A.Duda – fanatyk obłąkany ideologią nienawiści ks. Oko.

Bezczelność pseudokatolika Andrzeja Dudy, który sprofanował oraz zbezcześcił sacrum mszy, dzwoniąc z telefonu komórkowego, jest niebotyczna. Jakim prawem profan A.Duda śmie pouczać, mówić i sugerować rodzicom jakimi wartościami powinni się kierować, wychowując swoje dzieci.

Jednak A.Duda w Pułtusku podczas pikniku pokazał, że nie identyfikuje się z racjonalną i zdroworozsądkową oraz samodzielnie myślącą częścią Polskiego społeczeństwa, tylko z tymi, dla których „prawdy z ambony” są jednymi wykładnikami obecnej rzeczywistości, a ks. Oko niekwestionowanym autorytetem dosłownie w każdej dziedzinie.

Dla A.Dudy jednak jest bliższa ideologiczna linia Episkopatu co wynika z tej wypowiedzi : ” Jako przykłady takich działań podał tworzenie wbrew rodzicom takich programów nauczania, które wprowadzają „tylnymi drzwiami” obce treści ideologiczne „. Najwidoczniej kandydat na prezydenta Andrzej Duda nie ma pojęcia, że istnieje coś takiego jak Konstytucja RP, gdzie są zawarte prawa i obowiązki, które dotyczą także tych co mówią o sobie ” Mnie, jako katolika prawo nie obowiązuje”.

Widoczni na zdjęciu obok przyszli doradcy prezydenta A.Dudy już nakazali, aby jedynie stawać w „W obronie rodziny i tradycji”, jeżeli to jest tradycja wynika z  ”tylko pod znakiem krzyża…” oraz obrona rodziny, która jedynie kieruje się nakazami oraz zakazami płynącymi z ambony.

A.Duda powiedział coś bardzo istotnego istotnego:” że to nie państwo, a rodzice powinni decydować o tym w jakim duchu są wychowywane ich dzieci”. Czy w tym przypadku A.Duda mówi to przez pryzmat katolicyzmu czy zapisów zawartych w Konstytucji RP jak chociażby jak art. 48 punk 1 oraz art. 53 punkt 3 oraz 6. Śmiem jednak wątpić, że A.Duda wypowiadając te słowa :” rodzice powinni decydować …” miał na myśli zapisy zawarte w Konstytucji.

Kto popiera A.Dude – Dosadnym przykładem będzie oto ta wypowiedź skierowana do B.Komorowskiego podczas wizyty Ludźmierzu na I Zjeździe Karpackim : „Nie wstyd wam?! Podpisana ustawa o in vitro, konwencja o przemocy”. Ludzie ograniczeni minimalizmem intelektualnym i myślowym, stanowią trzon zwolenników PiS.

PS. W lewym górny rogu jest widoczne nowe godło Polski , gdy Duda będzie prezydentem a Kaczyński premierem, w podzięce za poparcie Kościoła.


B.Komorowski – prezydent RP, czy marionetka Kościoła ?

Przyjęta przez Sejm, ratyfikowana przez Senat konwencja o zapobieganiu przemocy wobec kobiet, obecnie czeka na podpis prezydenta RP. Czy prezydent B.Komorowski jednak okaże się stronnikiem interesów Kościoła, co zarazem będę dyskwalifikującym czynnikiem do dalszego pełnienia funkcji prezydenta RP, czy jednak B.Komorowski jest prezydentem RP, który dba o sprawy Polaków pomimo bezprawnych nacisków Kościoła – przekonamy się. Obecnie można odnieść wrażenie, że dla B.Komorowskiego odrzucenie ratyfikacji konwencji przez Senat byłoby zbawieniem, bo uwolniłoby od odpowiedzialności jaką jest złożenie podpisu pod ratyfikowaną konwencją, która będzie obowiązującym aktem prawnym.

Dość złowróżbna jest zapowiedź B.Komorowskiego: ” że przed ratyfikacją konwencji zbada jej zgodność z konstytucją oraz przeanalizuje jej wpływ na polskie prawo ” a szczególnie aspekt ” zgodność z konstytucją” mając jednak na uwadze, że Trybunał Konstytucyjny bada zgodność ustaw z zapisami konstytucji, którego prezesem jest Andrzej Rzepiński, który został odznaczony papieskim Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice za szczególne zasługi dla Kościoła !!!, co samo w sobie jest skandalem, bo Andrzej Rzepiński utracił wiarygodność jako bezstronny sędzia kierujący się wykładnią prawa. Jeżeli A.Rzepiński będzie opiniował zgodność konwencji z konstytucją to z góry można przewidzieć werdykt – odznaczenie za zasługi dla Kościoła zobowiązuje.

Czy sprawę konwencji można rozpatrywać w kategoriach „światełka nadziei”, że polski parlament powoli przestaje być podatny na wpływy oraz naciski Episkopatu, bo już doszło do szantażu posłów RP przez abp Hosera ekskomuniką, gdy posłowie NIE zagłosują zgodnie z wolą Kościoła ws. in vitro. Pytanie zasadne Dlaczego jest tolerowana skandaliczna sytuacja w państwie prawa, gdzie Episkopat poprzez narzucanie na siłę swoich opinii, sugestii czy wniosków, którymi maja się kierować posłowie tworzących system prawny w Polsce, pomimo faktu, że konstytucyjnie OBOWIĄZUJE rozdzielność państwa od kościoła !!!

Histeria przeciwników ratyfikacji konwencji przypomina swego rodzaju polowanie na czarownice, który twierdzą, że konwencja uderza w wiarę chrześcijańską, stanowisko Episkopatu, który jednoznacznie potępia konwencję, przekonując, że nie służy ona walce z przemocą, ale „ideologicznej przebudowie społeczeństwa”. Ta histeria już jest najmniej istotna, bo zarazem pokazuje, że Episkopat wraz ze swoim poplecznikami z PiS powinien zmienić nazwę na ePiSkopat Polski.

Najważniejszą sprawą będzie postawa prezydenta RP B.Komorowskiego w kwestii złożenia podpisu pod ratyfikowaną konwencją, bo to pokaże czy obecnie B.Komorowski jest marionetką Kościoła czy prezydentem RP !!!



Prezydent powinien zainaugurować czytanie… Konstytucji RP.

Podzielam opinię, aby narodowe czytanie nadal trwało, ale nie lektur szkolnych, tylko zapisów Konstytucji. Jaki jest sens narodowego czytania ” Trylogii „, nie lepiej, aby Polacy wraz z prezydentem czytali Konstytucję, ale ze zrozumieniem, bo dla większości Polaków jest wręcz swoistym dziwadłem i nic nie znaczącym „zbiorem” jakiś praw i obowiązków, z których Polacy nie potrafią korzystać. Nie lepiej Polaków uświadamiać jakie prawa i obowiązki wynikają dla nich z zapisów Konstytucji ? Prezydent Komorowski z racji pełnionego urzędu jako strażnik Konstytucji jest Pan zobligowany do uświadamiania co do praw i obowiązków wynikłych z zapisów Konstytucji.

Większość i to znacząca Polaków czytając doniesienia w mediach nie ma bladego pojęcia o co chodzi, wręcz dla większości to jakieś androny, gdy czytają coś takiego : ” Trybunał Konstytucyjny bada zgodność ustawy z Konstytucją”. Polacy wiedzą, że coś takiego jak Konstytucja istnieje, ale czytając takiego newsa jak wyżej, to wybałuszają oczy ze zdumienia, drapią się po głowie zarazem zadając sobie pytanie : „O co w tym wszystkim chodzi”. P.Komorowski w tej kwestii proszę uświadamiać Polaków. Co jest niezrozumiałym, badane są wnioski ustaw co do zgodności z Konstytucją tylko, że takim procedurom nie są poddawane wnioski wysnuwane przez stronę Kościelną, zarazem Trybunał Konstytucyjny dokonuje prawnych cudów, aby nie podpaść Kościołowi i bezprawne oraz sprzeczne z Konstytucją żądania Kościoła ubiera w płaszczyk zgodności z literą prawa.

Nie ma co ukrywać, że ciekawe i ekscytujące są przygody sienkiewiczowskich bohaterów „Trylogii” , ale jednak w obecnej rzeczywistości to większą stanowi przydatność dobra znajomość praw i obowiązków zapisanych w Konstytucji RP. Obecnie przeciętny Polak znając w miarę dobrze Konstytucję RP będzie się mógł skutecznie bronić przed atakami oraz wszechobecnym bezprawiem dominującej doktryny, która obecnie z niesłychaną nachalnością wchodzi w każdy aspekt życia Polaka oraz kwestionuje obowiązujące prawo stanowione, zarazem usiłując zastąpić zapisy Konstytucji swoją interpretacją owych przepisów.

Sama akcja czytania narodowego wszelakiego dzieł literackich jest całkowicie bezsensowna, bo sumarycznie co ta akcja daje, praktycznie nic. Prezydent RP powinien zainaugurować ogólnopolskie czytanie Konstytucji , zarazem wyznaczeni prawnicy powinni wytłumaczyć każdą zawiłość oraz niezrozumienie sensu zapisu, który jest zawarty w Konstytucji. Swego rodzaju obowiązkiem prezydenta jest uświadomienie Polakom poprzez zorganizowanie akcji ” Narodowe czytanie Konstytucji RP ” jakie im przysługują prawa oraz obowiązki, bo obecnie świadomości prawna Polaków mająca odniesienie do znajomości Konstytucji jest praktycznie zerowa.

Kościół jest instytucją moralnie skompromitowaną abp Nycz.

Abp Nycz nie rozumie, że obecny Kościół instytucjonalny w Polsce jest moralnie skompromitowany i nie ma praktycznie żadnego prawa do pouczania oraz mówienia jakimi wzorcami moralnymi oraz etycznymi należy się kierować. Obecnie dla znacznej większości Polaków obecny Kościół w Polsce jawi się jako instytucja będąca już skompromitowaną, zdominowaną przez hierarchów, którzy wręcz to nachalnie wchodzą ze swoimi butami w dosłownie każdy aspekt życia Polaka, mówiąc co jest dobre a co złe, choć zarazem samemu będąc ślepym na haniebne zachowania oraz uczynki biskupów i księży.

Abp Nycz stwierdził : ” Nikt nie ma prawa uciszać Kościoła „, dokładnie to samo można powiedzieć pod adresem Kościoła – Kościół nie ma prawa uciszać głosów tych, którzy głośno mówią prawdę na tema zachowań pedofilskich księży czy obecnego chronienia przez wysoko postawionych hierarchów księży, na których ciąży zarzut seksualnego wykorzystania nieletnich oraz krytykujących życie w luksusie i dobrobycie hierarchów, którzy słowa papieża Franciszka mówiące o ubogim Kościele traktują jednak jak swego rodzaju herezję.

Jednak większą kontrowersję wywołują słowa abp Nycza : „Nie chcemy takiej świeckości”, które są kontynuacją wypowiedzi abp Gądeckiego, który jednoznacznie sprzeciwił się rozdziałowi państwa od Kościoła. To chciejstwo abp Nycza i abp Gądeckiego jest próbą zakwestionowania zapisów Konstytucji , która gwarantuje świecki charakter Państwa oraz rozdzielność z Kościołem tak więc wszelkie próby ingerencji Kościoła w sprawy Polski są łamaniem obowiązującego prawa. Konstytucja zobowiązuje władze najwyższe RP do zachowania neutralności światopoglądowej, tak więc uczestnictwo władz najwyższych RP w uroczystościach o charakterze typowo religijnym są jawnym naruszeniem zapisu o neutralności światopoglądowej.

Tak wiec wypowiedź abp Nyczka, który ostro sprzeciwia się krytyce polityków czynnie uczestniczących w uroczystościach religijnych, jest bezpodstawna jak nie bezprawna w świetle zapisów Konstytucji. Nikt nie zabrania uczestniczenia w uroczystościach religijnych, ale nich polityk występuje jako osoba prywatna, bo wyznawana wiara oraz przekonania nie mogą być wyznacznikiem w polityce. To jednak te słowa abp Nycza mogą być dwuznaczne i dość sugestywne : ” Jan Paweł II był nieraz zmuszany do milczenia ” tylko o kogo dokładnie chodziło abp Nyczowi, biorąc pod uwagę pewne ciemne karty z pontyfikatu Jana Pawła II.



Konstytucyjna wolność… ale od politycznej paranoi J.Kaczyńskiego.

J.Kaczyński poprzez kontekst swojego rozumienie patriotyzmu, bezprawnie uzurpuje sobie prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich Polaków i usiłuje narzucić Polakom swoją wersję patriotyzmu będącą moralnie skrzywioną i wypaczoną. Nikt nie ma prawa nikomu narzucać żadnych form wzorców zachowań czy ograniczać swobodę wyboru a tym bardziej taka osoba jak J.Kaczyński, który jak obecnie wiadomo nie jest najlepszym przykładem jako autorytet w jakiejkolwiek dziedzinie czy aspekcie. J.Kaczyński nie rozumie samej idei Konstytucji, która daje pełnię praw, z których obywatel RP ma nieodwołalne prawo korzystać, ale te prawa nie mogą być ograniczane w imię wypaczonego pojecie bycia Polakiem.

Propozycja J.Kaczyńskiego ” Polacy nie muszą się wzorować na tym, co akurat dziś modne w Paryżu, w Brukseli, czy w Berlinie” jest taką właśnie próbą ograniczenia swobody wyboru, bo J.Kaczyńskiego praktycznie nie powinno obchodzić co się komuś podoba, a co nie, jakie wzorce zachowań będzie akceptował i stosował bo to jest indywidualną sprawą każdego Polaka. W tym przypadku mamy do czynienia z „ułomną demokracją”, gdzie większość ma się podporządkować dyktatowi jednostki, która poprzez swe niedorzeczne propozycje dąży do totalitarnej wizji państwa.

Następnie J.Kaczyński twierdzi : „Mamy własną kulturę, pamięć, tożsamość „, taką jak na Krakowskim przedmieściu reprezentowaną przez zwolenników PiS pełnej jadu, nienawiści i agresji widocznej podczas miesięcznic oraz w zorganizowanych wszelkich marszach pod auspicjami PiS ” w obronie…” ?. Ktoś taki jak J.Kaczyński akceptujący agresywne i nienawistne zachowania swoich zwolenników oraz polityków swojej partii w stosunku do osób, które mają odmienne poglądy, nie powinien się w ogóle wypowiadać na temat kto do czego ma prawo a tym bardziej o jakiś odnośnikach wzorców zachowań.

J.Kaczyński dla swych politycznych potrzeb zawłaszczył wszelkie święta państwowe, ma wg. swego mniemania jedynie on prawo do określania kto może być Polakiem a kto nie, kto może być patriotą, a kto nie. Obecnie J.Kaczyński w swym absurdalnym pędzie bycia jedyną wykładnią prawd wszelakich oraz jedynym mentorem Polaków, już mówi jakimi wzorcami zachowań mają się kierować Polacy…ale, które będą akceptowalne przez Jarosława Kaczyńskiego.

Dyktat kanonizacyjny Jana Pawła II, który zniewolił Polaków..

Obecny dyktat kanonizacyjny stosowany przez posłów, którzy swoją wiarę i poglądy stawiają nad konstytucyjne zapisy o neutralności światopoglądowej, można już nazwać swego rodzaju terrorem kultu świętości Jana Pawła II. Dla takich posłów nie istnieje coś takiego jak możliwość posiadania odmiennego zdania niż oni w kwestii kanonizacji Jana Pawła II. Zniewolenie Polaków kanonizacją jest niczym innym jak tylko terrorem religijnym jedynie stosowanym w krajach wyznaniowych.

Jan Paweł II dla jednych jest świętością a dla innych jest postacią niegodną upamiętnienia, bo był głuchy na krzyki i krzywdę dzieci wykorzystywanych seksualnie przez księży katolickich. Obecny spór o kanonizację Jana Pawła II jest sporem o światopogląd Polski jako państwa. Choć Konstytucja gwarantuje neutralność światopoglądową zarazem władze najwyższe RP zachowują bezstronność w kwestiach religijnych, to jednak zapis w projekcie uchwały gdzie jest mowa o uczczeniu kanonizacji jednoznacznie ukierunkowuje Polskę jako kraj z dominacją światopoglądu religijnego.

Postać jak Jana Pawła II można upamiętnić ale bez podtekstu religijnego. Niesiołowski w programie „Kropka nad i ” powiedział coś takiego :  ” Widzę zagrożenie liberum veto w tym, że niewielka grupa protestuje i cała większość musi się podporządkować ” tylko, że to właśnie katolicyzm posłów mających tendencję do pchania Polski w kierunku państwa wyznaniowego dominuje, chcąc na siłę wszystkim narzucić kult świętości Jana Pawła II. Już absurdem można nazwać inną wypowiedź Niesiołowskiego : „skąd się biorą ludzie, skąd się bierze taka nienawiść do dobra”. Jeżeli Niesiołowski ma na uwadze Jana Pawła II to taki fragment polecam o tym jak Jan Paweł II czynił „dobro” :

- Pontyfikat Jana Pawła II na ciemne strony, które obecnie są celowo zatajane i przemilczane, chociażby jak sprawa: ” księdza Marciala Maciela Degollado, założyciela zgromadzenia ruchu Legion Chrystusa, który seksualnie wykorzystywał i gwałcił chłopców i miał kilkoro dzieci z kobietami, z którymi utrzymywał romanse. Jan Paweł II chronił Maciela i zapewnił mu bezkarność, chociaż był informowany o jego przestępstwach. Stanowisk kościelnych pozbawił go dopiero papież Benedykt XVI.

O takich właśnie sprawach zapominają piewcy kultu świętości Jana Pawła II.