„Ty ku….wo czerwona” – PiS obchody 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Smoleńska dzicz, modli się przed Pałacem, ale po modlitwie rozmodleni PiS katolicy smoleńscy zaczęli obrzucać prezydenta  B.Komorowskiego wulgaryzmami oraz obelgami.

Jak można poznać PiS smoleńskiego katolika – rozmodlony z  jęzorem wywalonym do komunii, w ręku trzyma różaniec a  drugiej  trzyma nóż, który wbije w plecy każdemu, kto nie    wierzy w  zamach.

Taki prymitywne zachowanie jest jedynie charakterystyczne dla elektoratu PiS będącego zlepkiem szumowin oraz wszelkiej maści mętów społecznych z podstawowym  wykształceniem, zarazem  wychowanych w patologicznych rodzinach i  na co  dzień  tarzających się  nieustannie w PiS rynsztoku nienawiści, eskalacji agresji celowo podsycanej przez Kaczyńskiego.

Jakby tego było mało smoleńskiej PiS dziczy, relacjonujących  dziennikarzy z TVP obrzucano wulgaryzmami  ”Ty ku….wo czerwona spier…… laj z telewizji”. Takie niebezpieczne i agresywne zachowania smoleńskiej PiS dziczy już skłaniają do wniosków, że potok inwektyw łącznie z karalnymi groźbami może już przybrać formę czynnej fizyczną agresję w stosunku do osób, które nie wierzą w zamach. Aby uzmysłowić skalę zagrożenia, takie przykłady : ” Znany dziennikarz telewizyjny: dwa razy mu się włamują do garażu, zdejmują wszystkie koła, rysują samochód i piszą „PO-wska świnia” oraz ” Także niektórzy prokuratorzy, którzy zajmują się Smoleńskiem dostają telefony i anonimy z obelgami, a nawet pogróżkami „.

Także w mediach dochodzi do coraz bardziej agresywnych i brutalnych ataków przez czynowników PiS pokroju K. Czabańskiego b. prezes radia za rządów PiS, który publicystów nie popierających teorii zamachu, nazywa medialnym szczurami na usługach władzy. Obecne polityczne wymachiwanie przez Kaczyńskiego sztandarem nienawiści z napisem ” Zemsta za śmieć L.Kaczyńskiego”, doprowadzi do tego, że fanatyczne PiS bojówki będąc otumanionym amokiem „zamachu”, przepełnione nienawiścią i agresją doprowadzą do rozlewu krwi Polaków.

Co jest tego wszystkiego przyczyną, otóż Kaczyński enty raz pokazał, że nadal żyje w swym małym, poskręcanym, chorym i spaczonym wirtualnym światku własnych fobii, obsesji, psychoz, natręctw, paranoi, projekcji, manii i wiecznej konfabulacji. Kaczyński usilnie tworzy mit brata-męczennika, który nie mógł zginąć przez przypadek, tylko z rąk wrogów, dla których stał się celem zamachu.

Smoleński koszmar Kamila Stocha.

Po smoleńskiej kompromitacji Macierewicza i jego „ekspertów” od pękających parówek i puszek , Macierewicz z dwukrotnego mistrza olimpijskiego K. Stocha zrobił wręcz na siłę „smoleńskiego patriotę”.  Wciągnięcie przez Macierewicza, K.Stocha do swoich politycznych gierek jest zagraniem wyjątkowo podłym i obrzydliwym, gdzie kontekst tej niesamowicie podłej zagrywki Macierewicza jest jednoznaczny, musiano na siłę znaleźć nową twarz, która będzie firmowała nadal  smoleński amok i koszmar kłamstw. Jest niemałym zaskoczeniem, że Macierewicza nie powiedział na temat K.Stocha „tak ląduje debeściak „. Ewentualna rozmowa Macierewicza z K.Stochem, tak mogłaby wyglądać : „Panie Kamilu jesteśmy pod wrażeniem Pana sukcesów w Soczi,  gratulujemy, ale jednak wróćmy do głównego wątku naszej rozmowy, co Pan sądzi na temat rozwiązania WSI… „.

Najwidoczniej genezą objawienie Macierewicza, że K.Stoch ma cokolwiek wspólnego z tragedią w Smoleńsku, chyba były dwa skoki K.Stocha pierwszy na odległość 105,5 m , drugi na odległość 103,5 m. co daje średnią … 104.5 m. !!!. Macierewicz w tym momencie dostał objawienia oraz olśnienia i poprzez „skorygowanie ” faktów jak to ma w zwyczaju, po swojemu zinterpretował ową średnią, która być może wg. Macierewicza wyniosła 10.04. W tym wypadku Macierewicz już nie miał najmniejszych wątpliwości i oświadczył : ” To oddanie hołdu tym, którzy polegli pod Smoleńskiem. To wspaniałe „. Później to już był efekt kuli śniegowej : ” Stoch napluł Putinowi w twarz „, dorobiono teorię „kasku smoleńskiego ” o którym pisali Karnowscy : ” Widok lecącej nad Rosją biało-czerwonej szachownicy może być niezapomnianym przeżyciem”.

K.Stoch NIE składał praktycznie żadnych deklaracji politycznych !!! Jaka jest PRAWDA na temat kasku i widniejącej na kasku szachownicy, wypowiedź K.Stocha : „  Podczas sesji zdjęciowej w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie przy kolejnym samolocie zobaczyłem ten znak. Pomyślałem wówczas, że fajnie byłoby mieć taki na kasku na igrzyskach w Soczi. Okazało się, że potrzebna była zgoda, ale nie było z nią problemu „, dodając : ” Symbol lotniczej szachownicy chciałbym zamieścić na moim kasku startowym, w którym wystąpię w 2014 roku na igrzyskach olimpijskich w Soczi. Wierzę, że symbol polskiego lotnictwa wojskowego będzie dla mnie szczęśliwy „.

Upolitycznianie przez Macierewicza dla swych marnych celów zainteresowanie K.Stocha tematem lotnictwem, jest wyjątkową podłością. Przypisywanie komukolwiek fałszywych oraz kłamliwych intencji zarazem interpretowanie faktów na swoją modłę jest specjalnością Macierewicza. Może Macierewicz będzie miał na tyle odwagi i spyta się samego zainteresowanego, czyli K.Stocha czy chce mieć cokolwiek wspólnego ze smoleńskim cyrkiem kłamstwa i absurdu. Czy Macierewicz będzie chciał powołać K.Stocha do swego zespołu jako eksperta z dziedziny lotów, kto wie.

Taniec chochołów wokół smoleńskiej brzozy.

Obecnie wszelkiej maści polityczne chochoły na smoleńskiej tragedii zbijają ponownie kapitał polityczny na zasadzie kto palnie większy idiotyzm, to jest bardziej medialnie słyszalny. Nawet niektóre chochoły wręcz auto promują się aspirując do roli kolejnego eksperta wygłaszając kolejne niczym nie poparte swe brednie a jedynie będące tworem ich chorej i wybujałej wyobraźni. Obecne przekomarzanie się czy brzoza była złamana przed czy po, jest jedynie najzwyklejszym biciem piany nie wnoszącym nic sensownego do całej sprawy. Sednem całej sprawy jest – Kto stoi za decyzją aby tutka lądowała w takich warunkach a brzoza to efekt pośredni całego łańcuszka zdarzeń.

Tylko co jest najgorsze w tym wszystkim, że ten obecny polityczny festiwal smoleńskiej próżności oraz głupoty, który tak nakręca i podnieca polityczne chochoły, nabiera ponownie szalonego tempa. Obecnie już nie chodzi o samą przyczynę katastrofy tylko kto komu bardzie dowali swoimi idiotyzmami, które uważa za swe jedyne głoszone prawdy. Najgorsze jest to, że ten cały absurd smoleńskiej głupoty firmują osoby z tytułami profesorskimi, czym narażają się na drwiny oraz na krytykę osób zdroworozsądkowych mających poczucie realizmu wynikającego z samodzielnego myślenia.

Celowym jest dalsze podtrzymywanie kłamstwa smoleńskiego, gdzie to kłamstwo jest firmowane słowem ” zamach „, bo to daje gwarancję dalszego polityczno – medialnego bytu dla wszelkiej maści chochołów. Niestety, ale to trzeba powiedzieć, dla politycznych chochołów dalszy taniec w okół smoleńskiej brzozy jest swego rodzaju narkotycznym transem, z którego nie chcą być wybudzeni. Jest zauważalna celowość w postępowaniu politycznych chochołów, którzy za wszelką cenę pomijają wszelkie aspekty mogące zburzyć budowane z takim mistycyzmem wierutne kłamstwo smoleńskie mające odwrócić uwagę od najważniejszego aspektu – odpowiedzialność decyzyjna najważniejszych osób na pokładzie.

Im bliżej będzie wyborów w 2015 tym będzie bardziej narastał absurd smoleńskiej głupoty firmowany przez osoby z tytułami profesorskimi. Ten obecny taniec politycznych chochołów w okół smoleńskiej brzozy ma tylko jeden cel, wykorzystać smoleńskie trumny jako polityczną trampolinę aby wskoczyć na polityczny świecznik, gdzie już dalej, ale na koszt podatnika dalej raczyć Polaków swymi smoleńskim bredniami o zamachu.

Smoleńskie wdowy, czy smoleńskie HIENY !!!

Smoleńskie polityczne HIENY wypełzły ze swych nor na  żer w postaci Ewy Błasik, Beaty Gosiewskiej, Zuzanny Kurtyki , Małgorzaty Wasserman, na dalszą polityczną konsumpcję ciał swych najbliższych czego jedynym jest  polityczne żerowanie dla swych własnych korzyści politycznych. Wymienione owe smoleńskie hieny mając politycznie resztki swych najbliższych pomiędzy zębami, racząc się nadal politycznie resztkami zwłok swych najbliższych , chcą nadal grać tym co pozostało po ich politycznej konsumpcji, zarazem na tym budować swój polityczny kapitał, zarazem tańcząc na trumnach swych najbliższych,

Ewa Błasik, żona tego co zameldował gotowość do startu zamiast kapitana tupolewa, czym wziął na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo,  stwierdziła coś co być może jest rozwiązaniem zagadki śmierci jej męża oraz pozostałych i to niewinnych 95 !!! ofiar tragedii smoleńskiej : ” To nie rozmowa pana premiera Jarosława Kaczyńskiego z poległym bratem jest tu istotna. Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest utajniona rozmowa premiera Tuska z premierem Putinem”. Ewa Błasik poruszyła dość istotna kwestię celowo pomijaną przez Macierewicza – ostatnia rozmowa Jarosława z Lechem !!!

Zastanawiającym jest skąd E.Błasik wie o utajnionej rozmowie Tuska i Putina… nie wiem, być może to chory wymysł jej wyobraźni, ale ten problem zostawiam specom od psychiatrii. Najwyraźniej ostania rozmowa Jarosława z Lechem jest jedynym wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej a w przypadku ujawnienia tej rozmowy, zmusi smoleńczyków do oddania kasy, czego najbardziej obawia się Ewa Błasik. Przecież to jest wiadomym, wdowy smoleńskie to cyniczne osóbki, chcące wyciągnąć jak najwięcej kasy, bo ONE nie mają uczuć, jedyne UCZUCIE smoleńskich wdówek – to wyciągnięcie jak największej kasy za truposza na trumnie którego obecnie robią polityczne kariery.

„Jak zaznaczyła Błasik, w jej ocenie apel Deresza jest „czystą grą polityczną”. – Niech pan Deresz i inni nie przeszkadzają nam w dochodzeniu do prawdy, bo ci, którzy zginęli, na nią zasługują. Naszym obowiązkiem jest wszystko do końca wyjaśnić „, to dlaczego Ewa Błasik bagatelizuje fakt rozmowy Jarosława z Lechem , są jedynie tego dwa powody, pierwszy ” Kasa Misiu kasa” za mego męża, drugi na trumnie męża jako trampolina, wskoczyć do sejmu.