Andrzej Duda – służalczym siepaczem IV RP.

A. Duda jako fanatyk totalitaryzmu także zamordyzmu PiS w przypadku objęcia stanowiska prezydenta RP, będzie jedynie kolejną marionetką oraz kacykiem sterowanym jak L.Kaczyński, czynownikiem wyłącznie posłusznie wykonującym polecenia, chodzącym na krótkiej smyczy przy nodze, będąc dyspozycyjnym na każde skinienie Kaczyńskiego.

Jak wynika z wypowiedzi Dudy : ” To prezydent RP dokonuje nominacji sędziowskich… To on decyduje ostatecznie, czy ktoś jest tego godny i czy ktoś się na sędziego nadaje”. Przekaz Dudy brzmi jak ostrzeżenie chociażby pod adresem dla takich sędziów jak W.Łączewski, który skazał na bezwzględne więzienie służalczego siepacza IV RP Kamińskiego, za przekroczenie uprawnień.

Taką sytuację potwierdzają słowa Dudy : ” Czy można mówić o sprawiedliwym państwie, które skazuje człowieka, który służył temu państwu, który bezwzględnie zwalczał dramatyczne zjawisko, jakim jest korupcja? „. Tu trzeba zadać sobie pytanie, czy Duda mówił to jako służalczy kacyk PiS , czy jako kandydat na „apolitycznego i niezależnego prezydenta RP”, bo jako kandydat na prezydenta, to ta wypowiedź całkowicie kompromituje i dyskwalifikuje Dude jako kandydata.

Jednak ten fragment jest najlepszy : ” Andrzeja Dudę w Strachocinie przywitano brawami. Po mszy wszedł na mównicę”. Wszystko na to wskazuje, że Duda doszedł do wniosku, że wygłoszenie politycznego przemówienia z ambony pomoże w wyborach, ale  już obecnie nikogo nie dziwi nieustanne bieganie z jednej mszy na drugą przez Dude i prowadzenie politycznej agitacji. Jednak najbardziej żenującym i groteskowym obrazem jest zasiadanie w pierwszym rzędzie w ławach kościelnych Dudy oraz reszty PiS kacyków manifestujących w ten sposób swój „głęboki katolicyzm”, będący jedynie tanim spektaklem pod publiczkę.

Jednak Duda wszedł w buty Kaczyńskiego i zaczyna radykalizować swoją retorykę mówiąc : ” Polska potrzebuje zmiany władzy. Żeby do Polski wróciła sprawiedliwość, żeby wróciło elementarne poczucie sprawiedliwości, żeby państwo było równe dla wszystkich”. Przecież Kaczyński mówi niemal to samo, tak więc Duda realizuje wizję polityczną Kaczyńskiego, a nie swoją, jako kandydata na prezydenta „wszystkich Polaków”.

A.Duda jak Kaczyński – kłamstwem i oszustwem wygrać wybory.

To już można uznać za pewnik – kłamstwem i oszustwem A.Duda usiłuje wygrać wybory, podobnie zresztą jak Kaczyński. Jak do tej pory w tym piano toku populistycznych hasełek Dudy, brak jednego i to bardzo ważnego elementu – w jaki sposób Duda ma zamiar sfinansować swoje populistyczne obietnice, które są tylko chwytliwymi dla ucha hasełkami mamiącymi bliżej nieokreśloną wizja dobrobytu, a z Polski mają uczynić krainę nieustannej szczęśliwości.

Zresztą trzeba się głęboko zastanowić, czy Duda ma świadomość tego co mówi, i czy zdaje sobie sprawę z konsekwencji swoich wypowiedzi, a tym bardziej obietnic. Wszystko wskazuje na to, że Duda zachowuje się jak nakręcona katarynka i tylko wypowiada wyuczone kwestie, ale zarazem Duda jednak panicznie unika odpowiedzi na bardziej dociekliwe i szczegółowe pytania związane z jego obietnicami wyborczymi, a szczególnie związane z finansowym kontekstem oraz jaki będą miały wpływ na budżet. Tylko obecnie Duda jest w mniej komfortowej sytuacji od Kaczyńskiego, który miał stały argument ” To wszystko wina Tuska „.

Obecnie PiS jak nakręcony na pytanie zadane z kwestiami dotyczącymi skąd weźmie pieniądze na realizację obietnic, odpowiada – nałożymy dodatkowy podatek na banki. Wszystko fajnie, tylko czy ktokolwiek z PiS ma świadomość tego, że za dodatkowe opodatkowanie banków zapłacą Polacy w postaci droższych kredytów czy opłat na korzystanie z konta ?. No chyba, ze Kaczyński sypnie groszem z tego obiecanego biliona złoty, którego źródła pozyskania nie podał do dnia dzisiejszego, ale jak sam powiedział : ” My wiemy, skąd wziąć na to około biliona złotych „.

Ten fragment mówi wszystko na temat jakim cynicznym populistą liczącym jedynie na tani poklask jest A.Duda : ” Kandydat lubi spacery z dziennikarzami po zakątkach Krakowa, które wspomina z dzieciństwa. Jest przyjazny i dowcipny. Do czasu. Do czasu zadania pierwszego trudnego pytania. Wtedy ostro odpowiada, że on teraz odbywa podróż sentymentalną i nie życzy sobie, aby mu przeszkadzać „. Jak widać Duda panicznie się boi, że zostanie obnażone jego kłamstwo.

Dlaczego Duda NIGDY nie odpowiada na pytanie o konsekwencje związane z odkręceniem reformy emerytalnej, dlaczego Duda irytuje się, gdy pada pytanie związane skąd brać pieniądze na realizację obietnic, dlaczego Duda unika odpowiedzi na pytania związane, jakie skutki dla budżetu będzie miała realizacja jego obietnic, dlaczego Duda milczy, gdy dziennikarze udowadniają, że realizacja trzech postulatów wyborczych Dudy potroi deficyt budżetowy, dlaczego…. takich pytań jeszcze dziesiątki.

PS. Czy Andrzej Duda jest wiarygodny, bojąc się odpowiedzi na trudne pytania ?

J.Kaczyński jako I sekretarz reaktywowanej PZPR.

Obecnie reaktywowane PZPR czyli Polska Zjednoczona Prawica Rzeczpospolitej wprowadzi sztandar z napisem „Zemsta za śmierć Lecha Kaczyńskiego” z niosącym ten sztandar I sekretarzem Jarosławem Kaczyńskim.

Dla Kaczyńskiego takie polityczne mało znaczące pionki jak Ziobro oraz Gowin praktycznie nic nie znaczą, bo to nie są polityczni partnerzy, z którymi trzeba się liczyć, ponieważ nie stanowią w praktyce żadnej realnej siły politycznej mogącej zagrozić dominacji Kaczyńskiego.

Polityczny plankton jakim jest partia Ziobry i Gowina zostanie przez PiS oraz Kaczyńskiego potraktowany jak przysłowiowa przystawka wzorem SO i LPR, zostaną przeżuci i wypluci, a jedynie Kaczyńskiemu chodzi o przejęcie i tak nikłego poparcia jakie jeszcze posiada obecnie partia Gowina i Ziobry.

Słowa Gowina świadczą o jego politycznej niebotycznej naiwności :”Przekonywał, że zwycięstwo wymaga jasnego przywództwa, ale także wewnętrznego pluralizmu „. Czy Gowin jest aż tak niebywale naiwny i jest przekonany, że Kaczyński pozwoli na jakąkolwiek dyskusję nad wygłaszanymi przez siebie opiniami i wnioskami ?. Czy Gowin nie wie, lub udaje, że nie wie jak skończyli ci z PiS, co mieli odwagę podważać opinię Kaczyńskiego ?. Pluralizm w PiS – 1. Prezes ma zawsze rację. – 2. W razie niejasności patrz punkt 1.

Kaczyńskiego zwyczajowe plecenie andronów i populistycznych komunałów, już na nikim nie robi wrażenia : „Jego zdaniem Polska jest w tak złym stanie, że nie „zapewnia nam nawet trwania jako narodu, który żyje w środku Europy i jest narodem wolnym ze swoją historią i kulturą” czy „ tylko silna i zjednoczona prawica może jesienią sięgnąć po władzę. I tylko ona jest w stanie zmienić „dramatyczną sytuację Polski”, bo – jak diagnozował prezes PiS Jarosław Kaczyński – jest ona dziś w takim stanie, którego nie można zaakceptować”.

Tylko co Kaczyński proponuje w zamian , Budapeszt – „ Orban dogadał się z Rosjanami w sprawie budowy elektrowni atomowej, potem właściwie stanął po stronie Putina w sprawie konfliktu na Ukrainie” czy może Turcję – rządzoną autorytarnie, niezależni dziennikarze krytykujący władzę zamykani są w więzieniach, a ludzie będący przeciwnikami władzy są pałowani na ulicach, nie wspominając o wszechobecnej korupcji.

Kaczyński nie ma pomysłu na Polskę, traktuje Polskę i Polaków jak zbędny balast, który stanowi przeszkodę dla przejęcia władzy, która stanowi cel sam w sobie.  Chyba tylko naiwny jest przekonany, że Kaczyński przestanie politycznie wymachiwać trumną brata.

A.Duda – fanatyk obłąkany ideologią nienawiści ks. Oko.

Bezczelność pseudokatolika Andrzeja Dudy, który sprofanował oraz zbezcześcił sacrum mszy, dzwoniąc z telefonu komórkowego, jest niebotyczna. Jakim prawem profan A.Duda śmie pouczać, mówić i sugerować rodzicom jakimi wartościami powinni się kierować, wychowując swoje dzieci.

Jednak A.Duda w Pułtusku podczas pikniku pokazał, że nie identyfikuje się z racjonalną i zdroworozsądkową oraz samodzielnie myślącą częścią Polskiego społeczeństwa, tylko z tymi, dla których „prawdy z ambony” są jednymi wykładnikami obecnej rzeczywistości, a ks. Oko niekwestionowanym autorytetem dosłownie w każdej dziedzinie.

Dla A.Dudy jednak jest bliższa ideologiczna linia Episkopatu co wynika z tej wypowiedzi : ” Jako przykłady takich działań podał tworzenie wbrew rodzicom takich programów nauczania, które wprowadzają „tylnymi drzwiami” obce treści ideologiczne „. Najwidoczniej kandydat na prezydenta Andrzej Duda nie ma pojęcia, że istnieje coś takiego jak Konstytucja RP, gdzie są zawarte prawa i obowiązki, które dotyczą także tych co mówią o sobie ” Mnie, jako katolika prawo nie obowiązuje”.

Widoczni na zdjęciu obok przyszli doradcy prezydenta A.Dudy już nakazali, aby jedynie stawać w „W obronie rodziny i tradycji”, jeżeli to jest tradycja wynika z  ”tylko pod znakiem krzyża…” oraz obrona rodziny, która jedynie kieruje się nakazami oraz zakazami płynącymi z ambony.

A.Duda powiedział coś bardzo istotnego istotnego:” że to nie państwo, a rodzice powinni decydować o tym w jakim duchu są wychowywane ich dzieci”. Czy w tym przypadku A.Duda mówi to przez pryzmat katolicyzmu czy zapisów zawartych w Konstytucji RP jak chociażby jak art. 48 punk 1 oraz art. 53 punkt 3 oraz 6. Śmiem jednak wątpić, że A.Duda wypowiadając te słowa :” rodzice powinni decydować …” miał na myśli zapisy zawarte w Konstytucji.

Kto popiera A.Dude – Dosadnym przykładem będzie oto ta wypowiedź skierowana do B.Komorowskiego podczas wizyty Ludźmierzu na I Zjeździe Karpackim : „Nie wstyd wam?! Podpisana ustawa o in vitro, konwencja o przemocy”. Ludzie ograniczeni minimalizmem intelektualnym i myślowym, stanowią trzon zwolenników PiS.

PS. W lewym górny rogu jest widoczne nowe godło Polski , gdy Duda będzie prezydentem a Kaczyński premierem, w podzięce za poparcie Kościoła.


A.Duda ” Przyszłość ma na imię KŁAMSTWO”.

Nowy trend w kampanii A.Dudy – oszczerstwa, pomówienia, insynuacje na zasadzie ” Rzuć łajnem, a nuż coś się przyklei „. To już jest kampania na typową PiS modłę, opluć oszczerstwem, kłamliwą insynuacją jak się nie ma racjonalnych argumentów lub kontrargumentów.

Kownacki z PiS kłamliwie insynuował występujące symptomy „choroby filipińskiej” u B.Komorowskiego ( widocznie Kownacki na spore osobiste doświadczenie z nadużywaniem alkoholu ) a obecnie w buty Kownackiego wszedł A.Duda twierdząc : „Usłyszałem kilka miesięcy temu sugestię, że kontrakty na zaopatrzenie dla wojska to element targu za stanowisko Donalda Tuska w Radzie Europejskiej… podobną sugestię przekazali mu pracownicy fabryki śmigłowców w Mielcu „.

Niestety, ale tego niczym nie potwierdzone spekulacje będące jedynie wymysłami zrodzonymi w chorych z nienawiści PiS umysłach, Kownackiego na temat B.Komorowskiego, czy obecne A.Dudy na temat D.Tuska, jednoznacznie skłaniają do wniosku, że u  Kownackiego i Dudy występują objawy zaburzeń psychicznych, czyli  urojenia  ”zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość”.

Tego typu zagrywki Kownackiego, czy Dudy obecnie świadczą o braku pomysłu na kampanię prezydencką i sięgnie do starych i wypróbowanych metod PiS – kampania prowadzona za pomocą kłamstw, oszczerstw oraz pomówień. PiS nigdy nie potrafił , nie potrafi, nie będzie potrafił prowadzić kampanii fair play, za pomocą merytorycznych argumentów. Zwolennicy PiS przesiąknięci do szpiku kości nienawiścią, agresja oraz jadem zarazem zindoktrynowani propagandą będąca wytworem przemysłu pogardy PiS, nie potrafią się racjonalnie i w sposób cywilizowany zachowywać, czego dowodem chociażby jest celowe zakłócanie spotkań wyborczych B.Komorowskiego w Krakowie, Lublinie czy Nowym Targu przez zwolenników PiS inspirowanych przez polityków PiS.

Im bliżej będzie finału kampanii prezydenckiej, to tym bardzie ataki PiS na B.Komorowskiego staną się jeszcze bardziej zajadłe, agresywne z dominującym akcentem insynuacji, oszczerstw i pomówień. Próba dyskredytacji B.Komorowskiego za pomocą kłamstwa będzie owocowała w mediach zwiększeniem ilości newsów będących jedynie chorymi wymysłami zrodzonymi w głowach sztabowców Dudy, którzy postępują wedle zasady przyjętej przez J.Kaczyńskiego w 2005 r. „Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę – słowa wypowiedziane przez mentora PiS.

J.Kaczyński dyscyplinuje swoją marionetkę A.Dude.

Andrzej Duda ostentacyjnie obnoszący się ze swoim katolicyzmem dzwoni z komórki podczas mszy, z grobu L.Kaczyńskiego robi polityczną trampolinę, Duda kreuje się w mediach na osobę o umiarkowanych poglądach, ale jednak aby nie stracić poparcia twardego elektoratu PiS, śpiewa z Kaczyńskim w 5 rocznicę „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie”…

Takie postępowanie budzi jedynie wyjątkowy wstręt zarazem obrzydzenie, bo Polacy widzą cynizm, zakłamanie  oraz obłudę w wykonaniu A.Dudy.

Marne efekty kampanii Dudy oparte wyłącznie na demagogii, populistycznej retoryce  zaczęły już niepokoić samego Kaczyńskiego, który powiedział „Oceniam kampanię jako dobrą, ale może być lepiej. A zawsze może być lepiej „. Wszystko na to wskazuje, ze Kaczyński zaczyna sobie zdawać sprawę z faktu z kolejnej i to nieuchronnej klęski wyborczej. Pierwszym symptomem była klęska „Misja Gliński”, gdzie Polacy nie dali się nabrać na blef ” techniczny i niezależny premier” i dokładnie będzie to samo z kolejną PiS farsą  ”apolityczny i niezależny prezydent A.Duda”.

Po początkowym zachwycie i sukcesach medialnych, Polacy zaczynają widzieć prawdziwy wizerunek A.Dudy – polityka bez moralnego kręgosłupa, bez politycznej twarzy, służalczą marionetkę Kaczyńskiego zwaną w kręgach PiS „lizusek prezesa”, który jedynie chce zaistnieć za pomocą populistycznych hasełek chwytliwych dla ucha. Całą filozofię kampanii A.Dudy jedynie można określić tak – obiecywać i mówić i to dużo to co chcą ludzie usłyszeć zarazem unikać sensownego wytłumaczenia jak ma się zamiar daną obietnice zrealizować, bo im więcej piany tym lepiej.

Tak na boku, czy ktokolwiek jest sobie w stanie wyobrazić co by się działo w prawicowych mediach, gdyby w Kościele sfotografowano B.Komorowskiego, który dzwoniłby z telefonu komórkowego podczas mszy ? To były medialny amok połączony z białą gorączką , czego efektem byłoby oskarżenie B.Komorowskiego o obrazę uczuć religijnych. Ale w przypadku A.Dudy wg. PiS-owców… nic się nie stało.

Służalczy i usłużny kundlizm TCHÓRZA Andrzeja Dudy.

J.Kaczyński stworzył polityczną marionetkę-pozera Andrzeja Dude, który kontynuuje nieudane politycznego-medialne oszustwo PiS ” prof.Gliński – niezależny i techniczny premier”, a obecnie ” A. Duda apolityczny i niezależny prezydent RP”.

Jednak A.Duda, który dwukrotnie sfałszował swój życiorys, mający mentalność typowego PiS TCHÓRZA bojącego wyjaśnienia ciągnącego się za nim politycznego smrodu – lobbing na rzecz SKOK oraz ułaskawienie oraz zaginięcie dokumentów, jedynie nadaj się do roli sterowanej i kierowanej z tylnego siedzenia marionetki.

Jednak obecne zachowanie A.Dudy jedynie można porównać do zachowania typowego zakłamanego do szpiku kości  służalczego i cynicznego lizusa oraz sterowanej marionetki, która głoszonymi wierutnymi kłamstwami, chce za wszelką cenę zaskarbić sobie względy prezesa oraz tych, którym jest obce samodzielne myślenie, czyli elektorat PiS.

Bo czym są jak  nie kłamstwem są słowa A.Dudy : ” To prezydent Komorowski podzielił Polaków na radykalnych i racjonalnych”, chyba czas przypomnieć A.Dudzie jego własne słowa oraz słowa Kaczyńskiego.

1. A.Duda – ” Ktoś, kto jest za Platformą Obywatelską z pełnego przekonania, jest za nią, bo ma w tym interes. Bo albo jest zatrudniony przez PO, albo robi coś, na co PiS by mu nie pozwoliło, albo ma przekonanie, że » głupia Polska «nie powinna istnieć”.

2. Kaczyński na temat zwolenników PO : „Są to ludzie, którzy nie interesują się polityką albo którym Pan Bóg nie dał za dużo rozumu i łatwo nimi manipulować”.

A.Duda wraz z J.Kaczyńskim dzielą Polaków na zwolenników PiS i resztę, ale A.Duda w wyjątkowo perfidny i cyniczny sposób zarzuca to B.Komorowskiemu. Zresztą co innego jak tylko taniej demagogii, populizmu chwytliwego dla ucha, można się spodziewać po kimś takim jak A.Duda osobniku bez godności, honoru i politycznej twarzy.

„Zwycięzcy nikt nie będzie się pytał, czy mówił prawdę”.

ps. Duda powiedział coś znamiennego : „… albo robi coś, na co PiS by mu nie pozwoliło…” a na co by nie pozwoliło zwolennikowi PO – na samodzielne myślenie, wyciąganie wniosków oraz wygłaszanie samodzielnych opinii.

Prawicowe ekskrementy wypełzły z kato-prawicowego szamba.

Prawicowe szambo wywodzące się z pro-rosyjskiej partii KORWiN oraz Ruch Narodowy wylało się jak ekskrementy na ulice Lublina pokazując swój najwyższy poziom totalnego zbydlęcenia, schamienia oraz prostackiego zachowania.

Takie zachowanie jest nie tylko domeną zwolenników sługusów Putina z partii KORWiN, którym przewodzi homo sovieticus Janusz Korwin Mikke, ale także zwolenników PiS co sami udowodnili pokazami chamstwa, agresji, nienawiści, jadu na Krakowskim Przedmieściu.

Tak się zapytam, czy Korwina – Mikke można nazwać prawicowcem, po fakcie zeszmacenia i upodlenia się podpisem lojalki z SB ?. Przecież Korwin-Mikke to zwykła ludzka i sprzedajna szmata jakich teraz pełno na rozmodlonej do granic absurdu prawicy. Niejednego prawicowego „prawdziwego polaka” mającego swą zakłamaną facjatę pełną pustych frazesów o patriotyzmie, jego sumienie uwiera legitymacja i przynależność do SB.

Krzyki pod adresem B.Komorowskiego typu „Stań na krzesło” i „Gdzie masz słownik? ” czy „Precz z komuną i Komorem”, świadczą do jakiego zbydlęcenia i schamienia ludzkiej natury doprowadza siłowa indoktrynacja kato-prawicową ideologią nienawiści mająca brunatne zabarwienie. Jeżeli obecnie liderzy prawicowych ugrupowań tolerują takie zachowania u swoich zwolenników, to nie będzie niczym szokującym fakt fizycznej agresji w stosunku do osób mających odmienne poglądy polityczne. Obecny fanatyzm prawicowych zachowań jednak doprowadzi do rozlewu krwi Polaków, a być może Korwinowi-Mikke, czy Kaczyńskiemu własnie o takie zachowania chodzi.

Jakoś nie słyszałem, aby zwolennicy B.Komorowskiego w taki chamski i prymitywny sposób zakłócali spotkania wyborcze liderów prawicy. Własnie tym się różni zwolennik B.Komorowskiego od oszołomów, prostaków i prymitywów i wszelkich męt społecznych wypełzających z kato-prawicowego szamba.

Ma B.Komorowski racje mówiąc : „ Dzięki takim zachowaniom państwo wszyscy będziecie wiedzieli, między kim a kim wybieracie 10 maja. Czy chcecie wybierać awanturę, tych, którzy potrafią tylko krzyczeć, przeszkadzać, czy chcecie wybrać tych, którzy chcą organizować mądrą, dobrą polską pracę, aby Polska się rozwijała „.

PS. Szkoda Polski dla kato-prawicowej zgnilizny.

Tramwaj – czyli próba zamachu na B.Komorowskiego.

W Łodzi doszło do próby zamachu !!!. Czy to przypadek, że tramwaj, którym jechał  wypadł z szyn, jednak wszystko wskazuje na celowość działania !!!. Kto majstrował przy torach, jakie siły stoją za zamachowcami, komu zależało na fizycznym wyeliminowaniu.

Czy to przypadek, że do próby zamachu doszło podczas kampanii !!! To jest dowód na kontynuację smoleńskiego zamachu – to brzmi absurdalnie i paranoicznie, ale tak by PiS interpretował całe wydarzenie, gdyby zamiast B.Komorowskiego w feralnym tramwaju jechał A.Duda , lub Jarosław Kaczyński.

Uczestnik całego mało znaczącego zdarzenia B.Komorowski tak skwitował całe zajście : ” Po wypadku prezydent powiedział, że „niektórzy mogliby zasugerować, że to był zamach”. Potem podszedł do motorniczego i zrobił sobie z nim zdjęcie „. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że PiS propagandowo by wykorzystał całe zajście, zaraz by padły sugestie pod adresem B.Komorowskiego, oraz PiS by insynuował, że to była zemsta WSI.

Nieodzownym elementem PiS-owskiego cyrku medialnego byłby wniosek o powołanie komisji śledczej, a nawet o umiędzynarodowienie śledztwa z  wykazaniem przez Macierewicza analogii, katastrofy smoleńskiej i mordu polskich oficerów w Katyniu z próbą zamachu tramwajowego. Następnie fanatyczni zwolennicy PiS zorganizowaliby natychmiastowo marsz i nieśliby transparenty z napisem ” Żądamy prawdy, kto rozkręcił szyny, to był zamach !!! „.

Trafny komentarz J.Wenderlicha, oddaje sedno absurdalnej PiS paranoi : ” Gdyby tramwajem jechał Andrzej Duda lub Jarosław Kaczyński, nie byłoby mowy o przypadku – skomentował Jerzy Wenderlich. Wicemarszałek przekonywał, że PiS w okamgnieniu rozpętałoby nową „aferę tramwajową” i domagało się zwołania komisji śledczej w sprawie wyjaśnienia okoliczności”.

„Ty ku….wo czerwona” – PiS obchody 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Smoleńska dzicz, modli się przed Pałacem, ale po modlitwie rozmodleni PiS katolicy smoleńscy zaczęli obrzucać prezydenta  B.Komorowskiego wulgaryzmami oraz obelgami.

Jak można poznać PiS smoleńskiego katolika – rozmodlony z  jęzorem wywalonym do komunii, w ręku trzyma różaniec a  drugiej  trzyma nóż, który wbije w plecy każdemu, kto nie    wierzy w  zamach.

Taki prymitywne zachowanie jest jedynie charakterystyczne dla elektoratu PiS będącego zlepkiem szumowin oraz wszelkiej maści mętów społecznych z podstawowym  wykształceniem, zarazem  wychowanych w patologicznych rodzinach i  na co  dzień  tarzających się  nieustannie w PiS rynsztoku nienawiści, eskalacji agresji celowo podsycanej przez Kaczyńskiego.

Jakby tego było mało smoleńskiej PiS dziczy, relacjonujących  dziennikarzy z TVP obrzucano wulgaryzmami  ”Ty ku….wo czerwona spier…… laj z telewizji”. Takie niebezpieczne i agresywne zachowania smoleńskiej PiS dziczy już skłaniają do wniosków, że potok inwektyw łącznie z karalnymi groźbami może już przybrać formę czynnej fizyczną agresję w stosunku do osób, które nie wierzą w zamach. Aby uzmysłowić skalę zagrożenia, takie przykłady : ” Znany dziennikarz telewizyjny: dwa razy mu się włamują do garażu, zdejmują wszystkie koła, rysują samochód i piszą „PO-wska świnia” oraz ” Także niektórzy prokuratorzy, którzy zajmują się Smoleńskiem dostają telefony i anonimy z obelgami, a nawet pogróżkami „.

Także w mediach dochodzi do coraz bardziej agresywnych i brutalnych ataków przez czynowników PiS pokroju K. Czabańskiego b. prezes radia za rządów PiS, który publicystów nie popierających teorii zamachu, nazywa medialnym szczurami na usługach władzy. Obecne polityczne wymachiwanie przez Kaczyńskiego sztandarem nienawiści z napisem ” Zemsta za śmieć L.Kaczyńskiego”, doprowadzi do tego, że fanatyczne PiS bojówki będąc otumanionym amokiem „zamachu”, przepełnione nienawiścią i agresją doprowadzą do rozlewu krwi Polaków.

Co jest tego wszystkiego przyczyną, otóż Kaczyński enty raz pokazał, że nadal żyje w swym małym, poskręcanym, chorym i spaczonym wirtualnym światku własnych fobii, obsesji, psychoz, natręctw, paranoi, projekcji, manii i wiecznej konfabulacji. Kaczyński usilnie tworzy mit brata-męczennika, który nie mógł zginąć przez przypadek, tylko z rąk wrogów, dla których stał się celem zamachu.