kaczyńskiego – chwytliwość hasełek dla ucha, obietnica PiS kraju mlekiem i miodem płynąca, ale… Duda i Kaczyński NIE MÓWIĄ w jaki sposób mają zamiar sfinansować swoje obietnice wyborcze.

A.Duda tak chce koniecznie debatować to proszę : ” Tutaj, z krakowskiego Rynku, mówię: Andrzeju Dudo stań do debaty z Adamem Jarubasem „, oczywistym jest, że A.Duda będzie unikał debaty z Jarubasem  z tego prostego względu, bo panicznie się boi kompromitacji w wymianie na racjonalne argumenty oraz kontrargumenty. A.Duda będzie musiał stanąć do debaty z Jarubasem, bo odmowa ze strony Dudy jedynie obnażyłaby hipokryzje oraz zakłamanie Dudy, który tak nagle troszczy się o los Polski i Polaków oraz odmowa Dudy debaty z Jarubasem jedynie potwierdzi fakt, że Duda chce jedynie politycznej pyskówki a nie poważnej debaty z B.Komorowskim.

Jeżeli A.Duda jako kandydat na prezydenta RP podczas strajku górników w Jastrzębiu Zdroju głosi takie populistyczne hasła ” PO to samo zło „, to już po tym fakcie może wyciągnąć daleko idące, graniczące ze 100% pewnością wnioski jaki będzie styl prezydentury A.Duda jak wygra wybory prezydenckie. To NIE będzie prezydentura apolityczna, niezależna reprezentowana przez bezpartyjną osobę na tym stanowisku, to czego jestem pewien w 100 % prezydentura Andrzeja Dudy będzie w stylu ” Panie prezesie melduję wykonanie zadania”, czyli być może szykuje się powtórka.

„Nie reklamujmy alkoholu”, czyli cnota trzeźwości abp Głódzia.

Patronat nad ogłoszonym przez Episkopat Polski – 48. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu powinien sprawować niedościgniony wzór cnót abstynencji i trzeźwości – abp L. Sławoj Głódź. Opinia na temat abp Głódzia nie pozostawia żadnych wątpliwości ” będąc biskupem polowym, jest wspominany przez znających go oficerów jako „degustator” mocnych trunków, gdzie niemal dosłownie każdy zasiadający przy stole odpadał przez tempo narzucone przez abp Głódzia podczas organizowanych przez niego imprez alkoholowych”.

Dość ciekawe słowa przewodniczącego Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości Konferencji Episkopatu Polski bp T.Bronakowskiego :”uświadomić wszystkim, że „cnota trzeźwości i umiaru w jego spożywaniu obowiązuje zawsze, wszędzie i wszystkich”, zacytuję fragment listu : ” Niech pani dzwoni do tego księdza. On ma zeznania przygotowane, dokładnie spisane wspomnienia z prawie każdego dnia współpracy z arcybiskupem. Z każdej nocnej pijackiej imprezy, każdego upokorzenia, jakiego doświadczył. Zresztą nie tylko on. Ale on chyba jako pierwszy się postawił – dodaje duchowny. Zapytam się bp Bronakowskiego – Czy cnota trzeźwości także dotyczy i obowiązuje abp Głódzia ?

Bp Bronakowski powinien swoją wypowiedź skierować pod adresem abp Głódzia : „… wyjaśnił, że tydzień modlitw jest organizowany po to, by „wynagradzać Bogu za grzechy pijaństwa, rozwiązłości, za wszelkie zgorszenia” , bo ta wypowiedź wręcz idealnie pasuje do opinii na temat abp Głódzia przedstawiany przez jego podwładnych : ” A z tego, o czym opowiadają przedstawia się obraz gdańskiego metropolity jako pijaka, prostaka i szefa lubującego się w stosowaniu mobbingu”.

Tak więc Kościół wychowanie w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi powinien zacząć od swoich od swoich hierarchów a dopiero później mówić oraz uświadamiać innych o szkodliwości nadużywania alkoholu, tak więc niech Kościół zacznie od posprzątania własnego podwórka z nadużywających alkoholu pokroju abp Głódzia oraz przewietrzy pałace biskupie z wszechobecnego i towarzyszącego nieustanie hierarchom kościelnym, odoru alkoholu.

Tak więc bp Bronakowski swoje rady dotyczącymi szkodliwości oraz nadużywania alkoholu powinien skierować do księży alkoholików, „którzy mają w Polsce do swojej dyspozycji dwa ośrodki, gdzie mogą się leczyć: w Kowalewie koło Pleszewa w diecezji kaliskiej oraz ośrodek w Nałęczowie w diecezji lubelskiej „, i uświadamiać księżom alkoholikom by „wynagradzali Bogu za grzechy pijaństwa, rozwiązłości, za wszelkie zgorszenia”.