Alkoholowy amok Jana Dziedziczaka z PiS.

Zasadę „Rzuć łajnem, a nuż coś się przyklei”, rzucanie oszczerstwami i kłamliwymi insynuacjami pod adresem adwersarza PiS zawsze stosuje, gdy nie potrafi przedstawić w żaden sposób racjonalnych argumentów czy kontrargumentów potwierdzających oskarżenia PiS.

Nie inaczej jest tym razem, gdy „znawca” problemów alkoholowych Jan Dziedziczak twierdzi na temat B.Komorowskiego : ” Nie wiem, czy tam nie było jakiejś choroby filipińskiej „. Zarazem rodzi się pytanie, na jakiej podstawie Dziedziczak wysnuł takie wnioski ?

Wniosek - Dziedziczak MUSI mieć bardzo intensywne doświadczenia wynikające z nadużywania alkoholu i wiążącymi się z tym problemami, skoro potrafi na podstawie tylko jednego przemówienia B.Komorowskiego postawił taką diagnozę.

Jakoś Dziedziczak nie wystąpił z opinią ekspercką z dziedziny alkoholizmu jeżeli chodziło o ludzi z PiS jak Kruk, Hofman, Lipiński, Karski, Gosiewska czy Brudziński nie wspominając o mającym problemy z alkoholem L.Kaczyńskim, którego nadużywanie alkoholu było przyczyną opóźnienia lotu do Smoleńska. Dla kogoś jak Dziedziczak problem alkoholizmu we własnych szeregach partyjnych oczywiście nie występuje, ale już u innych wystarczy dosłownie byle co, aby ktoś taki jak Dziedziczak zaraz postawił diagnozę „choroby filipińskiej”.

Tego typu oszczercze oraz kłamliwe insynuacje i sugestie  pod adresem B.Komorowskiego jak te obecne ze strony Dziedziczaka potwierdzają fakt, że PiS już zdaje sobie sprawę z faktu – NIE udało się oszukać Polaków za pomocą ” niezależnego i technicznego premiera Glińskiego” , a obecnie z hukiem się wali kolejne polityczne oszustwo PiS „apolityczny i niezależny prezydent RP – Andrzej Duda”. Sam Duda już dał dowody swojego tchórzostwa oraz totalnego zakłamania i oszukańczych praktyk, bo kim tak faktycznie jest A.Duda – bezwolna marionetka jak L.Kaczyński.

PS. Czy ta pozerska postawa Jana Dziedziczka na fotografii nie jest efektem nadużycia alkoholu ? Ktoś taki jak Jan Dziedziczak z PiS widocznie mający duże problemy z alkoholem zawsze i innych będzie szukał symptomów nadużywania alkoholu.

A.Duda – pozer udający „apolitycznego” prezydenta RP.

A.Duda wzorem L.Kaczyńskiego będzie tylko i wyłącznie marionetką pełniącą obowiązki prezydenta RP – spolegliwa, sterowana z tylnego siedzenia, kierowana telefonicznie, niewolnik woli, okazująca bezwzględną lojalność oraz całkowite posłuszeństwo poleceniom oraz wytycznym wydawanym przez Jarosława. Taki stan rzeczy potwierdza oto ta wypowiedź polityka PiS : „Andrzej Duda nie bez powodu jest kreowany na spadkobiercę spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko powołuje się w co drugim zdaniu na zmarłego prezydenta, ale jest równie jak były prezydent ugodowy i podporządkowany Jarosławowi „.

A.Duda nawiązując do L.Kaczyńskiego walnął wiernopoddańczy pean: „Mój mistrz pozostawił po sobie wielkie, niedokończone dzieło odbudowy Polski „. Tu następuje ciekawa sytuacja, Duda twierdzi, że jako prezydent przywróci poprzedni wiek emerytalny (jego zmiana to „wielka niesprawiedliwość, która nigdy przez prezydenta nie powinna być zaakceptowana ) co twierdził L.Kaczyński na temat emerytalnego wieku ” Polacy pracują zbyt krótko, i że jest gotów o tym rozmawiać ” A.Duda obecnie podważa słowa swojego mistrza L.Kaczyńskiego, który akceptował i chciał rozmawiać na temat podniesienia wieku emerytalnego.

To już jest czystej wody populizm, A.Duda – likwidacja NFZ , najwidoczniej A.Duda cierpi na bardzo ciężki przypadek amnezji jak przypadku ciągnącego się za nim smrodu zaginięcia dokumentów i ułaskawienia wspólnika Dubienieckiego, że PiS już 2005 r. solennie obiecywał likwidację NFZ !!!. Jak widać to jaki z  A.Dudy jest praFnik a nie prawnik, który doskonale wie, że umowa słowna w świetle prawa jest zobowiązująca. Jednak najbardziej kuriozalne są słowa A.Dudy : „Dla mnie jako prawnika ten program, ta umowa to świętość”, świętość jak przypadku J.Kaczyńskiego, który powiedział ” Żadnej koalicji z SO ” oraz ” SO to twór oficerów SB ” po czym stwierdził ” Raz dane słowo jest dla mnie święte „.

Po słowach A.Dudy, który ostrzega przez „lewackimi ideologiami”  to już wiadomo, że KTO będzie stanowił prawo za prezydentury A.Dudy, a będzie – Episkopat Polski. A.Duda twierdzi, że jego partia jest przeciwna w stosowaniu metody in vitro, czy pierwszym aktem prawnym zgłoszonym przez A.Dude jako prezydent, będzie zmiana w kodeksie karnym – dwa lata bezwzględnego więzienia za stosowanie metody in vitro – tak brzmiała propozycja Kaczyńskiego.

Słowa B.Szydło : „…prezydenta, który godnie i z honorem będzie reprezentował wszystkich również na arenie międzynarodowej”, tak jak mistrz A.Dudy L.Kaczyński, który jak petent czekał na korytarzu i czekał na wizytę z prezydentem USA  G.Bushem i na marną fotkę. PiS zadba o „honor” A.Dudy jak zadbał o honor L.Kaczyńskiego nazwanego „Oszust” ?

„Polacy, nie dajcie się oszukać”, Kaczyński przypomina o swoich kłamstwach.

Słowa Kaczyńskiego: ” Polacy, nie dajcie się oszukać „, obecnie brzmią jak ostrzeżenie będące przypomnieniem, że Polacy już raz dali się oszukać i nabrać na tani PiS populizm oraz demagogiczne hasełka jedynie chwytliwe dla ucha. Obecnie Kaczyński ma dość swoisty styl prowadzenia polityki polegający na siłowym kreowaniu urojonej rzeczywistości przez siebie, którą krytykuje mówiąc: ” Nie ma żadnej odnowy, jest system, który służy mniejszości i za nic ma interesy większości obywateli, nie dajmy się nabrać „, zarazem trzeba się zastanowić, czy kiedykolwiek Kaczyński uzmysłowi sobie, że PiS populistyczne hasełko: ”Gdy PiS dojdzie do władzy to…” jest już od dawna odbierane przez Polaków na zasadzie „ nie dajmy się nabrać „.

Czy Kaczyński zgodnie z tym co szumnie zapowiada usunie z PiS Hofmana, Kamińskiego oraz Rogackiego, wszystko na to wskazuje, ale to będzie medialna pokazówka na zasadzie ” wysokie standardy w PiS „. To będzie dokładnie taka sama medialna ściema i farsa jaką PiS zafundował Polakom z udziałem min.Lipcem, którego zatrzymano 3 miesiące przed wyborami, ale PiS tuż przed samymi wyborami z min.Lipca zrobił kozła ofiarnego w ” imię walki łapownictwem „. Wywalenie Hofmana z PiS także zakończy wewnętrzną wojnę w PiS pomiędzy Mastalerkiem będącym protegowanym Brudzińskiego, a Hofmanem o polityczne względy Kaczyńskiego, to była bezwzględna wojna o wpływy, a jak widać Brudziński jest szarą eminencją w PiS z wielkimi wpływami i zaczyna Kaczyńskiego otaczać swoimi ludźmi.

Taka ciekawostka, zawsze gdzie pojawi się Kaczyński to mediach jest taka wzmianka ” była pełna sala na spotkaniu z Kaczyńskim „, czy kiedykolwiek ktoś się zastanowił jak PiS robi „frekwencje” na spotkaniach w terenie z Kaczyńskim : „Podstawowym polem działania Brudzińskiego jest organizacja spotkań otwartych prezesa. Planuje i przeprowadza kolejne objazdy okręgowe, powiatowe, wojewódzkie, środowiskowe.  Kładzie ogromny nacisk na liczną widownie spotkań. W jego budżetach żelazną pozycją jest wynajem autokarów. Biuro Joachima Brudzińskiego dyscyplinuje posłów oraz działaczy każdorazowo żądając dostarczenia konkretnej liczby ludzi”oraz Brudziński „informował prezesa o ewentualnym problemie z frekwencją ze wskazaniem winnych takiej sytuacji lokalnych posłów „. Ot cała tajemnica „pełnych sal zwolenników PiS” na spotkaniach z Kaczyńskim.

Kaczyński traktuje Ślązaków jak idiotów, którym można wszystko wmówić.

Kaczyński w Katowicach potraktował mieszkańców Śląska jedynie jak bezmyślną tłuszczę, której to można wmówić nawet najbardziej wierutną bzdurę chociażby na temat rzekomej reindustrializacji śląska, ale to jest kontynuacja taniej demagogii i chwytliwych hasełek dla ucha z serii  ”Gdy PiS dojdzie do władzy…”. Kaczyński jak ognia unika wyjaśnienia takich kwestii – „Dzisiaj polski węgiel jest zbyt drogi by ktokolwiek na świecie chciał ten węgiel kupować. Wielki czas by zamknąć te kopalnie, które nie potrafią zarobić na fedrujących tam górników. Kto ma im wypłacać pensję? Społeczeństwo?. Co ciekawe to, że górnicy nie potrafią zarobić na swoje pensje a związki zawodowe mają pretensje do rządu. To rząd ma obecnie zapewnić górnikom obfite wynagrodzenia? To rząd powinien kupować węgiel fedrowany przez górników?”

Jest szokiem, że Kaczyńskiemu przeszły przez gardło słowa „kopalnia Wujek” : „Jeśli dojdziemy do władzy, to ci wszyscy, którzy bronili kopalni Wujek i innych kopalni, zostaną kombatantami… „ po fakcie w jaki to wyjątkowo haniebny raz bezczelny sposób potraktował L.Kaczyński górników z tejże kopalni po wybuchu metanu. Dla przypomnienia : ” po wybuchu metanu w kopalni „Wujek” w 2009 r. L.Kaczyński zamiast się natychmiast udać na miejsce tragedii wolał pozostać na dożynkach prezydenckich w Spale i oddawać się hulanką oraz swawolą, bo w tym przypadku kalkulacja polityczna była prosta „Martwi górnicy nie głosują” Górnicy w kopalni „Wujek” zginęli w piątek a Lech Kaczyński żałobę narodową na odczepnego ogłasza dopiero w poniedziałek a z tej przyczyny bo jak sam powiedział : ” Żebym ja tańczył, to było pierwszy raz w życiu „.

Kaczyński skrytykował ustalenia ws. pakietu klimatycznego zarazem : ” Zadeklarował, że jeśli zbliżający się cykl wyborów zakończy się sukcesem jego partii, zrobi ona wszystko, by zmienić decyzję szczytu ws. polityki klimatycznej „. Tu w tym miejscu trzeba Kaczyńskiemu odświeżyć pamięć : ” Pakiet energetyczno-klimatyczny” to przepisy zmierzające do osiągnięcia celów w walce ze zmianami klimatu, które szczyt Unii zatwierdził w marcu 2007 r., czyli za rządów premiera J.Kaczyńskiego oraz prezydentury L.Kaczyńskiego” oraz „to Kaczyński jest odpowiedzialny za zapisy bardzo niekorzystne dla Polski, co potwierdza P.Woźniak b. min. w rządzie Kaczyńskiego : ” relacjonuje, że rwał sobie włosy z głowy, gdy Kaczyński zgodził się na pakiet 3 razy 20 ” i tu najważniejsza wypowiedź L.Kaczyńskiego :  Przecież zgodziłem się np. na politykę klimatyczną z punktu widzenia Polski ryzykowną. To był mój gest w stosunku do pani kanclerz Angeli Merkel „.

Kaczyński stwierdził ” Trzeba bronić górnictwa”… tak jak rząd PiS w latach 2005-7 interesów Polski, gdzie dzięki wyjątkowej nieudolności rządu PiS Polska zapłaciła 12 mld więcej za gaz z Rosji, bo b. ministrowi w rządzie PiS Jasińskiemu nie chciało się przeczytać aneksu do umowy z Gazpromem, ale długi byłego PC umorzył bez dwóch zdań, zasadnym jest pytanie -„Dlaczego Kaczyński jako premier za zaniedbania ws. ceny gazu nie stanął przed Trybunałem Stanu ?

„Mąż stanu”, J.Kaczyński jawnie kpi i szydzi z brata Lecha.

Z okazji 65 rocznicy urodzin Lecha Kaczyńskiego, brat Jarosław zamiast godnie uczcić rocznicę to w sposób bardzo niewybredny szydził i kpił z własnego brata nazywając go „mężem stanu jakiego nam potrzeba”. Nie wiem jaki cel przyświecał szyderstwom Jarosława, ale w taki sposób ośmieszyć brata, to niegodne zachowanie. Jak można obecnie mówić na temat L.Kaczyńskiego w kategoriach „mąż stanu” w kontekście telefonicznego sterowania przez brata Jarosława podczas negocjowania Traktatu Lizbońskiego przez L.Kaczyńskiego, słynnej podmianki w Lahti oraz fakcie upokorzenia L.Kaczyńskiego jako prezydenta RP przez b.prezydenta USA G.Busha, gdy to L.Kaczyński jak petent czekał przed drzwiami na spotkanie oraz upokorzył się błaganiem o marną fotkę.

Jeżeli mówi się o kimś „mąż stanu” to takie twierdzenie trzeba poprzeć faktami jakimi są zasługi na arenie międzynarodowej oraz krajowej. Obecnie J.Kaczyński NIE potrafi wymieć jakichkolwiek zasług swego brata jako prezydenta, a to z prozaicznego powodu, takowych praktycznie NIE było. Tak więc twierdzenie „mąż stanu” na temat L.Kaczyńskiego jest bezzasadne oraz będące nadużyciem. Twierdzenie J.Kaczyńskiego na temat L.Kaczyńskiego „że stał się on „przedmiotem nienawiści, że stworzono przeciwko niemu przemysł pogardy”, jest jedynie żałosną próbą zakrzyczenia prawdy na temat L.Kaczyńskiego, który był politycznym prezydentem, politycznym niewolnikiem woli oraz politycznym realizatorem wszelkich fobii Jarosława.

Zarazem można się zgodzić ze słowami J.Kaczyńskiego : „że stał się on „przedmiotem nienawiści, że stworzono przeciwko niemu przemysł pogardy”, że stał się przedmiotem nienawiści w kontekście wulgarnych i dosadnych epitetów T.Rydzyka pod adresem L.Kaczyńskiego oraz M.Kaczyńskiej oraz rozkręconym przemyśle pogardy przez środowisko Radia Maryja pod fakcie podpisania Traktatu Lizbońskiego, gdzie padały oskarżenia pod adresem L.Kaczyńskiego ocierające się o zdradę Polski. Jeżeli ktoś taki jak J.Kaczyński zaprzedaje honor i godność brata oraz bratowej za poparcie, zarazem nie potrafiący obronić honoru brata przed szkalowaniem i nagonką, może aspirować obecnie do roli premiera RP ?

Te słowa J.Kaczyńskiego to już Everest absurdu : ” Lech Kaczyński dążył do tego, żeby Polska była zorganizowana sprawiedliwie, sprawnie, by liczyła się w relacjach międzynarodowych”, szczególnie fakt „zorganizowana sprawiedliwie” odczuła B.Blida zaszczuta bez dowodów w imię PiS walki z wyimaginowanym układem, a słowa  ”by liczyła się w relacjach międzynarodowych” to Rubikon hipokryzji, szczególnie to było widać po fakcie, gdy J.Kaczyński chciał za pomocą weta na mięso skłócić UE z Rosją, co ten fakt A.Fotyga skomentowała lakonicznie ” Polskie weto będzie kontynuowane kosztem reputacji Polski”.

Żałosny wazeliniarz J.Kaczyńskiego – J.Brudziński.

Joachim Brudziński to książkowy przykład rynsztokowej mentalności z uwydatnionym dobitnie prymitywizmem intelektualny widocznym w jego wypowiedziach. Mentalnie Brudziński jest także idealnym odzwierciedlenie PiS-owca, który jest przekonany, że każdego może dosłownie obrzucić wulgarnymi epitetami, ale J.Brudzińskiemu czyniąc dokładnie to samo, ten mówi o sianiu mowy nienawiści oraz agresji pod adresem PiS. Można odnieść wrażenie, że pomiędzy J.Brudzińskim a K.Pawłowicz jest coś na zasadzie konkurencji – Kto zaistnieje w mediach najbardziej chamską oraz prostacką wypowiedzią. Na forach netowych widać jak na dłoni, że  taka knajacka retoryka J.Brudzińskiego jest dla zwolenników PiS wzorcem i wyznacznikiem, jakich „argumentów” należy używać w rozmowie z adwersarzem.

Ostatnio oberwało się Danielowi Olbrychskiemu, który : ” krytykował Prawo i Sprawiedliwość, a prezesa Jarosława Kaczyńskiego porównał do Władysława Gomułki – byłego I sekretarza KC PZPR „. Nie trzeba było długo czekać na reakcję  J.Brudzińskiego, który nazwał D.Olbrychskiego w sposób jedynie specyficzny dla siebie : ” żałosnym kabotynem” i „tuskowym żałosnym wazeliniarzem„, który „ślini się” do premiera”. Na tema Brudzińskiego można powiedzieć dokładnie to samo zarazem dodając, , że J.Brudziński już dawno powinien być umieszczony w instytucie Sèvres pod Paryżem jako idealny wzorzec PiS chama i prostaka.

Tak dla przypomnienia parę „złotych” myśli J.Brudzińskiego :

1. ” Nie chcemy już od Was uznania Ni Waszych mów, ni waszych łez! Skończyły się dni kołatania Do waszych serc, j…ł was pies ”

2.  ” To, że lewackie kundle szczekają, to niech szczekają”

3.  Straż miejska skarży Brudzińskiego za „spier… stąd”

Elokwencja oraz swoboda wypowiadania „myśli” przez J.Brudzińskiego robi niesamowite wrażenie. W przypadku J.Brudzińskiego jedynie co można powiedzieć jego chamstwo i prymitywizm jest wrodzone, ale najwidoczniej takie cechy osobowościowe jak u Brudzińskiego, których posiadanie jest obowiązkowe i stanowi warunek przyjęcia do PiS.

13.10 pokażmy gest Kozakiewicza KŁAMCY J.Kaczyńskiemu

J.Kaczyński który obecnie oskarża : ” Mosty w Warszawie mają być zamknięte lub płatne. Taką możliwość przewiduje strategia dla Warszawy, której autorem jest prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz „. Następnie Kaczyński mówi coś takiego : ” Próby dzielenia się tą odpowiedzialnością są nie tylko drogą kłamstwa, ale są także niegodne „. Co można w tym momencie powiedzieć na temat Kaczyńskiego hmm… jedno kłamstwo wte czy wewte nie robi już praktycznie różnicy takiej personie o marnej reputacji jaką jest Kaczyński.

Bo jak faktycznie wygląda PRAWDA w kwestii, którą można śmiało nazwać ” afera mostowa „, otóż: „Pomysł z opłatami za przejazd mostem powstał jeszcze na wniosek prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zespół pracował nad nim wiele miesięcy i ten dokument trafił na moje biurko 27 lipca 2006 roku, tj. po 7 dniach mojego urzędowania - powiedział w „Faktach po Faktach” w TVN24 Kazimierz Marcinkiewicz, były komisarz stolicy „, którego ustanowił J.Kaczyński jako premier.

Chyba jedynie naiwny spodziewa się po Kaczyńskim, że cokolwiek miało by się zmienić w kwestii jego oszczerstw, kłamstw i pomówień. Skoro Jarosław ” skoro poświęcił brata starając się winą obarczyć innych, to nie wyobrażam sobie by miał poczuć nagły przypływ uczciwości w stosunku do innych osób a w szczególności do przeciwników politycznych. Ten człowiek nie ma za grosz przyzwoitości, zawsze wspinał się po plecach innych a gdy pleców było za mało to nie wahał się wspinać po trupach”. Ten cytat jest netu i pełni mówi prawdę o Kaczyńskim.

Już dość kłamstw Kaczyńskiego !!! Co jest pewne, że istnieją dokumenty, które same oskarżają, że za czasów rządów PiS były przymiarki do wprowadzenia takich opłat wzorowanych na opłatach w USA. Więc Kaczyński przestań się w końcu ośmieszać i kłamać zarazem narażać miasto Warszawę na koszty referendum.

J.Kaczyński jawne kpi i szydzi ze swojego brata.

Jakim to trzeba cynikiem jak J.Kaczyński, aby tak perfidnie zakłamywać rzeczywistość jaką był fakt niewolnictwa L.Kaczyńskiego wobec woli brata Jarosława. Tak perfidnie kłamać jak J.Kaczyński to trzeba się z tym urodzić. Powiedzieć takie wierutne kłamstwo, to tylko J.Kaczyński potrafi : ” Miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny „. Szczególnie ten fakt „niesterowalności” był widoczny podczas negocjacji Traktatu Lizbońskiego, gdzie rzekomo „apolityczny” prezydent RP jakim ponoć był L.Kaczyński, był telefonicznie instruowany przez swego brata Jarosława.

Tym stwierdzeniem to J.Kaczyński to wręcz rozbawił mnie do łez : ” Lech Kaczyński porozumiał się z George’em W. Bushem „, ewidentnie to było widać owe „porozumienie” , gdy Lech Kaczyński jak petent wręcz żebrał o 5 min. spotkania z Bushem oraz o marną fotkę, którą mógłby się ewentualnie się chwalić. Bije Jarosław w bęben kłamstwa stwierdzeniem : ” Jako kolejny sukces swojego brata Kaczyński wskazuje wyjazd do Gruzji w 2008 r” , no, no sukces niesamowity, którym były naciski na pilotów, aby wylądowali w Tblilisi, gdzie fakt odmowy lądowania L.Kaczyński skomentował : ” Piloci muszą być mniej lękliwi, po powrocie do kraju trzeba zrobić z tym porządek „.

Ot „amnezja” Jarosława, jakoś w kategoriach gloryfikujących brata Lecha, brat Jarosław dziwnym trafem zapomniał o haniebnym zachowaniu Lecha, który wolał hulanki , swawole w Spale niż udać się na miejsce tragedii w kopalni „Wujek ” gdzie doszło do wybuchu metanu, bo być może L.Kaczyński wyszedł z założenia ” Martwi nie głosują ” .

Jarosław powiedział : „… Pewnie za to zapłacił życiem … „. Tak zapłacił, ale  za swe pieniactwo: ” Ja też tam będę „, gdzie jako personalnie odpowiedzialny za katastrofę w Smoleńsku ma na sumieniu śmierć niewinnych 95 osób, choć… hmmm być może historia wystawiła Lechowi swój rachunek za polityczny taniec na grobach pomordowanych żołnierzy w Katyniu.